Garnier grow strong serum przeciw wypadaniu włosów

16 lipca 2026

 
Dzień dobry! Witam się z Wami ponownie, w ten piękny czwartkowy dzień, jak tam u Was? Jak się czujecie przed weekendem? Powiem Wam, że ja już jestem zmęczona, już czuję to, że będę chciała spać jak najdłużej, a pewnie dzieci mi nie dadzą, już czuję to, że to będzie kolejny dość intensywny weekend, ale nie mogę się doczekać! Mamy kolejną imprezę rodziną, z której mega się cieszę, więc naprawdę fajnie i przyjemnie.
A dzisiaj chciałabym Was wprowadzić ponownie w świat włosów, w świat marki Garnier, która jak zawsze zachwyca i staje na wysokości zadania, tym razem jest to serum do włosów, które jest dość uniwersalne, nadaje się do włosów, jak i do skóry głowy, co jest też dość fajne rozwiązanie. Enjoy!


Garnier - grow strong
serum przeciw wypadaniu włosów





Nasze serum od marki Garnier znajduje się w dość przyjemnym opakowaniu, mamy tutaj okrągłą buteleczkę z bardzo długą pipetą, która niesamowicie ułatwia aplikację jeśli chcemy dosyć mocno podziałać na skórze głowy, taką pipetą jesteśmy w stanie spokojnie zaaplikować serum między włosami w każdym miejscu na głowie. Serum ma przyjemną konsystencję, nie jest zbyt gęsta ani za rzadka, jest bardzo w porządku. Nie spływa ani z włosów, ani ze skóry głowy. To serum ma bardzo ładny zapach, lekko owocowy, ale i kwiatowy - jest po prostu przepiękny, a dobrze wiecie, że ja uwielbiam pachnące kosmetyki.



Ja to serum używałam bardzo po swojemu, trochę na skórę głowy, trochę na włosy, trochę na końcówki, trochę tak, żeby je wzmocnić, a trochę, żeby po prostu coś nałożyć na te włosy, tak bałam się nakładać serum na skórę głowy, bo ja zawsze obawiam się oklapu. Najbardziej zależy mi na wzmocnieniu tych włosów, ale i oczywiście fajnie jest zagęścić i sprawić, żeby rosły silne i długie!
Więc, mogę przyznać, że przy tak regularnym stosowaniu ja jestem pod wrażeniem tego, jak szybko i dużo urosły mi włosy, mam wrażenie, że było tak o, a one nagle wystrzeliły przy regularnym używaniu serum, mniej się łamią, mniej się wypadają, a po prostu rosną i dobrze wyglądają! Na pewno jest to też zasługa całej pielęgnacji i diety, ale akurat złożyło się wszystko tak idealnie w czasie, że zaczęłam też przy okazji stosować i to serum. Włosy zaczęły rosnąć dużo szybciej niż wcześniej, wydają się zdecydowanie mocniejsze, co jest naprawdę ekstra! Jestem bardzo zadowolona z efektów i wow!



Serum nie obciąża włosów, nie skleja ich i nie przetłuszcza, nie powoduje oklapu, powiem szczerze, że z każdym użyciem stosowałam coraz więcej na skórę głowy i byłam hiper zadowolona. Wszystko tuta gra; zapach, konsystencja i wszystko. Włosy nie są sklejone ani obciążone, nie wyglądają źle, nie ma potrzeby szybszego mycia włosów, naprawdę serum sprawdza się genialnie, ja uwielbiam! Serum jest niepozorne, fajne jest to, że naprawdę możemy używać na różne sposoby, nie tylko na skórę głowy, ale i na włosy, dzięki czemu działamy na nie od początku, aż po same końce, a i efekty są super zadowalające!


Ja uwielbiam, mam wrażenie, że to serum głównie przyczyniło się do poprawy kondycji moich włosów, jest naprawdę super i ja zauważyłam, że moje włosy nagle są turbo długie - uwielbiam to! Tęskniłam za długimi włosami, myślałam też, że już osiągnęłam swoją maksymalną długość i więcej się nie da, a tu proszę - dzięki Garnier!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD