Miya Cosmetics myWONDERBALM
regenerująco odżywczy krem do twarzy z masłem shea

14 listopada 2024


Dzień dobry! I jak tam u Was? Co słychać? Ja już mam weekend i mogę odpoczywać, a co najważniejsze mogę sobie działać i nadrobić wszystkie moje zaległości, których sobie narobiłam ostatnio bardzo dużo! Co prawda mam też parę rzeczy do załatwienia i w sumie nie mam wcale tak dużo wolnego czasu, jak mi się wydaje, ale dam radę. Zawsze coś, bo mam czas sama ze sobą, którego tak bardzo mi brakuje na co dzień.
Ale dzisiaj mogę już na spokojnie przygotować dla Was recenzję kremu do twarzy, który ma mocno odżywić i zregenerować naszą skórę. Marka Miya to zdecydowanie moje odkrycie tego roku i jestem zachwycona tymi produktami. Dzięki Pure Beauty miałam możliwość sprawdzenia tej marki i muszę przyznać, że mają dużo cudeniek w swojej ofercie.


Miya Cosmetics myWONDERBALM
regenerująco - odżywczy krem do twarzy z masłem shea




Krem znajduje się w sumie zwykłej tubce o wyrazistym niebieskim kolorze, ciężko przejść obojętnie obok takiego koloru. Krem początkowo znajduje się w kartoniku, na którym oczywiście znajdziemy wszystkie najważniejsze informacje, od składu, po sposób użycia, przez oczywiście dokładny opis samego kosmetyku. Tubka jest wygodna w użytkowaniu, dzięki temu, że cały czas 'stoi na głowie' nie ma problemu z zalegającym kremem i nie ma problemu z wyciśnięciem kremu z opakowania. 
Konsystencja kremu jest bardzo treściwa! Na pewno należy do tych gęstszych i przyznam szczerze, że różnie trafiam z ilością. Czasami mam za mało kremu i muszę dokładać, a czasem za dużo i mam problem z rozsmarowaniem. Ale nie jest to duży problem, dla mnie ekstra jest to, że czuć po konsystencji, że krem jest konkretny i ma w sobie bardzo fajne składniki. Zapach jest średnio wyczuwalny, a na pewno nie przypomina mi nic konkretnego.



I mimo, że zapach nie należy do moich ulubionych, to musze przyznać, że to działanie mi wynagradza wszystko i zdecydowanie robi u mnie robotę. Krem cudownie nawilża, odżywia i regeneruje skórę. Od razu po nałożeniu czuć, że koi wszelkie podrażnienia, że przynosi ogromną ulgę. Ja bardzo lubię peelingi mechaniczne, co czasem kończy się zaczerwienioną skórę i ten krem zawsze sobie radzi. Chroni przefantastycznie skórę, on się idealnie nadaje do nałożenia rano i na wyjście na dwór w mroźny dzień, kiedy mamy w planach narciarskie szaleństwo albo zabawę z dziećmi na śniegu. On ma działanie wielofunkcyjne, nadaje się na każdą okazję i naprawdę zrobi nam dobrze w każdej sytuacji. 


Dzięki temu produktowi skóra jest gładka i miękka, cudowna w dotyku i naprawdę ten efekt jest bardzo mocno widoczny. Bardzo podoba mi się to, że on cały czas działa, nie ma tak, że skóra się do niego przyzwyczaiła, ja co jakiś czas widzę znaczną poprawę w stanie mojej cery i to jest najlepsze w tym kremie. Jest łatwo dostępny, kupimy go stacjonarnie w drogeriach, ale i wszędzie w inetrnecie, więc to nie jest problem. Widziałam też, że jest parę wersji tego kremu, więc oczywiście każdy dobierze sobie najważniejsze właściwości pod siebie. Ale na pewno będziecie zadowoleni! Jest boski, a taki niepozorny :)


[produkt otrzymany w ramach współpracy, ale jego recenzja nie była wymagana]
 

Pure beauty Halloween * Hallo Green *
Garnier oraz NYX

11 listopada 2024


Dzień dobry! Co tam u Was słychać? No już mamy za sobą wszystkie długie weekendy, teraz już zostaje nam czekać do świąt, które pod względem wolnego i tak prezentują się cudownie. A ja zostanę jeszcze trochę w temacie Halloween, ale obok tak strasznie fantastycznego boxa od Pure Beauty nie da się przejść obojętnie. 
A to za sprawą marek Garnier oraz NYX, które przygotowały dla nas same cudeńka, żeby działać w zielonym duchu czyli zero waste, korzystamy z tego, co mamy, a większość z nas ma tego dużo, więc na pewno jesteśmy w stanie stworzyć cudowny makijaż! W obecnych czasach w każdej chwili musimy pamiętać o naszym środowisku. Akcja jest cudowna! I warto o niej przypominać, a być green beauty to piękna sprawa! 

Bo jest utrzymany w zielonym, halloweenowym klimacie. Znajdziemy tu produkty do pielęgnacji twarzy, włosów, a także najważniejsze rzeczy z kolorówki, której pomogą nam uzyskać niesamowity look! 


GARNIER skin naturals płyn micelarny 3w1 do skóry wrażliwej
To już jest produkt znany przez wszystkich! Ten płyn jest idealny do cery wrażliwej, skutecznie i cudownie zmywa makijaż, dodatkowo oczyszcza skórę z zanieczyszczeń oraz sebum. Nie zapominajmy o tym że przy okazji koi, uspokaja i łagodzi ewentualne podrażnienia. On jest skuteczny i efektywny, a to jest najważniejsze. 



GARNIER skin naturals płyn micelarny z olejkiem arganowym
Z kolei tutaj mamy dla mnie nowość, nie miałam jeszcze tego kosmetyku, a jest to dwufazowy płyn micelarny, który oczywiście należy wstrząsnąć przed użyciem. Ten płyn idealnie się sprawdzi w każdej skórze, nie podrażnia, nie uczula i nie pozostawia po sobie tłustego filmu, dzięki czemu nie zapycha. I tu już się mogę wypowiedzieć, że ten płyn micelarny zdaje egzamin w nawet najgorszych warunkach i zmywa każdy makijaż. Przeżył ze mną dwie imprezy, na które byłam malowana mega mocno i ten płyn cudownie wszystko zmył.



GARNIER FRUCTIS goodbye damage krem bez spłukiwania 10w1
A tutaj oczywiście hit do włosów, ten kosmetyk cudownie i szybko regeneruje uszkodzone włosy. Ten produkt jest połączeniem maski oraz odżywki, więc idealnie nadaje się do codziennego stosowania. Te substancje wynikają głęboko we włosy i działają na nie od środka, nawilżają, regenerują i odżywiają. Dodatkowym, atutem tej odżywki bez spłukiwania jest to, że chroni włosy przed wysoką temperaturą. 



NYX PROFESSIONAL MAKEUP epic ink liner
A tutaj mamy eyeliner, który jest super cienki, aplikator w pisaku jest turbo precyzyjny, dzięki czemu możemy zrobić na oczach same cuda. Pigmentacja jest turbo mocna, jest wodoodporna i sprawimy, że nasze spojrzenie będzie mega podkreślone i oszałamiające, a także hypnotajzing! 



NYC PROFESSIONAL MAKEUP fat oil slick click 12 trending topic
Idziemy dalej i nie zwalniamy tempa! Teraz mamy produkt, który oczywiście zadba o nasze usta! Nawilżenie, nadanie im gładkości, a także nadanie błysku. Uzyskamy soczysty kolor, a wegańska formuła, wzbogacona olejkami zapewni nam aż 12 godzinne nawilżenie, komfort oraz ochronę. Jednym kliknięciem uzyskamy niesamowite wykończenie na ustach. 



NYC PROFESSIONAL MAKEUP epic wear liner stick 23 emerald cut
A jak już chcemy być utrzymanie w klimacie green beauty, mamy tutaj kredkę wodoodporną w pięknym zielonym odcieniu, który jest mocno nasycony, długotrwały i dzięki niemu możemy się mocno zainspirować i zaszaleć. A najważniejsze jest to, żeby makijaż był trwały i oszałamiający. 


No i dla mnie te box jest cudowny, ma w sobie wszystko to, co nam trzeba. Możemy stworzyć cudowny makijaż, który rozniesie nie jedną imprezę, a potem możemy go dokładnie zmyć i pilnować swojej pielęgnacji. Ja na pewno zaszaleje i zrobię coś cudownego, bo zbliża się dużo okazji, na które możemy puścić wodzę fantazji. Rewelacja! 



[wpis reklamowy] 

Schwarzkopf GLISS Night Elixir Eliksir na noc, włosy zniszczone Overnight Reconstruction

09 listopada 2024


Dzień dobry! Witamy się znowu w długi weekend, cudowna perspektywa! Niby nic, ale jednak ten jeden dodatkowy dzień robi ogromną robotę, a nam daje dodatkowe możliwości i plany! Będę odpoczywać, relaksować się i dobrze bawić, co prawda to dopiero od jutra, ale już dzisiaj czuć ten vibe :). 
A Was dzisiaj zapraszam na dość ciekawy wpis, bo dotyczy on produkty, który kupiłam po przetestowania próbki, którą otrzymałam w Pure Beauty. Nie ma dużo takich kosmetyków, żeby próbka mnie zachwyciła tak bardzo, że postanowiłam kupić dany produkt, ale ten nocny eliksir do włosów od Schwarzkopf mnie przekonał, no i dzięki temu mogę napisać coś więcej! 


Schwarzkopf GLISS Night Elixir
Eliksir na noc, włosy zniszczone




Po pierwsze eliksir znajduje się w pięknym nawet luksusowo wyglądającym opakowaniu. Oczywiście znajdujemy na opakowaniu wszystkie najważniejsze informacje. Ma się wrażenie, że kryje w sobie wszystko, co najlepsze, że ma tam ukrytą jakąś tajemnicę i aż chce się dowiedzieć co to. Tutaj pompka działa bez zarzutu, dozuje na raz dość niewielką ilość produktu, ale jest ona w zupełności wystarczająca na jedno użycie na moje włosy. 
Konsystencja jest idealna, nie jest ani za rzadka ani za gęsta. Od razu czuć, że jest to raczej lekka formuła, która dobrze będzie wpływać na włosy. A zapach ma tak czarujący, że spokojnie mogłabym się oblać cała takim zapachem, no uwielbiam! I muszę przyznać, że przy używaniu próbki, to zapach zapamiętałam najbardziej. 



Ja głównie używam tego eliksiru na mokre włosy zaraz po myciu. Idealnie w nie wnika, nie obciąża ich, nie przetłuszcza. Dzięki temu, mamy, tutaj idealne dociążenie włosów, jak i super wypełnienie, sprawienie, że włosy prezentują się genialnie. Ja wiem, że taki krem nie zdziała cudów, ale najważniejsze jest to że sprawia, że włosy wyglądają naprawdę dobrze. Dzięki niemu, końcówki, nie są aż tak zniszczone, a co najważniejsze są ogarnięte i utrzymane w ryzach, nie odstają i nie puszą się jakoś bardzo. No i też uważam, że zawsze takie produkty maja dodatkowy pozytywny na włosy, pielęgnacja, nawilżenie i odżywienie też tu znajdziemy. Poza tym, eliksir sprawia, że włosy są ogólnie zdrowsze i mniej się niszczą. 
Zdarza mi się niewielką ilość eliksiru nałożyć na suche już włosy i oczywiście głównie na noc. Jak czasem się obawiam obciążenia to powiem Wam, że przez noc dzieje się magia i eliksir cudownie odżywia, nawilża i ujarzmia nasze włosy, ale nie widać, żeby coś było nakładane. Włosy nie są przetłuszczone ani sklejone. Mi się podoba to że dodatkowo mogę wystylizować włosy nim, dzięki niemu nie są suszone i ładnie wyglądają. 



Mimo że zdaje sobie sprawę z tego że ten eliksir nie zdziała cudów, nie sprawi, że moje włosy będą gęste, zdrowe, a końcówki nagle nie będą rozdwojone. To i tak jestem zadowolona. Wydaje mi się, że na tyle na ile da się to zrobić, ten eliksir rzeczywiście spełnia swoją rolę. Ujarzmia włosy, sprawia, że wyglądają lepiej i zdrowiej. Kiedy mam z nimi problem, wiem że ten eliksir mi pomoże je okiełznać no i też pozytywnie wpływa na włosy, da się zauważyć, że włosy są w lepszej kondycji, co jest piękne. 
Więc ja bardzo polecam! No i ten zapach, wow. 


Znacie te nocne eliksiry? Używałyście je już? Dajcie koniecznie znać co myślicie :) 



Yasumi Terapia wyciszająca z herbatą azjatycką – Multi Action Mask

06 listopada 2024

 
Dzień dobry, witajcie! Jak się macie? Co nowego u Was słychać? Mimo bycia ogromną jesieniarą musze przyznać, że ta jesień mnie zaskakuje, ale oczywiście bardzo pozytywnie! Mamy piękną jesień obecnie, te liście, kolory, ciepłe i przyjemne słoneczko, no bomba! Dodatkowo rano jest super klimat, szron, mgła i słońce, magicznie! Dla mnie cudownie, ale i tak powoli wchodzę w już świąteczny klimat i jestem w szoku. Bo jak ostatnie lata, z dziećmi - nie miałam do tego siły ani chęci, tak teraz chyba wszystko wraca do normy i mega się z tego cieszę. 
Dzisiaj będzie bardzo fajny temat, bo w końcu wejdziemy w maski do twarzy! Najbardziej ubolewam ostatnio właśnie nad tym, że nie mam czasu na taką 100% pielęgnację twarzy. Dlatego, każda kolejna zrobiona maseczka cieszy mnie niesamowicie! A każda znaleziona maseczka w Pure Beauty napawa mnie optymizmem, że mam możliwość o siebie zadbać tak, jakbym chciała, mam motywację i już ciężej się z tego wykręcić. Dlatego dzisiaj nadszedł czas na maskę do twarzy marki Yasumi! 

Yasumi, Multi Action Mask
terapia wyciszająca z herbatą azjatycką






I zacznę od tego, że mamy tutaj nie tylko samą maskę, ale cały zestaw do pielęgnacji który niesamowicie mi się podoba. Poza tym, razem z maską, w opakowaniu znajdziemy jeszcze ręczniczek, małą miseczkę oraz pędzelek do mieszania, jak i do nakładania. Ja byłam zachwycona! Brakowało mi właśnie takich akcesoriów! Te dodatki spełniają swoje zadanie. Miseczka idealnie mieści odpowiednią ilość maski, z kolei pędzelek fantastycznie miesza, jak i rozprowadza maskę po twarzy. 
Sama maska znajduje się w estetycznej, prostej tubce, która cały czas stoi na głowie, więc nie mamy problemów z wydobyciem maski z tubki. Konsystencja jest zbliżona do pasty do zębów, dość zbita, a zapach jest, bardzo ładny! Delikatny, ale jest idealnie relaksujący i po prostu przyjemny.



Po nałożeniu maski na twarz od razu można odczuć super przyjemne uczucie chłodzenia, ten efekt jest oczywiście bardzo delikatny, przez co jest komfortowy. Nie przeszkadza mi to zupełnie. W połączeniu z zapachem daje mi to moment wytchnienia i relaksu, którego potrzebuję. Maskę po około 15 minutach możemy zmyć za pomocą cieplej wody i ściereczki dołączonej do całego zestawu. Idealnie zbiera maskę z twarzy i dokładnie oczyszcza skórę. Po umyciu, moim oczom, ukazuje się cudownie ukojona, uspokojona, zmatowiona i odprężona twarz.
To jest właśnie jedna z tych masek, która daje natychmiastowe i na szczęście długotrwałe efekty. Koloryt skóry jest ładnie wyrównany, nie ma błyszczenia się, nie ma podrażnień, za to skóra jest idealnie odżywiona i nawilżona. I to widać, ja uwielbiam to, jak moja cera wygląda po użyciu tej maski, dla mnie to jest jak jakaś magia, ale piękna ta magia!



Jestem tak pozytywnie zaskoczona działaniem tej maski, że wow. Natychmiastowy efekt, który utrzymuje się dosyć długo, nie ma tak, że następnego dnia efekt znika i to jest bardzo ważne. Skóra jest idealnie napięta, ujędrniona, nawilżona i odżywiona. Bardzo ją polecam, bo jest szał, tym bardziej, że razem z maską mamy cały przydatny zestaw do używania :). Ja polecam! I myślę, że jest to świetna opcja na prezent!


Jakie Wy macie doświadczenia ? Jakie maseczki lubicie?


[produkt otrzymany w ramach współpracy, ale jego recenzja nie była wymagana]

DERMI by dermatologist, pomadka ochronna rdzeniowa, kokos i awokado

04 listopada 2024

 
Dzień dobry! Jak się macie? Jak żyjecie dzisiaj? Muszę przyznać, że pozwoliłam sobie na długi weekend wolny od blogowania, ale jakoś tak się złożyło, że były urodziny; jedne i drugie, była impreza, był czas zadumy, jak i czas odwiedzin. Cały weekend spędziłam naprawdę dobrze, ale ja też jestem wielką fanką tego święta i to nie tylko ze względu na moje urodziny, po prostu podoba mi się ten klimat. Odpoczęłam, zregenerowałam się i lecimy z następnym tygodniem.
A dzisiaj mam dla Was recenzję pomadki ochronnej, ja już ostatnio pisałam, że okres jesienny oznacza u mnie wysuszenie dłoni, jak i ust, więc dzisiaj czas przedstawić Wam produkt, który bardzo mnie ratuje! Oczywiście w Pure Beauty mamy zawsze same najfajniejsze i najpotrzebniejsze produkty, tym razem będzie coś nowego, bo marka Dermi Lips jest dla mnie czymś zupełnie nowym. 


DERMI LIPS by dermatologist
pomadka ochronna rdzeniowa
kokos i awokado




Pomadka znajduje się w standardowym sztyfcie, zwykłe plastikowe opakowanie, wykręcany sztyft, a dodatkowo znajduje się w papierowym kartoniku ze wszystkimi informacjami. Tutaj tak naprawdę ja nie mam za dużych wymagań, bo oczywiście najważniejsza jest zawartość i sama pomadka! 
Ta pomadka ma fajny kokosowy zapach, zapach jest bardzo smaczny, ale nie jest mocny czy intensywny. Konsystencja jest też typowa, ale powiem wam, że jak widzicie na zdjęciach, ten środek brązowy ma bardziej oleistą konsystencję, w tym środku znajduje się cała esencja pomadki i najważniejsza ta część. 


Tutaj, ta pomadka po nałożeniu ma cudowne działanie, nie jest tępa, nie jest taka obojętna. Ona ma mocne działanie nawilżające i odżywiające, ona nie znika z ust, tyle ile musi tyle się wchłonie i będzie działać na usta również w głębszych warstwach, ale ona cudownie pozostaje też i na ustach. Dzięki temu, pomadka cały czas pielęgnuje usta i to jest dla mnie bardzo ważne. 
Pomadka nie jest klejąca się, nie lepi się i nie skleja też ust. Nie ma też niekomfortowego uczucia, wszystko tutaj gra i wszystko jest bardzo przyjemne. 



Ta pomadka u mnie zdaje egzamin w 100%,ona ma genialne działanie, cudownie nawilża, świetnie odżywia i sprawia, że usta prezentują się ładnie, pięknie połyskują, odbijają światło i jako fanka pomadek ochronnych, powiem że taki efekt też może być elegancki i pasować do wielu wyjść. Dla mnie, rewelacja. No i nie zapominajmy, że działanie tej pomadki jest fenomenalne, ja wiem, że jak mam dramę z ustami, to ta pomadka da mi ukojenie, regenerację i ogromną ulgę. Nałożona na noc sprawi, że rano usta będą już w dużo lepszym stanie, a to jest dla mnie najważniejsze. Więc - b o m b a !


A jak się Wasze sposoby na piękne i nawilżone usta?


[produkt otrzymany w ramach współpracy, ale jego recenzja nie była wymagana]