Dzień dobry! Jak się macie? Szykujecie się na weekend? Szykujecie się też i na długi weekend? Już niedługo majówka, a nie ukrywam, ale też i myślę już o wakacjach, myślę o wyjazdach, myślę o odpoczynku, o oderwaniu się od rzeczywistości na tyle, żeby rzeczywiście nie myśleć, nie musieć pamiętać i żeby po prostu sobie myć w pełnym słońcu, w okularach przeciwsłonecznych i po prostu sobie chillować.
A jak już chillować i to w pełnym słońcu to wiecie o czym musimy pamiętać? Oczywiście, że o ochronie przeciwsłonecznej, ale wiecie, co jest jeszcze ważne? Nasze dobre samopoczucie, a ja rozumiem, że są osoby, które potrzebują np. makijażu, żeby dobrze się czuć. Na szczęście nałożony makijaż nie wyklucza naszego dbania o cerę w pełnym słońcu i są już na rynku produkty, które możemy nałożyć na makijaż i w dalszym ciągu będziemy cieszyć się i makijaż i niespaloną skórą, a Clochee to jedna z tych marek, która właśnie wprowadziła mgiełkę ochronną już jakiś czas temu, więc zapraszam do recenzji, bo jest to produkt, który warto mieć!
Clochee over makeup
mgiełka ochronna na makijaż SPF 50+
Mgiełka znajduje się w aluminiowym opakowaniu, oczywiście mamy tutaj atomizer, jest spray, który rozpala świetną mgiełkę. Ta mgiełka jest idealnie rozproszona na całą twarz, Zapach jest bardzo ładny i wszystko tutaj gra. Mamy bardzo wygodne opakowanie, dość niewielkie opakowanie, które zmieści nam się nawet w mniejszej torebce, co umożliwia nam pryskanie twarzy w każdej chwili, kiedy tylko czujemy, że tego potrzebujemy.
Tak jak wspomniałam wcześniej, mgiełki możemy użyć w każdej chwili, co jest niesamowicie wygodną opcją. Mgiełka ma świetny atomizer i rozpyla genialnie produkt na twarz, nie ma znaczenia czy na twarzy jest makijaż czy nie. Mgiełka świetnie pokrywa całą twarz, bardzo wygodnie nakłada się na odkryte miejsca ciała. Jeśli mamy na twarzy makijaż, gwarantuję Wam, że po użyciu mgiełki makijaż pozostaje nietknięty. Kosmetyki nie zmieniają ani swojego koloru ani właściwości, mgiełka nie powoduje, że makijaż się łatwiej ściera lub skóra się bardziej przetłuszcza. Nie mamy tutaj żadnych oznak, że coś nałożyliśmy dodatkowo na makijaż.
Mgiełka jest tak jakby niewidoczna na twarzy po nałożeniu, ale działa, nasza skóra twarzy jest cały czas chroniona przed mocnym promieniowaniem słonecznym. Mgiełka świetnie się sprawdza, robi wszystko to, co trzeba. Nie powoduje zmian w wyglądzie makijażu, co jest mega ważne, a co najważniejsze, wspiera ochronę skóry, ochrona przeciwsłoneczna jest tutaj na mega wysokim poziomie, co jest mega przydatne teraz na zbliżające się wakacje. Makijaż na szczęście już nie jest przeszkodą w bezpiecznej kąpieli słonecznej, nie ma potrzeby zmywania go kilka razy dziennie, re-aplikowania kremu z SPF'em a potem nakładania makijażu raz jeszcze. Jest to świetne rozwiązanie, które mi się bardzo podoba, bo zdecydowanie zaoszczędza czas!
Ja mogę tylko polecić tę mgiełkę, działa świetnie, super się rozpyla, fajnie pachnie, nie wpływa na makijaż, no i dla mnie jest to zdecydowanie idealne rozwiązanie, z którego korzystam od tamtego roku i jestem bardzo zadowolona. Wiadomo, że czasem w upalne dni warto się np. nie malować albo rzeczywiście zmyć makijaż i zrobić od nowa, więc do wszystkiego musimy podchodzić z umiarem i rozważną głową. Ale jest to na pewno świetne rozwiązanie, kiedy jednak makijażu zmyć nie możemy, a chcemy ochronić naszą skórę przed słońcem. No i co, ja Wam mogę powiedzieć? Takie cuda są zawsze w Pure Beauty. Te boxy kosmetyczne są zdecydowanie wyjątkowe i pełne genialnych kosmetyków.
[produkt otrzymany w ramach współpracy, ale jego recenzja nie była wymagana]

















.png)














