No i dzień dobry! Dziś jest już trochę lepiej niż ostatnio, ale to głównie dlatego, że mamy przedłużony weekend, dziś zrobiłam sobie i dzieciom wolne i dzięki temu, że jest dzisiaj tak luźniej to jest jakoś tak milej po prostu. Co prawda dzisiaj mamy zaproszenie na urodzinki, ja mam w końcu paznokcie, a jutro wesele, więc też się trochę będzie działo, i czekam na spokojniejszą znowu niedzielę!
A dzisiaj mam dla Was maskę do twarzy od marki Garnier z serii Skin Naturals. Wiecie, że ja uwielbiam maski w płachcie, wiecie, że jest to zdecydowanie moja ulubiona forma aplikacji maseczek, więc z chęcią używam każdej, która jest w płachcie! A Garnier to już w ogóle ma świetne produkty do pielęgnacji. Także, enjoy!
Garnier AHA + BHA, charcoal
oczyszczająca maska w płachcie
Maska w płachcie, jak wszystkie zamknięte są w plastikowym płaskim opakowaniu, które ja uwielbiam. To opakowanie sprawia, że maski w płachcie jeżdżą ze mną wszędzie, na wszystkie wyjazdy, krótkie czy długie - uwielbiam! I poważnie po różnych imprezach ja rano zawsze nakładam sobie maskę na twarz i czuję, że mi lepiej, więc duży plus i za opakowanie i za samą aplikację. Ja uwielbiam maski w płachcie, są turbo wygodne w użytkowaniu, wyciągamy, nakładamy, chillujemy, ściągamy i wyglądamy pięknie.
Maski w płachcie od Garnier ma idealny kształt, który fajnie dostosowuje się do twarzy, oczywiście jest trochę większa, ale nie ma problemu, żeby ułożyć ją idealnie na twarzy. Fajnie przylega, nie spada z niej, a kosmetyk nie spływa też z maski, zapach jest zawsze bardzo ładny i wszystko tutaj gra. Jedyną rzeczą wyróżniającą tę maskę od innych jest jej odcień, bo jest czarna, więc zawsze robi dodatkowe wrażenie na moich dzieciach.
Maska w płachcie ma główne zadanie oczyszczające, ale i przy okazji nawilżające. Mamy tutaj produkt, który załatwia nam dwie rzeczy na raz. Nie dość, że bardzo ładnie i przyjemnie oczyszcza, zwęża pory i odświeża naszą cerę, to przy okazji dogłębnie ją nawilża i odżywia. Po ściągnięciu maski, twarz się wydaje bardzo uspokojona, nie jest zaczerwieniona, nie jest podrażniona, zyskuje bardzo przyjemny wyrównany koloryt skóry i wydaje się być w idealnym stanie na późniejszą pielęgnację.
Jest to idealny produkt przed jakimś większym wyjściem, kiedy chcemy oczyścić skórę, ale przy okazji zadbać o odpowiedni poziom nawilżenia skóry. Maska świetnie się sprawdza i robi dokładnie to, co do niej należy, co jest super!
Nie będzie to zaskoczeniem jak powiem, że uwielbiam te wszystkie maski w płachcie do Garnier, one są fenomenalne, nie dość, że działają świetnie, to jeszcze mają bardzo wygodną aplikację. Maski świetnie przylegają do twarzy, no i działają na każdy milimetr skóry, co jest super! Efekty też utrzymują się długo, nie jest tak, że założymy, ściągniemy i trzeba od nowa. Uwielbiam też fakt, że tych masek jest naprawdę sporo różnych rodzajów, każdy znajdzie dla siebie odpowiednią pielęgnację. Są różne zapachy, różne przeznaczenia, ale i tak za każdym razem efekty są bardzo zadowalające, co jest naprawdę super! Ja je uwielbiam, co chyba widać!
A Wy znacie te maski? Używacie ich? Dajcie koniecznie znać, co o nich sądzicie. Ja sie bardzo cieszę, że co jakiś czas pojawiają się w Pure Beauty Box i mam możliwość testować wszelkie najnowsze nowości, ale też nie ukrywam, że jak tylko widzę je w drogerii w super promocji to robię sobie zapas. A jak!
[produkt otrzymany w ramach współpracy, ale jego recenzja nie była wymagana]










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD