Lirene Pumpkin Spice - kremowy żel pod prysznic

25 września 2026

 
Dzień dobry! I jak Wasze samopoczucie przed weekendem? Zapowiada się naprawdę piękna pogoda, a u nas zapowiada się imprezowo i rodzinnie, co mnie mega cieszy, bo dawno nie było żadnej u nas rodzinnej imprezki. Mam nadzieję, że będę mogła się trochę odciąć od tej codzienności i od problemów. 
A dzisiaj mam dla Was turbo jesienny wpis, bo w końcu recenzja kosmetyków od Lirene, czyli Pumpkin Spice - żel pod prysznic. Muszę przyznać, że dla mnie ta jesień jest bardzo wyjątkowa, a co najważniejsze jest piękna! Mamy piękną polską złotą jesień, aż się chce spacerować, zbierać dary jesieni dla dzieci do przedszkola, a pod wieczór można postawić kropkę nad i w postaci właśnie jesiennego żelu pod prysznic.


Lirene - Pumpkin Spice - 
kremowy żel pod prysznic





Kremowy żel po prysznic od Lirene znajduje się w pięknym, pomarańczowym opakowaniu, w smukłej i bardzo wygodnej butelce, na której znajdują się wszystkie informacje. Mamy tutaj design dyniowy, waniliowy, iście jesienny, bardzo instagramowy - no na maksa mi się to podoba. Już sam taki wygląd mnie przenosi w bardzo przyjemny, jesienny mood. Mamy też szczelną zatyczkę, która się nie otwiera. 
Konsystencja żelu jest kremowa, ale bardzo wygodna jest w aplikacji, nieważne czy od razu na skórę czy np. na myjkę, wszystko tutaj fajnie gra. Pieni się wystarczająco, a zapach jest boski! Jesienny, korzenny, dyniowy - matko, zakochałam się w tym zapachu!



Tak, jak pisałam nie ma problemu z aplikacją, czy nakładamy bezpośrednio na skórę czy np. na myjkę, to jesteśmy w stanie umyć całą skórę przy niewielkiej ilości tego kremowego żelu pod prysznic Pumpkin Spice. Żel świetnie myje skórę, nie podrażnia jej, nie uczula nie powoduje zaczerwień ani nic negatywnego. Żel pod prysznic pięknie pachnie i ten zapach przenosi na skórę i chwilę się utrzymuje. A jest to też zapach smaczny.
Skóra jest oczywiście umyta, świeża i pachnąca. Nie swędzi, nie jest podrażniona, za to jest bardzo mocno wygładzona i muszę powiedzieć, że nawet nawilżona. To nawilżenie jest dość delikatne, ale jest, co jest mega super!



Po umyciu się tym kremowym żelem nie ma problemu ze swędzącą, czy podrażnioną skórą. Nie ma konieczności nakładania balsamu do ciała, bo skóra jest w bardzo przyjemnym stanie, jest fajnie nawilżona i odżywiona. Ja z przyzwyczajenia i tak używam zawsze balsamu do ciała, a teraz kiedy mam balsam do ciała z tej samej serii Pumpkin Spice to jest to czysta przyjemność! Zapach ten Pumpkin Spice jest niesamowity i zdecydowanie jest to ogromny atut tej serii kosmetyków. Więc, żel nie tylko nas umyje, ale i nada skórze piękny jesienny zapach!


Już niedługo napiszę Wam jeszcze o balsamie, ale muszę przyznać, że jak tylko zobaczycie gdzieś te kosmetyki, to skuście się! Te kosmetyki cudownie wprowadzą nas w jesienny mood, a jak ktoś nie lubi tej pory roku, to to będzie bardzo fajny aspekt tej pory roku. Lubicie jesienne produkty? Lubicie w ogóle jesień? Czy uda mi się kogoś z Was zarazić tę jesienną miłością?


[produkt otrzymany w ramach współpracy, ale jego recenzja nie byłą wymagana]



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD