I dzień dobry! Jak się macie? Co u Was? Ta niedziela to kolejna niedziela z serii, jest piękna pogoda, świeci słoneczko, idziemy do lasu, szukamy kasztanów, żołędzi, grzybów i wszystkiego, co nadaje się do jesiennych kącików. No uwielbiam, jest tak cudownie, ładnie i w ogóle, że aż chce się spacerować, chodzić. Mam nadzieję, że cały październik będzie tak ładnie i przyjemnie. A Wam się podoba? Dajcie znać! Nie uwierzę, jak ktoś mi teraz powie, że nie lubi takiej właśnie polskiej, złotej jesieni!
A jak już mowa o złocie, to może ten kosmetyk nie ma w składzie złota, ale muszę przyznać, że prawdopodobnie jest to najdroższy kosmetyk do pielęgnacji, jaki kiedykolwiek miałam. Ten krem kosztuje w okolicach 600zł i uwaga mam go z kalendarza adwentowego od Pure Beauty! Tak, można kupić kalendarz adwentowy i w ostatnim okienku otworzyć taki produkt wow, w jeszcze większej wow cenie! No szok! Hamsa skin lab ma kosmetyki najwyższej jakości, więc już pędzę do Was z recenzją!
Hamsa skin lab anti aging
krem przeciwstarzeniowy do twarzy z filtrem SPF 30
Krem od Hamsa już od pierwszego spojrzenia daje znać, że jest to coś z wyższej półki. Czerń połączona ze złotymi dodatkami robi na mnie wrażenie, ja w ogóle bardzo lubię to połączenie, mega mi się podoba i uważam, że jest to mega eleganckie! Opakowanie jest bardzo, ale to bardzo ekskluzywne, w środku mamy też plastikowe wieczko, które dodatkowo chroni nasz produkt przed różnymi czynnikami zewnętrznymi. Mamy też tutaj dość sporą pojemność, więc dobrze by było, żeby za szybko nam się krem do twarzy nie skończył. Krem ma bardzo szeroki otwór, więc nie ma problemu z nakładaniem kremu na twarz. Możemy oczywiście użyć do tego palców, paznokci lub specjalnego patyczka np. drewnianego.
Krem ma dość gęstą konsystencję i jest z tych bardziej zbitych formuł, więc idealnie jest jednak używać do tego patyczka. Nie ma potrzeby brać dużej ilości kremu, żeby nałożyć rano na twarz, bardzo fajnie się rozsmarowuje. Krem ma bardzo delikatny zapach, dla mnie praktycznie niewyczuwalny.
Krem wchłania się praktycznie zaraz po nałożeniu na twarz, nie ma problemu z nakładaniem makijażu, jeśli nam się spieszy. Jest to konkretny krem, który idealnie siedzi na twarzy i od razu możemy przejść do działań, co dla mnie jest bardzo ważne, bo ja zawsze jestem poza czasem i mi go brakuje, więc to, że mogę się do razu pomalować jest dla mnie mega ważne. Dodatkowo krem nie bieli, co też jest mega ważne.
Krem naprawdę świetnie radzi sobie z twarzą i każdą cerą. Mam wrażenie, że tworzy idealną barierę ochronną na twarzy przed wszystkimi czynnikami zewnętrznymi, nie tylko przed promieniowaniem słonecznym, bo w końcu ma SPF30, ale i przed chłodem, wiatrem i fajnie też oddziela skórę od makijażu. Drobnostki, ale dla mnie są mega ważne.
Krem bardzo fajnie pielęgnuje też skórę, dba o odpowiednie nawilżenie, odżywienie, jak i ukojenie istniejących podrażnień. Krem bardzo fajnie też niweluje oznaki zmęczenia, starzenia, sprawia, że drobne zmarszczki stają się mniej widoczne i muszę przyznać, że jest idealnym uzupełnieniem diety i nawodnienia. Świetnie utrzymuje efekty na twarzy.
Ja jestem pod wrażeniem, a i fajnie jest tak poczuć odrobinę luksusu na twarzy, tym bardziej co rano! Czy ten krem o wartości 600zł jest dużo lepszy niż pozostałe produkty? Myślę, że po części tak, na pewno ma dużo zalet, a na pewno cena może być dla niektórych zaporowa i nie do przeskoczenia. Krem jest naprawdę super, czuć, że nakładam rano coś konkretnego i bardzo dobrego, a i moja skóra też bardzo lubi ten produkt. Nie zauważyłam żadnych minusów we właściwościach tego kremu.
Fajnie jest raz na jakiś czas użyć coś z wyższej półki niż zazwyczaj, produkt działa naprawdę bardzo fajnie sobie radzi, więc jeśli ktoś może sobie pozwolić na taki wydatek, to jak najbardziej warto - ja polecam! Będziecie zadowoleni, tym bardziej że jest jeszcze ochrona przeciwsłoneczna.
Już się nie mogę doczekać kalendarza adwentowego od Pure Beuaty na ten rok! Ciekawe czym tym razem marka nas zaskoczy! Powiem Wam, że jak raz miałam współpracę na kalendarz adwentowy tak potem, kupuję go co roku i jestem na maksa zadowolona!







.png)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD