Rozdanie z LashVolution
jeszcze do 19.06.2016r.

11 czerwca 2016


Dzisiaj krótko i na szybko, bo przychodzę do Was tylko z przypomnieniem. Jeszcze przez tydzień możecie się zgłaszać do rozdania, w którym jest szansa do wygrania odżwykę do rzęs marki LashVolution. 



Co jest ważniejsze?
miłość kontra przyjaźń

08 czerwca 2016


Post tego typu chodzi mi po głowie już od jakiegoś czasu, kiedyś przeczytałam inny wpis jednej dziewczyny, która stwierdziła, że miłość, według niej, jest zdecydowanie ważniejsza niż przyjaźń i wtedy zachciało mi się przedstawić swój własny punkt widzenia, a korzystając z faktu, że jutro jest Dzień Przyjaciela, to chyba jest idealny moment. 

Na początku chciałabym zaznaczyć, że jestem w bardzo udanym związku i mam to szczęście, że posiadam prawdziwych przyjaciół, nawet paru co już w ogóle sprawia, że czuję się jakbym wygrała w totka. Mam komu się wygadać, do kogo zwrócić się z problemem, pogadać o 'dupie i zupie' czy wyjść na piwo, do kina, na spacer, na siłownię, czy po prostu posiedzieć. Nie jestem osobą, która potrzebuje ciągłego kontaktu z ludźmi, na których mi zależy. Poza tym, nie mam też niestety czasu na ciągłe spotkania czy rozmowy, bo tak wygląda życie. Prawda jest taka, że nie rozmawiam z osobami, na których mi zależy codziennie, a raz na jakiś czas kiedy jest jakaś ważna sprawa albo po prostu chce pogadać (też się zdarza). Wiadomo, że każdy ma swoje życie, obowiązki i czasem jest tak, że nie ma się na nic czasu, ale po prostu jesteśmy w stanie to zrozumieć. Nie zmienia to faktu, że jak tylko mam okazję to lecę na spotkanie i czuję się wtedy jakbym rozmawiała z tą osobą i tak codziennie. I właśnie to jest piękne!


Tołpa Botanic Amarantus
Nawilżający krem matujący

06 czerwca 2016


I kolejny poniedziałek przed nami! Pogoda się utrzymuje, tak samo, jak i ja. Pompa trwa, faza na siłownię też i jaram się niemiłosiernie, że chodzę, że wstaję rano i się ruszam. Nie dążę do jakiejś określonej wagi ani do jakiegoś konkretnego wyglądu, po prostu uwielbiam fakt, że się ruszam, że nie spędzam całych dni przed komputerem, a że powoli korepetycje mi się kończą to mam dużo wolnego czasu, co cieszy mnie niemiłosiernie. Uwielbiam zakwasy, uwielbiam czuć, że faktycznie coś zrobiłam, a siłownia mi to daje. No i jazda! :) Ostatnio mam dobry kurierowy czas, wszystko na bieżąco pokazuję Wam na facebook'u, jak i na snapchacie (indeciseee), także zapraszam jeśli chcecie być na bieżąco.
Lecę się zbierać i ogarniać, jak zawsze, a Was zapraszam na nawilżający krem matujący do twarzy od Tołpy, który ma niesamowicie lekką konsystencję i cudowny zapach ;). Miłego! <3


Tołpa Botanic Amarantus
Nawilżający krem matujący

Cena: 27,99zł
Pojemność: 40ml

Wyobraź sobie, że istnieje roślina, która ma w sobie tyle energii, że musi się nią dzielić. I wszystko pod jej wpływem staje się aksamitne, dobrze nawilżone i pełne blasku. Cały amarantus.
Nasz botaniczny krem ma lekka konsystencję i orzeźwiający zapach. nawilża i matuje skórę. Zwiększa elastyczność i przywraca gładkość. Wzmacnia barierę ochronną i ogranicza ucieczkę wody. Zapewnia świeży i matowy wygląd. 
Amarantus: nawilża i uelastycznia // przywraca skórze aksamitna gładkość
PS amarantus uważany jest za roślinę nieśmiertelna. nawet sobie nie wyobrażasz, że może byc coś lepszego dla twojej skóry, bo po prostu nie ma.

Sposób użycia: nanieś krem na oczyszczoną i stonizowaną twarz omijając okolice oczu. Wmasuj do całkowitego wchłonięcia. Stosuj rano i wieczorem.

Skład: Aqua, Coco-Caprylate, Tapioca Starch, Glycerin, Biosaccharide Gum-1, Peat Extract, Hydroxyethyl Acrylate/ Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Amaranthus Caudatus Seed Extract, Acrylates/C10-C30 Alkyl Acrylate Copolymer, Xanthan Gum, Sodium Hydroxide, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Caprylul Clycol, Chlorphenesin, parfum.
Małe wielki składniki: torf tołpa, wyciąg z ziaren amarantusa, fucogel // być może niektóre nasze składniki posiadają zagadkowe nazwy. Ale prawda jest taka, że żaden z nich nie znalazł się tutaj przypadkowo i z tego jesteśmy dumni. Ewentualne zmiany w wyglądzie produktu wynikają z zastosowania naturalnych składników aktywnych.

Matujące kremy do twarzy bardzo lubię i wolę matujące niż jakoś silnie nawilżające, bo na tym skupiam się, kiedy idę spać. Rano zależy mi na tym, żeby posmarować twarz kremem i jak najszybciej przejść do makijażu i wyjść, bo nie mam czasu. Od kremu na dzień wymagam właśnie szybkiego wchłaniania się i niewysuszania skóry.

Bourjois Rouge Edition Velvet
10. Don't pink of it!

04 czerwca 2016


I mamy znowu kolejny weekend. W Lublinie pogoda jest cudowna, świeci słońce, pyłki latają, współczuję wszystkim osobom z alergią, bo to jest najgorsza rzecz na świecie :<. Za to ja miałam swojego rodzaju najgorszą noc ever, bo po tym jak wczoraj chciałam się przespać z powodu bólu głowy obudziłam się po 22 i nie mogłam już usnąć, poszłam spać jakoś w pół do 3, co zakończyło się dwukrotnie paraliżem sennym. Jeśli nie macie pojęcia, co to jest to obyście nigdy nie wiedzieli, bo uczucie jest okropne, nawet jeśli jest się świadomym co się dzieje. No, ale dziś nie o tym, zbieram się na siłownię, a Was zapraszam na cudeńko pomadkowe, które jest znane przez wszystkie blogerki bez wyjątku <3: pomadka matowa do ust Bourjois Rouge Edition Velver, numerek 10 i cudowna nazwa Don't pink of it! ;D

Bourjois Rouge Edition Velvet
10. Don't pink of it!


Cena: 55,59zł
Pojemność: 6,7ml

Od producenta: Matowa pomadka do ust. Posiada niewiarygodną konsystencję, która dobrze się rozprowadza i idealnie przylega do warg, a już po aplikacji sprawia wrażenie lakieru do ust, ale po nałożeniu przemienia się w matowa, jedwabiście gładką i lekka strukturę. Formuła zawiera czyste pigmenty i lotne olejki. Zapewnia matowe, jednolite wykończenie i długotrwałe nawilżenie ust. Daje uczucie komfortu i trwałość nawet do 24 godzin. Produkt został wyposażony w skośny aplikator. Nie wysusza skóry, nie rozmazuje się. Dostępny w 12 kolorach.

01 - Personne Ne Rouge! // 02 - Frambourjoise // 03 - Hot Pepper // 04 - Peach Club // 05 - Ole Flamingo! // 
06 - Pink Pong // 07 - Nude-ist // 08 - Grand Cru // 09 - Happy Nude Year // 10 - Don't pinki of it! // 
11 - So Hap'pink // 12 - Beau Brun // 16 - Honey Mood // 17 - Cool Brown


Eveline Face Therapy 8w1
płyn dwufazowy do demakijażu oczu i ust

02 czerwca 2016


Nienawidzę tego momentu w życiu, w którym jestem. Niby jest fajnie, jestem młoda, elo, yolo, bawka, ale wkurza mnie ten stan niewiedzy, bo kończę studia, bo czas znaleźć prace, przeprowadzić się, zostać i obecnie nad niczym innym się nie zastanawiam.. I chyba o niczym innym tez ostatnio nie gadam. Ale przechodząc od milszych rzeczy, nie moge się doczekać Nocy Kultury, już w te sobotę! <3 Ktoś z Was się wybiera? Zapraszam do Lublina, bo to jedna z najlepszych imprez, serio. Poza tym, mieszkanie z moim mi mega służy i poprawia humor nawet jeśli komp mi się zacina i muszę robić niektóre rzeczy parę razy :D. Życie!
Dzisiaj zapraszam Was na ważna recenzję, bo ten kosmetyk z jednej strony uwielbiam, a z drugiej strony nienawidzę do takiego stopnia, że przestrzegam każdego przed nim ;).

Eveline Face Therapy
Płyn dwufazowy do demakijażu oczu i ust
8w1

Cena: 16,99zł
Pojemność: 150ml

Receptura szwajcarska. Skutecznie usuwa wodoodporny makijaż.
*wyciąg z bławatka
*wyciąg ze świetlika

Od producenta: Łagodny płyn do demakijażu oczu i ust dzięki 2-fazowej formule szybko i skutecznie usuwa nawet wodoodporny makijaż. Delikatna formuła, oparta na wyciągu z bławatka i świetlika, doskonale nawilża i regeneruje wrażliwą skórę pod oczami. Nie pozostawia tłustej warstwy. Zalecany również dla osób noszących szkła kontaktowe.

Innowacyjna Technologia 8w1: *skutecznie oczyszcza powieki, rzęsy i usta *usuwa wodoodporny makijaż bez pocierania *intensywnie nawilża skórę *wygładza i uelastycznia *chroni i wzmacnia rzęsy *koi i łagodzi podrażnienia *wyrównuje koloryt skóry *niweluje oznaki zmęczenia i stresu

Skład użycia: Przed użyciem wstrząsnąć. nasączonym wacikiem oczyścić powieki, rzęsy i usta. W przypadku demakijażu oczu przytrzymać przez chwilę wilgotny wacik na zamkniętej powiece, czynność powtarzać do momentu, aż wacik pozostanie czysty. Nie wymaga spłukiwania.

Skład: Aqua, Isododecane, Cyclomethicone, Isopropyl Myristate, Mineral Oil, Propylene Glycol, Hydroxyethyl Urea, Centaurea Cyanus Flower Extract, Euphrasia Officinalis Extract, Sodium Chloride, DMDM Hydantoin, Phenoxyethanol, Methylparaben, Butylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Disodium EDTA, Cl 61565.

Produkty do demakijażu typowo oczu i ust lubię, bo zazwyczaj działają one niesamowicie cudownie. Wystarczy moment, a nawet największy i najmocniejszy makijaż znika bez pocierania czy podrażnień, a moje oczy stały się mega delikatne i łzawią przy pierwszej lepszej okazji. Z tym płynem do demakijażu jest niestety różnie. Bo za coś go uwielbiam, a za coś go nienawidzę... Ciekawi?