AD | Apivita przegląd próbek z Pure Beauty Box

03 grudnia 2022

 

Dzień dobry! Witamy się już w grudniu! Szok i niedowierzanie, że to tak szybko minęło, zima, koniec roku... wow! A niedługo będzie 2023, masakra, ale strasznie się z tego cieszę. Wiem, że w kolejnym roku będzie się działo więcej, będziemy coraz bliżej naszego celu, a na tym mi zależy najbardziej, żeby powoli, powoli już być coraz bliżej. Ale mamy grudzień! Co prawda ja w tym roku nie mam czasu na Christmas vibe/mood. Dwójka dzieci mnie totalnie przerasta i nie mam czasu myśleć o tym, żeby było fajnie i przyjemnie, ale za rok sobie odbiję. 
Za to dzisiaj mam dla Was mini recenzje próbek marki Apivita, które pojawiają się co jakiś czas w pudełkach kosmetycznych Pure Beauty. Dawno nie używałam żadnych próbek, ale ta marka mnie jakoś bardziej zaciekawiła i stwierdziłam, że zobaczymy! Wiadomo, że jest to używanie próbek, więc ciężko tutaj mówić o efektach długofalowych, ale jestem zaskoczona!



Apivita, Black Detox, żel do mycia twarzy i okolic oczu

Muszę zacząć od tego, że zapach tego żelu jest niesamowity, bardzo perfumowanymi, dosyć ciężki, lekko orientalny, ale no fantastyczny! Pięknie pachnie, mogłabym mieć takie perfumy. Konsystencja dość kremowa, czarna maź bardzo przypominająca te czarne maski peel-off.
Bardzo dobrze rozprowadza się na twarzy, dobrze się myje, chociaż żel się nie pieni, ale w magiczny sposób niewielką ilością można umyć całą twarz. Nie czuć ściągnięcia skóry, nie podrażnia, nie uczula, nic złego się tutaj nie dzieje, jeśli chodzi o oczy to również ich nie podrażnia. Za to twarz jest super umyta i przygotowana pod kolejną pielęgnację.



Apivita, Wine Elixir, przeciwzmarszczkowy krem pod oczy i do ust

Zaczynając od tego, że byłam mega zaskoczona tym, że jest jakiś krem zarówno pod oczy, jak i do ust. Fajnie, tym bardziej teraz, kiedy jestem odwodniona, a moje usta sa najbardziej wysuszone, jak kiedykolwiek. Ten krem ma konsystencję, jak masełko, pod wpływem ciepła zmienia się konsystencja na lżejszą i bardzo fajnie nakłada się go na okolice oczu oraz ust.
Skóra pod oczami jest fajnie naiwlżona, napieta, nie ściągnięta, bardzo fajnie ten krem działa na tę sferę, ale muszę przyznać, że na usta działa fenomenalnie, a przynajmniej na moje, kiedy naprawdę z nimi już był dramat. Nie działa w jedno użycie, że usta po nocy są w stanie jak nowym, ale jest bardzo pomocny w dbaniu o usta!



Apivita, Aqua Beelicious, kojąco-nawilżający krem do twarzy 

Krem do twarzy ma bardzo lekką, przyjemną konsystencję i pachnie fenomenalnie - bardzo świeżo i uwielbiam ten zapach.
Bardzo wygodnie nakłada się na twarz, nie podrażnia, nie uczula, nie potrzeba dużej ilości, żeby się całemu posmarować. Twarz jest w bardzo fajnym stanie, nawilżona, odżywiona, jędrna, miła w dotyku. Nie ma uczucia napięcia i bardzo fajnie współpracuje z kosmetykami do makijażu. Nie mam się do czego przyczepić.


Marka dla mnie nowa, nie miałam nigdy wcześniej nic od nich i muszę przyznać, że konsystencje i zapachy są fenomenalne. Jestem pozytywnie zaskoczona tym, że kosmetyki mogą tak wspaniale pachnieć, że aż miło się ich używa! I myślę, że kiedyś, kiedyś chętnie sprawdzę pełnowymiarowe produkty! Musze sprawdzić wszystkie ich produkty, bo myślę, że warto! Bo ceny nie są złe, jest to wyższa półka niż zwykłe, drogeryjne kosmetyki, ale nie jest turbo wysoka, także fajnie.


[współpraca barterowa]

4 komentarze:

  1. Wszystko bardzo ciekawie i obiecująca się prezentuje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznam, że jestem zaciekawiona tą marką.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kremu do twarzy nie używałam, ale pozostałe dwa są bardzo ciekawe 😀

    OdpowiedzUsuń
  4. Wrzucił mi się anonimowy, więc się podpisuję :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD