Mixa multifunkcyjny krem kojący - Panthenol Comfort

06 czerwca 2026


Witam się z Wami ponownie w ten piękny weekend. U nas się dzieje, a to urodziny, a to odwiedziny albo Dzień Dziecka. Naprawdę jestem w szoku, jak wiele ostatnio imprez jest dookoła, co chwilę coś, co chwilę gdzieś - no szok! Ale mega fajne jest to, że teraz naprawdę jest dużo opcji, gdzie można pójść z dziećmi i zapewnić im po prostu atrakcje. 
A ja Wam powiem, że w tym roku planuję nie mieć białej skóry, ale też chcę opalić się w naturalny i zdrowy sposób! W tamtym roku namiastkę tego dała mi marka Mixa, która za pomocą balsamu do ciała przemieniła czerwoną opaleniznę w coś ładnego, więc w tym roku, jak skończyłam z czerwoną skórą - wiedziałam, że muszę sięgnąć właśnie po tę markę! Mamy tutaj multifunkcyjny krem kojący i naprawdę jest się czym zainteresować!


Mixa multifunkcyjny krem kojący
Panthenol Comfort





Mój krem znajduje się w dość niskim słoiczku, mam tutaj mniejszą pojemność, ale ten krem znajduje się w różnych opakowaniach, więc fajne jest to, że każdy może wybrać dla siebie odpowiednie opakowanie, w tym opakowanie z pompką. Na opakowaniu są najważniejsze informacje i wszystko tutaj działa bez zarzutu. Opakowanie można mocno zakręcić i wszystko jest szczelne, co jest super. 
Konsystencja jest dość gęsta, jest to taki krem, który ma zbitą konsystencję, ale przekłada się to na wydajność. Zapach jest lekko ziołowy, nie jest jakiś przepiękny, ale jest na tyle ciekawy, że ja go lubię. podoba mi się, na mnie działa jak aromaterapia i ja się relaksuję, kiedy go wącham.



Ja tego kremu używam codziennie wieczorem. Kiedyś byłam ogromnym antyfanem takich opakowań, ale teraz radzę sobie po prostu za pomocą szpatułki lub łyżeczki i wszystko gra, a ja jestem zadowolona. Ten krem ma gęstą konsystencję, ale w dalszym ciągu mega wygodnie się ją rozsmarowuje po skórze. Wystarczy dosłownie garstka i nagle cała skóra jest wybalsamowana. 
A po nałożeniu skóra jest niesamowicie miękka, gładka i super nawilżona, jak i odżywiona. Ten krem naprawdę super wpływa na skórę, odżywia ją i sprawia, że jest w genialnym stanie. Muszę też się pochwalić, że w końcu mam jakąś opaleniznę. Ja nie wiem, zawsze się męczyłam ze schodząca skórą i plamami, ale teraz wystarczy Mixa, a ja mam opalone ręce, opalone dłonie, zero schodzącej skóry, pieczenia i zdychania. Ten krem praktycznie po pierwszym razie przyniósł mi ogromną ulgę, ukojenie, jak i niesamowitą regenerację. Jestem zachwycona!



Jestem tak bardzo zachwycona, że aż chyba brak mi słów. Ten krem robi wszystko, co ma robić, daje ukojenie, nawilżenie, jak i mocną regenerację, po opalaniu jest to rewelacyjny produkt, który uratuje każdą skórę, jak i opaleniznę. No ten krem jest boski, ona ma super konsystencję, produkt jest tak konkretny i daje skórze wszystko! Ten krem jest świetny i będę go polecać każdemu. Ja się cieszę, bo mam ładnie opaloną skórę, ale przy okazji nawilżoną i odżywioną, no czad.


Krem ma jeszcze taki plus, że każdy może go sobie kupić w takim opakowaniu, w jakim mu pasuje, mamy opcję większej pojemności lub z pompką, więc naprawdę jest to hit! Ja polecam, a teraz na lato i to słońce, które już niedługo nas nawiedzi to będzie mój produkt numer 1 - zdecydowanie! Jak ja się cieszę, że Pure Beauty ma w swoich kosmetykach takie cuda!



[produkt otrzymany w ramach współpracy, ale jego recenzja nie byłą wymagana]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD