stres i odświeżanie co chwilę maila

14 września 2012

Witajcie Kochani ;). Jakie plany na weekend? Ja jutro ide odreagować na parapetówkę do znajomych aczkolwiek najchętniej to bym schowała sie pod kołdrą i odświeżała co chwilę naszego grupowego maila... Tak, tak jestem już po egzaminie. W sumie skończył się wcześniej i nie miałam jakoś wielce o tym pisać, aczkolwiek jest taki czas i sytuacja tego wymaga. Poza tym, że nie mogę ogarnąć swoich myśli, a co dopiero serca, które bije jak oszalałe i to z pewnością nie z powodu wypitego dzisiaj RedBull'a.
Co do samego egzaminu to wiem, że byłam lepiej przygotowana niz podczas sesji letniej, ale wiaodmo inne zadania, inne słuchanie, czytanie.. no tego się nie da przewidzieć.. wiadomo. Zapewne w pisaniu, jak to leję wodę na maksa przez, co robię ogrom błędów.. Wiem, moja wina, ale no jejuuu... Oby mieć te 65% i ustny to już formalność tak naprawdę.. Chciałabym znać już wynik, wiem, że by mi to pomogło, żeby przygotowywać się lepiej na ustny, ale nie daję rady się skoncentrować, czy skupić, że ograniczam się chwilowo jedynie do oglądania seriali. A notatki leżą obok, ale no nie wiem... 
Nic tu po mnie.. powiem Wam, że za niedługo będzie przesyt notek, nie wiem, czy nie będzie ich nawet aż za wiele, ale to się wszytsko okaże.. trzymajcie za mnie dalej kciuki, bo nie wiem co się stanie gdybym (odpukać!!) miała tego egzmainu nie zdać...

A Was zostawiam z inspiracjami, albo fajnymi obrazkami ;)
To akurat moja ściana w akademiku :) postcrossing <3
Haus <3
Kamehameha ! 
Hohohohoho
Tak? *.*
biedna ^^'
OD ZAWSZE marzę o takich parapetach ;))
I o spacerze wśród takiej jesieni ;))
Szkoda, że na moim sudiach nie ma takich zadań :D
Skąd ja to znam haha
Trzymajcie mi się ! :))
Oraz w dalszym ciągu zapraszam Was do konkursu ;) szczegóły w poprzendiej notce ! :))

Uwaga ;) Konkurs z ofeteria.pl/ !

12 września 2012

Witam Kochani ! ;) Ja już jestem w drodze do Lublina.. Jak tlyko dojadę do akademika to będę zbierać, ogarniać, próbować jakoś doprowadzić swój pokój do użytku, czyli do spania i nauki xD, oczywiście jakieś zakupy i cóż... biorę się za naukę. Powiem Wam szczerze, że jestem strasznie zestresowana i w ogóle nie myślę już o niczym innym, jak tlyko o tym egzaminie i o tym, co mnie czeka w piątek... Od tego zależy moje być albo nie być na studiach z moimi najlepszymi, jak i w rodzinie, bo rpzecież mama to mnie zabije.. Ale trzeba być dobrej myśli i zaraz idę wszystko powtarzać, uczyć się, relaksować i sama nie wiem, co jeszcze. Trzymajcie za mnie kciuki! :))


A teraz mam dla Was małą niespodziankę, czyli coś, co blogerki lubią najbardziej... Konkurs organizowany razem z http://www.ofeteria.pl/ oraz z http://www.aloes-kosmetyki.pl/, w którym do wygrania jest wybrany przez Was kosmetyk! Nie ma żadnych ograniczeń, możecie wybierać to, co Wam się przyda, chciałybyście przetestować, czy może macie już przetestowany, jest Waszym KWC i chcecie go mieć ponownie, im kreatywniej tym lepiej ;). Brzmi fajnie, co nie? :) Zapraszam do zapoznania się ze szczegółami:



Łatwe prawda? Także zapraszam wszystkich na http://www.aloes-kosmetyki.pl/ , gdzie wybieracie produkt spośród: pielęgnacji ciała, twarzy, stóp i włosów. Piszecie dlaczego chcecie przetestować dany kosmetyk i wysyłacie tekst na adres: konkurs@ofeteria.pl do 30września :). Jedna z Was otrzyma wybrany przez siebie produkt, a dodatkowo spośród 5 zgłoszeń zostanie rozlosowany Krem do twarzy i ciała 100% Aloes - 300 ml, który znajduje się pod tym linkiem ;). Czasu zajmie to niewiele, a myślę, że warto spróbować tym bardziej, że żadnych wymogów nie ma :). Zapraszam do zabawy! ;))


Miłoby mi było gdybyście przy okazji polubiły mojego bloga oraz facebooka ;). Aczkolwiek pamiętajcie, że to nie jest warunek konieczny! Bawcie się dobrze kochane i piszcie mi w komentarzach, czy się zdecydowałyście i jak tak to na co ;)



Paese - kosmetyki za darmo

10 września 2012

Na pewno słyszałyście o powyższej akcji :D. Na większości blogach o tym aż huczy i nie idzie przestać ;D. Sama myslałam nad tym, czy wziąć udział, czy nie, ackzolwiek na samym początku to nie mogłam ponieważ moje konto świeciło pustkami, a nie lubię robić przelewów na poczcie ;D. W sumie to była taka wymówka, bo się bałam, bo nie wiedziałam itd. Aż w końcu po kilku rozmowach i wymianie komentarzy z niektórymi doszłam do wniosku, że czemu nie? W końcu 30 zł to nie jest aż tak dużo, a kosmetyków nigdy za wiele ;D. Swoją droga ponoć na początku te koszty wynosiły 22zł... Ale to nic, bo i tak się opłaca ! 


Właśnie dzisiaj odebrałam swoją paczuszkę ;). A początkowo się bałam, bo tak zrobić przelew, nic nie zamawiając 'online' wysłać mailu i po sprawie. Dlatego też wysłałam im numer konta, z którego robiłam przelew oraz potwierdzenie zapłaty i tak o to było szybciej. Po niecałym tygodniu dziś już mogę się cieszyć kosmetykami Paese, której wartość tak naprawdę to około 100zł. Więc sie opłaca! Jestem mega zadowolona z każdego produktu z osobna. Mimo iż nie do końca jestem przekonana, ale to tylko dlatego, że po prostu wcześniej nigdy nie używałam, nie próbowałam itd. Fajnie jest się tak otworzyć na nowe :D.

A dodatkowo muszę wspomnieć, że Sklep Paese jest genialną firmą, która dba o swojego klienta. Otrzymałam potrójny cień, który starsznie mi się spodobał, ale niestety jeden kolor był całkowicie pokruszony. Mimo iż zawsze słyszę w takiej sytuacji od marki, że to nie jest ich wina, że nie odpowiadają za pocztę, kurierów itp. Tak tutaj usłyszałam, że powinien być spisany protokół przy kurierze, aczkolwiek mogę odesłać cień i w zamian przyślą mi cały. Sobie myślę fajnie, ale słyszałam o łatwym wyjściu w sytuacji, czyli trochę alkoholu, pomieszać, pobabrać się i gotowe, cień jak nowy. Tak też zrobiłam i zobaczę w tym tygodniu jak się sprawy mają. Natomiast firma nawet w takiej sytuacji, kiedy sama postanowiłam się w tym pobabrać, odpisała mi, że jeśli nie będzie się sprawował dobrze to dalej mogę go odesłać! Ojjj tak, moje pierwsze spotkanie z firmą Paese zrobiło na mnie ogromne wrażenie ;). 

Przejdźmy do zawartości paczuszki:


Potrójny Cień do powiek 'Szept Orientu' nr 207 (to właśnie mój biedaczek) - nie widzę go już na stronie sklepu, więc może wycofany lub coś, aczkolwiek mi się bardzo podoba, jeszcze nie miałam takich zestawów (jeśli chodzi o dobór kolorów), więc będę mogła pokombinować ;) Mam nadzieję, że po moich kuracjach będzie się nadawał do użytku
Rozświetlający róż do policzków nr 30 - strzał w 10! Idealny kolor, matowy, a dodatkowym plusem jest fakt, że mój róż już powoli, powoli się kończy ;) Już się nie mogę doczekać pierwszej aplikacji!

Wodoodporna kredna do oczu nr 5 'lilia perła' - Też strzał w 10, i kolor i w ogóle sam fakt, że kredka ;) Ostatnio coraz bardziej zaczynam kombinować z makijażem oczu dlatego jestem baaardzo zadowolona :)
Kredka nr 34 - kolejna rzecz, której nie mogę nigdzie znaleźć, nawet w internecie jej nigdzie nie widzę. Aczkolwiek nie ważne ponieważ jestem tak samo zadowolona i powód taki sam, jak powyższy ;))

Milky Lips nr 617 'róż pastelowy' - jakiś nowy kolor w ofercie, bardzo mi sie podoba, fajny kolor, fajna konsystencja, fajne opakowanie!, tak tak wszystko fajnie ;) Zapach taki winogronowy ;) Zobaczymy, jak się będzie sprawował na ustach ;)
Pomadka Sexapil nr 10 - kolor tylko na zdjęciu wygląda na różowy/czerwony, w rzeczywistości jest to lekki pomarańcz, na ustach kojarzy mi się trochę z dojrzałą pomarańczą, coś w tym stylu. Nigdy jeszcze nie używałam pomadki do ust, a co dopiero w kolorze pomarańczy ;o Ale mimo to jestt zadowolona. Na ustach miałam ją, jak na razie jakieś 5 minut i całkiem fajne uczucie, dziwne w lustrzze, ale to pewnie kwestia przyzwyczajenia i mojej odwagi  ;)
Pochwalcie się swoimi cudeńkami z Paese ;) A może już coś macie z powyższych? Dlatego czekam na pierwsze opinie!

Przy okazji zapraszam Was do http://www.sklep.beabeleza.pl/ , gdzie znajdują się nowe ciekawe oferty! O sklepie Bea Beleza pisałam Wam w tej notce. Moge już powiedzieć, że po pierwszych użyciach szczotki Tangle Teezer, lakieru Joico oraz kremu do loków byTigi jestem zadowolona z każdego! Zapraszam do bycia na bieżąco na ich facebook'u.
  

Zmywacz do paznokci wybielający Ewa Schmitt

08 września 2012

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją zmywacza do paznokci wybielającego Ewy Schmitt. Kupiłam go dwa miesiące temu w Rossmanie ze względu na swoją wielkość i fakt, że wszędzie będzie mi się mieścił, więc idealny na wycieczki ;). Nigdy o nim wcześniej nie słyszałam i była to dla mnie nowość, nawet nie wiedziałam czego się spodziewać ;). Zapraszam do recenzji!


Ewa Schmitt
Zmywacz do paaznokci wybielający WHITE

Pojemność: 100ml
Cena: 7,99 zł
+ z ekstraktem z cytryny +witamina C -bez acetonu

Od producenta: Wybielający bezacetonowy zmywacz do paznokci doskonały do zmywania wszelkiego rodzaju emalii. Zawarty w zmywaczu ekstrakt z cytryny o właściwościach złuszczających, delikatnie wyrównuje powierzchnię płytki i zapewnia wygładzenie skórek wokół paznokcia. Witamina C jako silny antyutleniacz chronio przed działaniem szkodliwych wolnych rodników, korzystnie oddziałuje na wzmocnienie paznokci, wybiela i wyrównuje koloryt płytki. Produkt przeznaczony do paznokci naturalnych (szczególnie z przebarwioną płytką) i sztucznych.
Skład (INCI): Ethyl Acetate, Alcohol Denat, Ricinus Communis Oil, Acorbic Acid, Parfum, Benzyl Salicytate, Butylphenyl Methylpropional, Citral, Citronelloi, Coumarin, Eugenol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Isoeugenol, Limonene, Linaldol, Caprylic/Capric Triglyceride, Citric Acid, Lactic Acid, Propylene Glycol, Citrus Limon Extract.
Ja: Jak już mówiłam kupiłam go na początku wakacji czerwiec/lipiec. Był używany przeze mnie, siostrę i mamę dobrych kilka razy w miesiącu.
Pierwsze wrażenie: Wygląd okej, buteleczka też, fajnie trzyma się ją w rękach, mały poręczny, fjanie wszędzie się zmieści. Ale miałam wrażenie, że na pewno będzie mało wydajny.

Co na plus:
  • opakowanie, które prezentuje się ciekawie, nie razi po oczach, wygodny i dostosowany do ręki i korek, dzięki któremu zmywacz na pewno nam się sam nie otworzy
  • mały i poręczny, fajny na wyjazdy
  • mimo otworu jest dosyć dobrze wydajny. używany przez 3osoby w ciągu dwóch miesięcy i dopiera teraz powoli, powoli się kończy
  • cena jest git w stosunku do opakowania i jego wydjaności
  • nie podrażnia, nie uczula ani nie sprawia, że panzokcie są w gorszym stanie niż wcześniej
  • nie wysuszył mi dodatkowo skórek, a nawet je w jakiś sposób ogarniał, że nie wyglądały tak źle
  • fajnie natłuszcza lekko paznokcie ;)
  • bardzo dobrze zmywa wszelkiego rodzaju lakiery, nie miałam problemów z żadnym, ani z ciemnym, ani z jasnym czy lekko brokatowym
  • wyrównał koloryt moich paznokci
  • poprawił wygląd końcówek, które w moim przypadku były zazwyczaj przeźroczyste, teraz są naprawdę białe
  • ogólno dostępny (Rossman)
  • często na promocji
  • testowany dermatologicznie
  • długa data ważności
Co na minus:
  • ma bardzo duży otwór przez który wydobywa się za dużo produktu przez to traci na wydajności
  • zapach typowy dla zmywaczy do paznokci, czyli nie da się go znieść, aczkolwiek na panzokci utrzymuję się ładny zapach (+)
Inne:
  • na wizażu widziałam o nim pozytywne, jak i negatywne opinie

Moja opinia: ja jestem bardzo zadowolona z działania tego zmywacza. Swoje pdostawowe zadanie wykonuje bez żadnych zarzutów. Jets fajny, lekki i poręczny, idealny na wyjazdy. Żałuję, że nie ma jego wersji w większym opakowaniu, bo wtedy z pewnością byłby ze mną na normalne dni w domu, niewyjazdowe i, że nie ma jakiegoś normalne otworu przez który wydobywa się zmywacz, ale mimo to jest bardzo fajny! ;) Jak tylko mi sie skończy na pewno kupię kolejne opakowanie, tak żeby mieć na jakieś spontaniczne wyjazdy.


Miałyście go? Macie jakąś swoją perełkę, jeśli chodzi o zmywacz do paznokci :D?

BeaBeleza - wszystko co najlepsze, dla Twoich włosów

05 września 2012

Witam, witam ;). Niestety z powodu zbliżającego się egzaminu poprawkowego niestety nie mam zbytnio czasu, a nawet głowy do tego by posiedzieć nad blogiem odrobinę dłużej, ale już jestem bliżej niż dalej (mimo, że nawet nie znam dokładnego terminu egzaminu -..-), więc nie jest aż tak źle. Ale przejdźmy do tematu, który mógłby zainteresować każdą włosomaniaczkę ;).

Część z Was, które jest ze mną w blogosferze dłużej wie z pewnoscią, że mam mocno skręcone włosy, które prostuje już od 7lat (!). W pewien sposób jest to moje uzależnienie, ale też fakt, że czuję się pewniejsza i po prostu bardziej atrakcyjna w prostych włosach. Mimo, że wiem, jak bardzo szkodzi to moim włosom to cały czas siegam po prostownicę o.O. Już nie raz mówiłam, że to koniec, a i tak w dalszym ciągu prostowałam wlosy. Aczkolwiek na ratunek przyszedł mi pewien sklep o nazwie Bea Beleza, który w ofercie ma tylko profesjonalne kosmetyki do włosów! Znajdziemy tam wszystko od szamponów, odżywek i masek, po zestawy, szczotki, serum spraye itd. A ich motto brzmi: "Bądź piękna!".
Od kosmetyków z powyższego sklepu oczekuję przede wszystkim poprawy stanu moich włosów. Aby były zdrowsze, grubsze i po prostu w lepszym stanie. Przy okazji może dzięki niektórym kosmetykom uda mi się polubić swoje kręcone włosy? Może w końcu znajde coś, co je ładnie podkreśli i jeszcze bardziej skręci. A jak już będę prostować to, coś co ochroni moje włosy przed wysoką temperaturą. Moje włosy już wiele wycierpiały, a marzą mi sie piękne, długie włosy. Wiem, że długa droga przede mną, ale po tym ile wycierpiały zasługują na profesjonalna pielęgnacje.


Mała informacja z ich strony internetowej:
Od samego początku działalności nasza firma nastawiona jest na zapotrzebowanie najbardziej wymagających klientów. Jesteśmy ekskluzywnym sklepem z najlepszymi produktami fryzjerskimi dostępnymi na Polskim rynku.


Na stronie sklepu internetowego http://www.sklep.beabeleza.pl/ znajdziecie prostą, przejrzystą stronę, w której na pewno się nikt nie pogubi. Oferty przeglądamy pod kątem marek, potem różnych produktów, a potem przechodzimy do ich rodzajów. Są też zestawy, promocje, nowości oraz rozdzielone pomiędzy kobiety, a mężczyzn. Myślę, że strona jest zdecydowanie godna polecenia, a także rozglądnięcia się za jakimiś cudeńkami.
Marki z jakimi się spotkacie to: BIOLAGE, GOLDWELL, JOICO, KERASTASE, LABEL.M, LOREAL, MATRIX, SCHWARZKOPF, TIGI, WELLA i WELLA SP. Dodatkowo są też artykuły fryzjerskie, szczotki TangleTeezer oraz mimo kończeniu się wakacji warto też zaglądnąć na dział słoneczny ;). Tak na zaś, na przyszły rok ;). O zestawach, strefie kobiet i mężczyzn, nowościach i promocjach, już wspominałam ;). (w tekście powyżej bezpośrednie linki do działu Was interesującego, małe 'na skróty' ;)).


Już za niedługo będziecie mogli zobaczyć recenzję u mnie na blogu poniższych kosmetyków:

Tangle Teezer
Joico lakier ochronny
L'oreal Texture Expert Smooth Velours thermo blow-dry milk
L'oreal Texture Expert Smooth Ultimate taming cream
by Tigi krem do loków
Kerastase Resistance - Masque Force Architecte
Kerastase Resistance - Ciment Thermique
Kerastase Resistance  - Bain Force Architecte
Kerastase Resistance - Ciment Anti-Usure


Polecam: Quiz | InvuuLondon | LupoLine | Synesis | Safira | GoldCristal  StyleOfJeans | ChicoChica Delia | Merlin | Jadwiga | JellyWatch | La Tienda | Limonkowy Szyk UrodaiZdrowie | AmbasadaPiękna | BeaBeleza