Dzień dobry! Jak się macie? Co u Was słychać? Powiem Wam, że ja po weselu dziś jestem padnięta, ale zarazem na maksa zadowolona! Ta wczorajsza impreza byłą genialna, bawiłam się świetnie, wytańczyłam się, najadłam, popiłam i jestem po prostu super szczęśliwa, że mam kolejną psiapsi szczęśliwie zakochaną z super mężem u boku, no uwielbiam!
A dzisiaj chciałabym Wam opisać produkt, który użyłam w samochodzie jadąc na wesele. Bo dobrze wiecie, że ciężko mi idzie z pielęgnacją stóp, więc na większe okazję ratuję się oczywiście maskami do stóp, które robią robotę w 15 minut i stopy wyglądają cudownie! Więc chętnie siedziałam w samochodzie z maską od Purederm na stopach! Tym bardziej, że mamy tutaj inną formę aplikacji.
Purederm One Step Heel
Wegańska maska wygłądzająca na pięty
Maska znajduje się w typowym opakowaniach, w jakich zazwyczaj znajdują się maski w płachcie, ja bardzo lubię taką aplikację, nie lubię smarować się dłońmi, bo potem ręce mam klejące i jest to dla mnie turbo nieprzyjemne. Uwielbiam formę aplikowania masek w płachcie, czy w formie skarpetek lub rękawiczkach. Tutaj mamy coś innego, mamy taką jakby opaskę jedynie na pięty, co też ma swoje plusy, na pewno jest to wygodniejsze od standardowych skarpetek (chociaż one dla mnie są i tak w porządku) i działamy tu konkretnie na pięty, co też ma swoje plus.
U mnie ta forma nie do końca się sprawdziła, jedna maska mi się troszkę rozdarła i jakoś nie umiałam sobie poradzić z odpowiednim nałożeniem tej maski na stopy, miałam wrażenie, że nie przylega tak dobrze, jak powinna i że zdecydowanie coś robię źle, ale to może być kwestia moich zdolności, a raczej ich braku.
No i cóż. Mogę przyznać, że jadąc na wesele, taka szybka forma ratowania pięt jest super opcją, nie będzie to moja ulubiona forma aplikacji, mam wrażenie, że skarpetki jednak lepiej przylegają do newralgicznych miejsc i tam, gdzie rzeczywiście jest potrzeba nałożenia takiego produktu. Ta maska mimo rozdarcia i innych przeciwności losu zadziałała na stopy całkiem wystarczająco. Nie są to efekty wow, ale faktycznie było widać, że pięty były gładsze i miększe, a przecież o to mi na szybko chodziło. Chociaż ja zdecydowanie, chętniej będę sięgać po skarpetki, ale to też jest coś ciekawego i nowego.
Znacie ten produkt? Używałyście?
[produkt otrzymany w ramach współpracy, ale jego recenzja nie była wymagana]
lol










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD