Ziaja orzeźwiająca mgiełka do ciała i włosów

07 stycznia 2026

 
Dzień dobry! Wróciliśmy! Wróciliśmy do naszego standardowego trybu, wracamy do pracy po dłuższej lub krótszej labie, wracamy do naszej starej rutyny, przedszkole, pobudki, pakowanie, szykowanie i wszystko to, o czym pewnie już zapomniałam po tych dwóch tygodniach spowolnienia. Fajnie, taki czas był chyba każdemu z nas potrzebny, a ja naprawdę się zdystansowałam, odpoczęłam i potrafiłam się wyłączyć. Może i trochę za bardzo, ale na szczęście ten tydzień będzie trwał tylko trzy dni i znowu weekend, więc będzie łatwiej nam się przyzwyczaić na nowo. 
A jak już uczymy się działać od nowa, mamy Nowy Rok, co wiąże się z realizowaniem planów, celów, postanowieniami noworocznymi, mam dla Was coś, co może nas wspomóc. Orzeźwiająca mgiełka do ciała i włosów o świetnym zapachu mango marki Ziaja, która ma sporo przyjemnych właściwości. Ale już przechodzę do clue!


Ziaja orzeźwiająca mgiełka
do ciała i włosów




Orzeźwiająca mgiełka do ciała i włosów znajduje się w dość niewielkiej buteleczce z ciemnego tworzywa, co wpływa pozytywnie na utrzymanie odpowiednich właściwości produktu. Jest prosto, przejrzyście, ale bardzo mi się to podoba, widzimy najważniejsze rzeczy i wszystko tutaj gra. Oczywiście buteleczka ma atomizer, który rozpyla idealną lekką mgiełkę.
Mgiełka jest super rozproszona, więc fajnie pokrywa większą część ciała bez uczucia mokrego w jednym miejscu. Zapach jest obłędny, pachnie słodko, owocowo i bardzo przyjemnie! Zapach jest zdecydowanie orzeźwiający i pobudzający. Idealny!


Wydaje mi się, że mgiełka będzie strzałem w 10 na lato, ale cieszę się, że sprawdziłam ją już teraz, bo fajnie jest mieć coś, bez czego wiem, że się nie obejdę, jak będzie turbo gorąco! Mgiełka daje cudowne uczucie orzeźwienia, schłodzenia i jest po prostu przyjemniej. Do tego pachnie obłędnie, więc fajnie maskuje inne zapachy, a sam zapach utrzymuje się bardzo długo, co jest jeszcze fajniejsze. Super, że możemy też spryskać nią włosy, więc mamy dodatkowy pachnący aspekt. A pachnie mega!
Mgiełka fajnie schładza, ale i delikatnie nawilża. Teraz kiedy czuję ogromne zmęczenie, ta mgiełka mnie odpręża i relaksuje. Sam zapach przenosi mnie gdzieś w ciepłe kraje, więc zimową porą działa pozytywnie na psychikę, która może być zmęczona zimą. 


Mgiełka jest super! Daje ukojenie zmysłom, ale i przyjemność ciału. Oczywiście sporadycznie będę tej mgiełki używać, bo zapach jest nieziemski, a ja lubię jak mi pachnie, ale zdecydowanie mgiełkę będę używać na maksa, jak tylko zrobi się cieplej, a i na wakacjach. No idealnie wkomponuje się w ciepły klimat, da orzeźwienie, ale i lekkie ochłodzenie, jak i delikatnie nawilżenie. Mgiełka fajnie się sprawdzi na basenach czy nad wodą, kiedy będziemy chcieli się odświeżyć. No bomba!


A może ktoś z Was szykuje się na wakacje zimą? Kto ma dość śniegu i minusowych temperatur i ucieka stąd? Jeśli są tu takie osoby, to wiecie co koniecznie musicie zapakować do walizki. A jeśli tak, jak ja czekacie na turbo lato za granicą, to ta mgiełką będzie zakupem numer 1!
A o takich produktach Pure Beauty pamięta cały rok!


[produkt otrzymany w ramach współpacy, ale jego recenzja nie była wymagana]

Prosalon Professional Artplex Bond Reapir serum odbudowujące

05 stycznia 2026

 
Dzień dobry! Jak się macie? Jak weszliście w 2026 rok? Ja mam wrażenie, że ten Rok konia to będzie mój, działam już z rzeczami, które odwlekałam jakiś czas. I musze przyznać, że jestem mega podekscytowana! Mam też już plan na styczeń jeśli chodzi o bloga, więc teraz tym bardziej wiem, że muszę wytrwać i działać regularnie. Ale muszę jeszcze sobie wypisać jakiś większy plan na ten rok. 
Ale zanim to wszystko zrobię w końcu to mam dla Was pierwszą recenzję na ten rok! I działamy z włosami, działamy, bo ostatnio rozjaśniłam sobie włosy, więc teraz widzę, że muszę o nie bardziej dbać. Ale na szczęście, Pure Beauty zawsze spełnia moje oczekiwania i mam produkt, który może okazać się dla mnie wyborem numer 1 ! Mamy tutaj serum odbudowujące włosy Bond Reapir, które ma za zadanie odbudować nasze włosy. Marka Prosalon to ostatnio marka, która pojawiła się w mojej łazience i coś czuję, że zostanie ze mną na dłużej. A na razie, enjoy!

Prosalon Professional Artplex Bond Reapir
serum odbudowujące





Serum znajduje się w typowym i standardowym opakowaniu, mamy tutaj pompkę, która działa bez zarzutu, a także na opakowaniu mamy też wszystkie najważniejsze informacje. Wszystkie produkty i informacje znajdziemy też z łatwością w Internecie, co jest zawsze mega wygodne i na plus. 
Tak, jak pisałam pompka działa bez zarzutu, tak naprawdę połowa jednej pompki to idealna ilość do nałożenia na włosy suche w ciągu dnia, czy np. rano i wtedy nie ma obawy o sklejenie włosów. Poza tym, całą jedną pompkę chętnie nakładam na noc, kiedy też wiem, że następnego dnia będę myła włosy, a wcześniej serum będzie mogło sobie fajnie działać na włosy. 
Jeśli chodzi o używanie na mokre włosy, to tutaj mamy inną bajkę, całą jedną pompkę możemy nałożyć na włosy i wtedy idealnie wniknie w głąb włosów bez przetłuszczenia i wyżej wspomnianego sklejenia. Serum ma dość 'mokrą' konsystencję, trochę jak taka rzadka maska, dlatego warto najpierw sprawdzić, jak nasze włosy reagują na to serum i wyczuć ile produktu możemy nakładać. A zapach jest przepiękny! Mega słodki, owocowy i po prostu mega! Nawet mój mąż mówił, że pachnie mega!


Serum stosuję zawsze po myciu, ale i czasem lubię sobie w ciągu dnia nakładać jakiś olejek na włosy. To zostawiam sobie na noc, żeby serum miało czas idealnie wchłonąć się we włosy bez obawy, że będą sklejone. Serum używam regularnie na włosy mokre i w sumie zaraz po wysuszeniu, żeby je ujarzmić.
Do ujarzmienia spuszonych włosów sprawdza się idealnie, więc tutaj sztos. Nakładane serum na mokre włosy sprawia, że włosy po wysuszeniu są super miękkie w dotyku, są zadbane, nawilżone i odżywione. Serum nie sprawia, że włosy są sklejone, tylko pięknie wypielęgnowane! Tak, jak już pisałam przy suchych włosach warto zaczynać od mniejszych ilości i sprawdzać, jaka ilość będzie dla nas najlepsza i wtedy też i efekty będą najlepsze! 
Stosowane serum regularnie sprawia, że włosy wyglądają dużo ładniej, są wygładzone, miękkie i naprawdę super w dotyku. Włosy są idealnie chronione i przed wysoką temperaturą i przed po prostu czynnikami zewnętrznymi. Zimą jest ciężko, kiedy nosimy czapki, kurtki, szaliki, zapinamy się czasem pod samą szyję i naprawdę zdarza się te włosy mechanicznie niszczyć, więc każde zabezpieczenie jest na wagę złota! To serum naprawdę ratuje nasze włosy przed różnymi kryzysowymi sytuacjami. 


I dlatego właśnie mogę powiedzieć, że to serum jest wow! Naprawdę uważam, że działa, serum cudownie nawilża, odżywia włosy i sprawia, że wyglądają dużo lepiej. Włosy są wygładzone, mięciutkie i prezentują się tak, że wow! Serum dodatkowo nabłyszcza włosy, bardzo je ujarzmia i pomaga utrzymać w ryzach. Serum świetnie się u mnie sprawdza na kręconych włosach, które są rozjaśniane, suszone i dodatkowo prostowane, więc dużo się tutaj dzieje, co nie pomaga włosom, ale na szczęście to serum wspiera te włosy, chroni je i przy okazji pielęgnuje.
Fajne jest to, że serum działa na wielu płaszczyznach, ma sporo właściwości i nie jest tak, że jest tylko od jednej rzeczy, ale możemy używać tylko tego serum w zależności o momentu i ilości i wtedy będziemy mieć pożądane działanie w danej chwili. I tego właśnie moje włos chwilowo potrzebują, uwielbiam!


A jak u Was z pielęgnacją włosów? Macie jakieś cudeńka, nowinki, które zrewolucjonizowały Waszą pielęgnację i wygląd włosów? Ja kosmetyki na szczęście już mam, brakuje mi jedynie czasu, ale wiem, że będę nad tym systematycznie pracować!



[wpis reklamowy]

Ostatnie denko 2025r.

03 stycznia 2026


Dzień dobry! Witamy się w 2026! Trochę czasu potrzebowałam, żeby się ogarnąć, ale nie ukrywam ogarniam dalej. Dzisiaj pokonałam szafy moich dzieci, zrobiłam tam porządek i mam przygotowaną wielką kupę prania, moja szafa jest posprzątana, ale muszę ją przejrzeć, a do tego potrzebuję trochę przestrzeni i czasu, bo z tym zejdzie mi na pewno bardzo długo. 
Pozbyłam się też denka jeszcze przed Nowym Rokiem, bo bardzo nie lubię wchodzić w Nowy Roku z toną śmieci. Zazwyczaj ten czas między-świąteczny spędzałam na ostrym sprzątaniu i wyrzucaniu rzeczy, co niestety teraz mając dzieci jest trochę problematyczne. Ale grunt, że mam denko do pokazania i jest to ostatnie denko 2025 roku!


A denko jest takie nawet, nawet. Na szczęście udało mi się coś tam przejrzeć te kosmetyki, więc sporo wyrzuciłam bez zużycia, a i bardzo dużą część oddałam, więc cieszę się z tego, że nie marnują sę u mnie w szafce, tylko mają szanse posłużyć komuś innemu! Także bardzo się cieszę. A na razie zapraszam na denko!


Z ulubieńców oczywiście nie może zabraknąć, Queen, nawilżany papier toaletowy, bez którego ja nie wyobrażam sobie pielęgnacji, korzystania z toalety, tak samo i ogarniania dzieci. Wiem, że są za i przeciw, ale u nas się sprawdza. No i Garnier, płyn micelarny - top of the top, najlepszy z najlepszych. Nie dość, że skuteczny, wydajny, to i w bardzo przystępne cenie - rewelacja. Z kolei Isana, balsam do ust to jest produkt, który każdy powinien poznać, te balsamy są mega tanie, a genialne jeśli chodzi o suche i podrażnione usta. O Catrice, Camouflage, korektor do twarzy chyba za wiele mówić nie muszę. Korektor jest idealny i sprawdza się jeszcze lepiej! Udało mi się zużyć też Garnier Skin Naturals, Vitamin C, maska do twarzy w płacie, one są zdecydowanie najlepsze, żałuję tylko, że tak mało ich zużyłam, dalej mam problem z tym, żeby częściej znajdować czas dla siebie i robić sobie nawet 10 minut takiego relaksu.


  • Ziaja, marshmallow, karmelizowany peeling cukrowy do ciała, truskawkowy puch - ohh, jak ten peeling pięknie pachniał, a w dodatku miał mój ulubiony różowy kolor, więc prezentował się też wyśmienicie. A wyśmienicie to i pachniał, rewelacja. Działanie było tak samo świetne, skuteczne, sprawiał, że skóra była gładka i niesamowicie miękka, a przy okazji zaopiekowana. Boski!
  • Forget me not, summer evening, perfumowany żel pod prysznic i do kąpieli - matko i ja nie napisałam recenzji tego żelu pod prysznic, a tu już się skończył! Ja nie wiem, jak to jest możliwe, ale żel był naprawdę przyjemny! Pięknie mył, a co najważniejsze nawilżał skórę i pielęgnował. A zapach, był ohh cudowny!
  • Clarena, Hydro ECC Mask, hydroalgowa maska do skóry suchej i odwodnionej - i ta maseczka naprawdę była przyjemna! Uwielbiam maski w płachcie, ale ta hydroalgowa wersja byłą tak przyjemna, chłodząca i orzeźwiająca, że to było bardzo cudowne! Maska przy okazji cudownie nawilża skórę, odżywia ją i sprawia, że wygląda promiennie, zdrowo i cudownie. Jest ukojona, a koloryt wyrównany - mega.
  • Radical, trychologiczny peeling enzymatyczny do skóry głowy - peelingi do skóry głowy to moje odkrycie tamtego roku! Ten peeling był tak samo świetny, sprawiał, że włosy były cudownie odbite od nasady i czuć było to mega odświeżenie i oczyszczenie włosów. Dla mnie niesamowite jest to, że peeling sprawia, że włosy na całej długości są fajne! 
  • Ziaja, Witamina C.B3 tonik do twarzy przed makijażem i po makijażu - ten tonik to był mój sztos tamtego roku i właśnie on sprawił, że mega polubiłam tonizowanie twarzy za pomocą mgiełki, bez użycia wacika, po prostu zmoczenie twarzy tonikiem, działa to cudownie i daje naprawdę super efekty. A ten tonik jest dodatkowo fajny, bo można go stosować na wykonany już makijaż.
  • Vianek, HERO, pianka do mycia twarzy z niacynamidem - kolejny produkt, który okazał się u mnie hitem. Ta pianka świetnie oczyszczała twarz ze wszystkiego, z makijażu, z zanieczyszczeń, czy po prostu odświeżała skórę twarzy. Był na maksa przyjemny, ale i delikatny i skuteczny, a takie produkty uwielbiam. 
  • Garnier, Vitamin C, rozświetlające serum do twarzy na noc - i kolejne serum od Garnier, które się naprawdę świetnie sprawdza, bo Garnier umie w serum, a ta seria Vitamin C to już w ogóle jest sztos, więc mamy tutaj takie kombo kosmetyczne, że wow! Serum nawilża, odżywia, rozjaśnia i robi dokładnie wszystko to, co trzeba!
  • Golden Rose, róż do policzków - a ten róż do policzków był ze mną naprawdę już z 7 lat. Kupiłam go jeszcze przed ślubem i tak sobie był i był, i tak naprawdę wyrzucam go tylko dlatego, że się zaczął tak kruszyć, że aż się cały rozpadł i już nie było czego składać. Ale był bardzo fajny!
  • Miss Sporty Pump Up - extreme volume, tusz do rzęsy - i ten tusz do rzęs sprawdził się u mnie naprawdę fajnie. Bardzo lubię, kiedy moje rzęsy są idealnie podkreślone, wydłużone, pogrubione, a oczy rzucają się w oczy i zyskują taką ciemniejszą oprawę. Tusz super się sprawdził, a na dodatek był tak lekki, że aż niewyczuwalny na rzęsach - mega!

  • So!flow, antyperspirant z betatiną o zapachu owoców leśnych - ten dezodorant nie był w sumie taki zły, zapach miał całkiem okej, może i nie do końca spełniał moje oczekiwania, bo zdarzały się momenty, że czułam się trochę 'spocona', ale to niebyło standardem codziennie. Jakoś tak, mam swoich ulubieńców w tej kategorii i ciężko mi to przebić.
  • Redblocker, koncentrat naprawczy do twarzy - ten koncentrat stosowałam jak serum. Początkowo efekty były naprawdę szokujące i widoczne, ale z czasem zaczęły słabnąć, skóra się przyzwyczaiła, dał jej co miał i więcej już nic nie był w stanie zrobić. Ale wydaje mi się, że z każdym kolejnym kosmetykiem ciężko jest o efekt wow.


I udało mi się przejrzeć to i owo, i znalazłam niestety trochę kosmetyków przeterminowanych bardzo. Są kosmetyki, które w miarę jestem w stanie zużyć w inny sposób, ale jednak tutaj też już chciałam przestać się oszukiwać. Te kosmetyki są dobre, ale ja niestety nie jestem w stanie czasem zużyć wszystkiego do końca, nad czym bardzo ubolewam. Mamy tutaj kosmetyki masek Faceboom, Nivelazione, Miya, Hean, Lirene, Bielenda, a także Yves Rocher. Niektóre produkty fakt faktem znalazłam po latach totalnie o nich zapominając, a niektóre tak sobie czekały na lepszy moment, który niestety nie nadszedł. 

I, mamy to! Plan kosmetyczny na 2026 roku? Na pewno więcej masek na twarz, bo z tym mam cały czas problem, chciałabym być bardziej systematyczna i może dawać z siebie więcej na social media. Ale na to potrzeba dużo czasu, a ja chwilowo mam na maksa mało czasu. Ale, dobrze jest mieć jakieś cele, żeby mieć się czego trzymać, bo łatwiej jest realizować cele, kiedy się je po prostu ma :). Także trzymamy za nas wszystkich kciuki!

Szczęśliwego 2026!

Teekanee Thank You Collection - kolekcja nieziemskich herbat

31 grudnia 2025


Dzień dobry! Jak się macie? Jak się trzymacie? Ja się bardzo cieszę, że rok dobiega końca, mam plan! Mam duży plan na ten rok 2026, mam też dużo nadziei i jestem jakoś tak pozytywnie nastawiona na ten zbliżający się czas. Rok 2026 dla mnie będzie rokiem zdecydowanie spokoju i resetu. 
I wiecie o czym marzę? O spokojnym poranku z ciepłą herbatą spędzonym na rozmowach, na planowaniu w uśmiechu. Ja kawy nie piję, jestem 100% herbaciarą, uwielbiam pić gorącą herbatę, kocham herbatki z dodatkami, cynamon, pomarańcza, rozmaryn, dużo miodu i soku malinowego. Dlatego też uwielbiam jesień i zimę, bo wtedy herbata smakuje jeszcze lepiej w długie wieczory. 

Dumnie mogę przyznać, że powoli moje małe marzenie jest spełniane. Są już poranki w sobotę czy niedzielę, kiedy nigdzie się nie spieszymy, siedzimy w kuchni pijemy herbatę, dzieci są nawet spokojne i można przyjemnie zacząć dzień. A ta herbata jest ze mną nie tylko w weekendy o poranku, herbatą zaczynam dzień w pracy, popijam ją w trakcie korepetycji i tez kończę dzień. Więc możecie się domyślać, że herbat u mnie sporo przeróżnych!


A Teekanne to marka, która robi herbaty z pysznym wyczuciem, świetne kompozycje smakowe, są tu różne mieszanki, ale przede wszystkim mamy duży wybór. Od herbaty zwykłej, przez zielone, czy owocowe, a kończąc na białych i innych. Ja jako osoba kochająca herbatę na maksa cieszę się, że zawsze z herbacianych prezentów. Kubki, miody, akcesoria, zaparzacze i oczywiście herbaty! Na szczęście moja mama o tym wie i bardzo często dorzuca mi herbaty do drobnych prezentów! Tym razem zrobiło to Pure Beauty, które też pamięta o tym, że warto odpocząć, że warto się zatrzymać i dlatego do boxów kosmetycznych dorzuca nam takie przyjemności, jak herbata!


W kolekcji herbat Thank You znajdziemy herbaty owocowe: pomarańczową i maliną, herbatę białą cytrusową i herbaty zielone w wersji podstawowej, cytrynowej oraz z owocem granatu. Wszystkie herbaty mają mocny i smaczny aromat, pachną obłędnie, a smakują jeszcze lepiej. Herbaty idealnie nadają się na każdą porę dnia, do śniadania, do pracy, czy na leniwe popołudnie z książką. Uwielbiam je i piję je nałogowo!

I właśnie moim planem na 2026 jest zdecydowanie więcej spokojnych chwil z herbatą, po prostu nie robiąc nic, odpoczywają, rozmyślając albo czytając sobie książkę. Bez krzyków, a z dużym zasobem cierpliwości. Tak to widzę, ładowanie baterii na cały dzień i wiem, że z Teekanne będzie to nie tylko możliwe, ale i hiper przyjemne!

A Wy, jakie herbaty lubicie najbardziej?

Najszczęśliwszego 2026 !


[wpis reklamowy]

Kalendarz adwentowy Pure Beauty 2025! - podsumowanie

29 grudnia 2025

Dzień dobry! Jak się macie? Jak się czujecie pod koniec roku? Gotowi na Sylwestra? Wyszykowani, zaplanowani i w ogóle ? U nas w tym roku spędzamy sylwestra w domu ze względu na kontuzję, ciężko byłoby gdzieś się ruszyć, więc będziemy odpoczywać, a jak położymy dzieci spać to będziemy mogli coś porobić i poświętować ostatnie godziny 2025 roku. Kalendarz na Nowy Rok już mam, a bardzo chciałabym zakończyć blogowy rok kalendarzem adwentowym, który jest zdecydowanie najlepszym z najlepszych. Kalendarz adwentowy z Pure Beauty to istne złoto, kosmetyki w nim są tak cudowne, że naprawdę raz do roku zrobić sobie taki zapas. Ja jestem zachwycona, bo mimo że mam dużo kosmetyków, to tutaj zawsze trafiam na perełki, które są potem ze mną cały czas!

Lecimy od początku!


1. SIMPLY NATURE by CLOCHEE nawilżający krem antyoksydacyjny na dzień 
Krem do twarzy, który idealnie sprawdzi się na rano, zawiera aż trzy filtry chroniące nas przed promieniowaniem, a także ceramidy wzmacniające barierę ochronną skóry, jak i nowoczesny mechanizm nawilżający wykorzystujący technologię Hydraconcept 3D. 
Cena sugerowana - 85zł

2. MAX FACTOR GLOW FRAMER brązujący tint do konturowania i rozświetlania twarzy 10 sand
Idealnie pod sylwestra, bo mamy tutaj brązujący tint do konturowania oraz do rozświetlania twarzy, który cudownie podkreśli i uwydatni rysy twarzy. Formuła jest ultralekka, zawiera w sobie delikatnie mieniące się drobinki oraz pigmenty brązujące, które łatwo się blenduje, dzięki czemu wspaniale wtapiają się w skórę. 
Cena sugerowana - 61,99zł

3. NIUVIU_X_BABASIERZUCA Pumpkin time olejek pod prysznic oraz NIUVIU PURE SCALP PEELING peeling oczyszczający do skóry głowy
Mamy tutaj aż dwa pełnowymiarowe kosmetyki! Olejek pod prysznic ma boski zapach, delikatnie oczyszcza skórę, nie pozostawia tłustej warstwy, a przy okazji odżywia skórę i poprawia elastyczność, jak i zmiękcza i nawilża. Z kolei peeling do skóry głowy przywraca świeżość i równowagę skórze głowy, nawilża oraz koi skórę głowy, przy okazji złuszczając martwy naskórek i regulując wydzielanie sebum. Przy okazji, peeling świetnie pachnie i już Wam mogę zdradzić, że robi naprawdę świętą robotę!
Cena sugerowana - 26,99zł oraz 29,99zł

4. LA ROCHE-POSAY LIPIKAT AP+M balsam do bardzo suchej skóry 
No i cudeńko, kojący balsam, który od razu przynosi ulgę, sprawia, że skóra nie swedzi, przeciwdziała suchości, odżywia skórę oraz odbudowuje barierę ochronną. Jest idealny dla skóry wrażliwej, suchej oraz bardzo suchej, ale nadaje się również dla najmłodszych dzieci, w tym noworodków i niemowląt!
Cena sugerowana - 78,99zł


5. SENSIBIOME PREBIOTIC SKIN CARE esencja tonizująca 
I tutaj był tonik, a nawet esencja tonizująca, która ma w składzie prebiotyki, postbiotyki i biofermenty! Łagodzi, odświeża, chroni, wspiera, a także przywraca skórze prawidłowe pH i oczywiście jest idealną bazą na kolejne etapy pielęgnacyjne.
Cena sugerowana - 85zł

6. LAMEL COSMETICS 16 SHADES OF BURGUNDY paleta cieni 
I paletka cieni, która jest tak idealnie skomponowana i pode mnie, że wow! Wszystkie kolory pode mnie, wszystkie odcienie takie, że ja będę używać, jestem w niej zakochana! Mamy tutaj aż 16 cieni, które są w stanie stworzyć lekkie, dzienne makijaże, jak i te bardziej wyraziste, wieczorowe. Są maty, lekkie satyny, ale i brokaty. No bosko - nie dziwcie mi się, że musiałam zrobić dwa zdjęcia!
Cena sugerowana - 54,99zł

7. DERMEDIC MELUMIN koncentrat przeciw przebarwieniom na noc 
Uwielbiam kosmetyki marki Dermedic, a ten krem do twarzy na noc wydaje się być naprawdę super, mamy tutaj najlepsze składniki aktywne, które rozjaśnią przebarwienia pojawiające się wraz z wiekiem, hormonalne oraz posłoneczne. I co najważniejsze zapobiega też pojawianiu się nowym i działa antystarzeniowo. 
Cena sugerowana - 109,99zł


8. MIYA COSMETICS #MIYA NIGHT woda perfumowana
A tutaj mamy perfumy, które są na pewno niezapomniane, mamy tutaj pewną tajemnice, ale i zmysłowość i kobiecą siłę. Zapach kusi i pociąga, i na pewno zwraca na siebie uwagę innych.
Cena sugerowana - 99,99zł

9. ARGANOVE czarne mydło oliwne savon noir oraz ARGANOVE rękawica kessa do masażu ciała
I znowu mamy dwa produkty, które razem idealnie oczyszczą naszą skórę. Czarne mydło cudownie oczyści skórę, usunie martwy naskórek, ale też zapewni długotrwałe uczucie świeżości, reguluje sebum, zwęża pory, łagodzi, a i działa antybakteryjnie zwalczając niedoskonałości. A rękawica idealnie nadaje się do przeprowadzenia rytuały hammam, ujędrnia skórę i poprawia jej elastyczność. regularnie stosowana rękawica świetnie zawalczy z cellulitem.
Cena sugerowana - 27,99zł oraz 17,99zł

10. CLARENA booster odmłądzający z efektem liftingującym z 5% niacynamidem 
A w numerze 10 znajdował się booster, który kryje w sobie cudowne składniki aktywne o działaniu odmładzającym i liftingującym! W tym aż 5% niacynamidu oraz ekstrakt z kawioru i aloesu będą świetnie nawilżać, ujędrniać i rozjaśniać skórę. Przy okazji, booster pomaga w walce ze zmarszczkami mimicznymi.
Cena sugerowana - 133zł

11. SOAP & FRIENDS krem do rąk z masłem shea pitaja z opuncją 
Ohh, jak ja dawno nie miałam nic z tej marki, jak ja tęskniłam i na maksa się cieszę, że  mam teraz możliwość testowania kremu do rąk. Wy już wiecie, że moje dłonie zimą cierpią, walczę z moimi złymi przyzwyczajeniami, ale ciężko jest. Więc tutaj mamy krem, który od razu zwalczy popękaną, szorstką i nieprzyjemnie napiętą skóry, Od razu odczujemy cudowne nawilżenie i odżywienie z uwodzicielskim zapachem.
Cena sugerowana - 69,99zł


12. CERAVE oczyszczający żel do mycia dla skóry normalnej, mieszanej i tłustej
Nie zapomnijmy nigdy o odpowiednim oczyszczeniu skóry, a Cerave jest w tym ekspertem. Żel przygotowany we współpracy z dermatologami, zapewnia poczucie świeżości, bez przesuszenia i naruszania bariery ochronnej skóry. Żel redukuje sebum, ale i koi, odbudowuje barierę ochronną skóry oraz nawilża. Idealnie!
Cena sugerowana - 83,99zł

13. NEO MAKE UP olejek do ust z kolorem 03 fresh peach 
I przyszedł czas na olejek do ust, który nie tylko będzie regenerował nasze usta, ale i cudownie podkreśli nasze wargi. Składniki aktywne, takie jak niacynamid i kwas hialuronowy odżywią i nawilżą skórę usuwając podrażnienia. Pomadka nadaje ustom cudowny efekt winylu, rozświetlający blask, który jest bardzo trwały!
Cena sugerowana - 44,99zł

14. ANWEN STAY CALM kojący szampon z ektoiną 
I nie zapominajmy o włosach, a tego szamponu jestem bardzo ciekawa, bo skutecznie oczyszcza skórę, ale jest przeznaczony do codziennego stosowania, idealnie się sprawdzi w każdym typie skóry głowy, głównie tej podrażnionej i swędzącej. Ektoina ma właściwości nie tylko ochronne i przeciwzapalne, ale i przeciwświądowe.
Cena sugerowana - 41,99zł

15. BANDI ANTY DRY+ krem-maska pod oczy nawilżająco-naprawcza
I Pure Beauty zawsze pamięta o pielęgnacji delikatnej skóry pod oczami. Krem-maska to bogaty silnie nawilżający kosmetyk, który przywraca, wyrównuje i utrzymuje prawidłowy poziom nawilżenia skóry. Poza tym, wygładzi, rozświetli i zredukuje zmarszczki spowodowane przesuszeniem. Mamy tu wysoce aktywne składniki czynne, które będą nawilżać, wygładzać, zmniejszać podrażnienia, zmarszczki i wiotkość skóry.
Cena sugerowana - 54zł


16. NATUR PLANET olejek myjący - pomarańczowy oraz NATUR PLANET olej do masażu - zmysłowy dotyk 
I znowu dwa produkty i to jakie! Olejek do demakijażu, delikatny ale na maksa skuteczny, mimo że został opracowany na bazie naturalnych olejów z dodatkiem witaminy E. Zmywa makijaż, nie podrażnia i nie powoduje suchej skóry. A na dodatek mamy olej do masażu, który nawilża i odżywia, pobudzając zmysły i dając uczucie odprężenia i rozluźnienia.
Cena sugerowana - 24,49zł oraz 28,49zł

17. RIMMEL MULTI TASKER LIPS&CHEEK TINT tint do ust i policzków 
A tutaj niemałe wyzwanie dla mnie, bo był już tint brązujący, a teraz tint, jako róż do policzków i do ust. Formuła lekkiego, ale sprężystego żelu ułatwia nadać ustom żywy i soczysty odcień, cały czas nawilżając nasza skórę. Nic tu nie będzie do poprawki, wszystko utrzymuje się idealnie na swoim miejscu!
Cena sugerowana - 59,99zł

18. VICHY CAPITAL COLEIL aksamitny krem do twarzy SPF50+ 
A Vichy to oczywiście ekspert jeśli chodzi o ochronę przeciw szkodliwemu działania słońca. Krem z filtrem APF 50+ idealnie nadaje się do dojrzałej i jasnej cery. Dzięki mocnemu zabezpieczeniu, produkt zapobiega powstawaniu zmarszczek i przebarwień. 
Cena sugerowana - 98,99zł

19. NATURE QUEEN hydrolat z gorzkiej pomarańczy neroli 
A hydrolat to jest tak uniwersalny i przydatny produkt, że na pewno każdy znajdzie dla niego idealne zastosowanie. Reguluje prace gruczołów łojowych oraz wydzielanie sebum, ma właściwości antybakteryjne i ściągające oraz regeneracyjne. Przy okazji, hydrolat zwęża pory, zmniejsza też zaczerwienienia. Ale pamiętajmy, że hydrolat też ma fajne działanie na włosy! Idealnie nadaje się na bazę pod olej czy maskę do włosów.
Cena sugerowana - 29,70zł


20. EVREE NEW SKIN MYSTIC ROSE regenerujące serum przeciwzmarszczkowe 
Wiecie tez, że jestem największą fanką serum do twarzy, one u mnie tak się sprawdzają, że wow. A to serum od Evree to kolejne serum, którego użycia nie mogę się doczekać! Serum idealnie regeneruje skórę, ujędrnią ją, a także wyrównuje jej koloryt. To serum naprawia to, co nasze życie nam funduje, czyli stres, szybkie tempo życie, jak i zanieczyszczone powietrze!
Cena sugerowana - 53,99zł

21. YASUMI CELLULITE REDUCING BODY CREAM antycellulitowy krem do ciała 
A w pielęgnacji ciała, mamy tutaj Yasumi, które skutecznie zadziała na cellulit. Krem ma lekką konsystencję i delikatny zapach, szybko się wchłania, a cudownie nawilża , redukuje również tkankę tłuszczową poprzez hamowanie produkcji enzymu odpowiedzialnego za tworzenie się nowych komórek oraz wspiera proces rozkładu istniejących już tłuszczy, Brzmi magicznie, ale ja to chętnie sprawdzę! Tym bardziej po świętach.
Cena sugerowana - 64zł


22. MATRIX INSTACURE BUILD-A-BOND odbudowująca maska do włosów zniszczonych 
A to maskę to ja znam! I ją uwielbiam! Tak, jak i całą serię build-a-bond. Maska do włosów regeneruje, nawilża, wygładza, a także sprawia, że włosy są miękkie, lśniące i łatwe w rozczesywaniu. Przy okazji nie są obciążona. Włosy są pięknie zadbane i naprawdę wyglądają, jak po wyjściu od fryzjera.
Cena sugerowana - 109,99zł

23. CLARESA DUO PALETTE CREAMY&PRESSED kremowo-pudrowa paleta do konturowania
Zbliżamy się ku końcowi, a tutaj mamy cudowną paletkę do konturowania, która łączy w sobie kremowe i pudrowe konsystencje, dzięki czemu możemy naprawdę pięknie podkreślić rysy twarzy. Gładko się blendują, dzięki czemu ułatwiają precyzyjne konturowanie i modelowanie twarzy. Bronzery wzajemnie się uzupełniają, co jest bardzo fajne.
Cena sugerowana - 35,99zł


24. HAMSA SKINLAB NATURAL ANTI AGING CREAM SPF30 krem do twarzy 
I na koniec jest istna perełka! Krem do twarzy, naturalny, bogaty w składniki, z cudownymi właściwościami przeciwzmarszczkowymi, oraz intensywnie nawilżającymi. Lekka, aksamitna konsystencja zawierająca fil SPF30. Cera po użyciu będzie gładka, a każdego dnia będziemy zaczynać dzień coraz piękniejsze i z większym blaskiem. Ekstrakt z białej oliwki ma fantastyczne działanie przeciwstarzeniowe, przeciwzapalne oraz regenerujące, więc mamy tutaj połączenie tradycyjnych rytuałów z nowoczesnymi recepturami. Brzmi idealnie!
Cena sugerowana - 599zł


No i wow! Sugerowana cena wszystkich kosmetyków to ponad 2000zł, a kosztował dużo mniej. I co najlepsze to mamy aż trzy okienka, w których znajdują się tak naprawdę dwa produkty! Więc zamiast 24 kosmetyków, w całym kalendarzu znajdziemy aż 27 pełnowymiarowych produktów. No ja się jaram, uwielbiam go!
Dlatego myślę, że wiem, jaki będzie mój wybór za rok. Kalendarz adwentowy z kosmetykami Pure Beauty 2026 będzie też mój! 
A Wy mieliście w tym roku kalendarz? Dajcie znać! Jestem też ciekawa, który kosmetyk Wam się najbardziej spodobał, bo ja już zaczynam testy!



[zakup własny]