Dzień dobry! Jak się macie? Co u Was słychać? Coś ciekawego, coś się dzieje? Ja już się szykuję mocno na jesień, na szczęście chwilowo pogoda nam sprzyja i jest naprawdę ładnie, a momentami nawet bardzo ciepło, co mnie oczywiście mega cieszy! Coś czuję, że w tym roku będziemy mieć piękną, polską, złotą jesień. A ja chwilowo rozkminiam i planuję na razie zbliżające się święta, co na dwie różne szkoły też nie jest łatwe, ale damy radę!
A dzisiaj chciałabym Wam oczywiście pokazać produkt, który mnie ratuje w takim czasie, jak teraz, kiedy latam po ścianach, biegam z miejsca w miejsce i tak na dobrą sprawę nie umiem się już zatrzymać, bo wiem, że jestem po prostu niewyrobiona. A takie maski zmuszają mnie do tego, żeby na chwilę się zatrzymać i odpocząć. Biotaniqe to ostatnio moje odkrycie, coraz więcej produktów tej marki sprawdza się u mnie fenomenalnie, więc mega się cieszę, że mam teraz możliwość zrecenzowania kolagenowej maski w płachcie, dzięki Pure Beauty!
Biotaniqe Professional - Aktywator Regeneracji Skóry
Kolagenowa maska w płachcie - peony
Botaniqe stworzyła dla nas maskę kolagenową, która dość mocno różni się od masek w płachcie, które uwielbiam. Największym plusem jest to, że ta maska jest dwuczęściowa. Mamy tutaj górną część na czoło, skronie, nos, a także dolną, która idzie nad ustami, aż po brodę. Dla mnie to rozwiązanie jest genialne, bo na mnie większość masek jest zbyt obszerna, więc tutaj mega się cieszę z takiego rozwiązania. Poza tym, ta maska jest kolagenowa, nie na tkaninie, bardziej z takiej żelki, która trzeba naprawdę mega delikatnie nakładać na skórę. Jest to mega przyjemne uczucie, ale też wiąże się już z odpoczynkiem i leżeniem, bo ta maska jest dość śliska, więc lubi się zsuwać, ale dla mnie musowy odpoczynek jest bardzo potrzebny, więc biorę! Zapach jest niewyczuwalny, na pewno bardzo delikatny, ale też oczywiście z tych ładnych.
W ogóle to czy Wy sobie wyobrażacie, że tę maskę, możecie mieć na twarzy aż do 3-4 godzin? Wow! Dla mnie taki turbo relaks to już by było za dużo, zresztą albo bym zasnęła na całą noc, albo dzieci by mnie wyciągnęły gdziekolwiek przy dłuższym leżeniu. Ale fajnie, że jest taka opcja dla osób, które mogą sobie pozwolić na takie przyjemności!
Maska na twarzy robi piękne cuda, ale i ładnie wygląda! Maska sprawia, że skóra staje się cudownie nawilżona, odżywiona, a także wygładzona i zmiękczona. Naprawdę działa fajnie, robi to co ma robić. Przy okazji ma działanie kojące i regeneracyjne, skóra po zastosowaniu jest super ukojona, podrażnienia znikają, a i zmarszczki też są mniej widoczne! Maska też się świetnie nada na rano lub przed ważnym wydarzeniem, bo usuwa oznaki zmęczenia, sprawia, że skóra wygląda zdrowo, promiennie, a przede wszystkim na wyspaną. I tak to jest zdecydowanie efekt, którego ja potrzebuję!
Dla mnie te maski dwuczęściowe to jest naprawdę hit, niby nic, ale jednak jesteśmy w stanie idealnie dopasować maskę do naszej twarzy i nałożyć wszystko tak cudownie, że każdy zakamarek naszej skóry może odczuć dobroci tego produktu. Maska robi zdecydowanie to, co do niej należy, nawilża, ujędrnia, sprawia, że nasza cera wygląda dużo lepiej niż przed, orzeźwia i koi! Ja jestem zachwycona, wszystko mi w tej masce pasuje od początku do końca. Ja też uwielbiam piwonie, uwielbiam taką kolorystykę, więc tutaj muszę przyznać, że dosłownie wszystko mi odpowiada. Jestem zachwycona!
Botaniqe, poproszę o więcej takich produktów! Ja jestem naprawdę zauroczona opakowaniem, działaniem i wszystkim!
[produkt otrzymany w ramach współpracy, ale jego recenzja nie była wymagana]











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD