Natur Planet olejek myjący do demakijażu twarzy pomarańcza

28 lutego 2026


Dzień dobry! Jak się macie w ten pierwszy, wyczekany i iście wiosenny weekend? U nas w końcu bardzo wiosennie. Ja już sobie zrobiłam wiosenne paznokcie, a na dodatek robiliśmy ognisko, robiliśmy kiełbaski na patyku i spędziliśmy z dziećmi prawie cały dzień na zewnątrz. Jak ja na to czekałam! Mimo, że uwielbiam jesień i zimę, ale teraz bardzo się cieszę na każde promienie słońca. Jest pięknie, ciepło i mega przyjemnie!
A dzisiaj w końcu recenzja olejku do demakijażu od Natur Planet, który był w kalendarzu adwentowym i bardzo chciałam go przetestować. A ja uwielbiam zmywanie makijażu olejami, mam wrażenie, że jest to najszybszy i najbardziej pielęgnacyjny sposób na demakijaż. Pielęgnacyjny pod kątem tego, że nie wysusza, a nawilża i odżywia przy okazji zmywania makijażu. Więc, sprawdźmy, jak w tej roli sprawdził się olejek od Natur Planet!


Natur Planet - pomarańcza
olejek myjący do demakijażu twarzy





Olejek myjący znajduje się w zwykłej buteleczce, zamknięcie mamy typowe na klik, kiedy wysuwa nam się otwór, z którego możemy wycisnąć olejek na dłoń. Opakowanie bardzo mi się podoba, tym bardziej kolorystyka w jakim jest utrzymane. Nie jest to typowy pomarańczowy odcień, którego moglibyśmy się spodziewać, za to ciemny brąz i modna obecnie czekolada - bardzo fajnie. Lubię taki design spokojny, ale jednak wyróżniający się w tej prostocie. 
Olejek nie jest w ogóle tłusty, mam wrażenie, że swoją konsystencją przypomina mi te suche olejki. Jest całkiem gęsty, taki zbity, ale jednak jest bardzo wygodny w użytkowaniu, nie ucieka przez palce, nie rozlewa się na boki tylko ładnie siedzi na dłoni, jak i potem na twarzy. Zapach jest delikatny i ładny - bardzo na plus.



Dla mnie olejek do demakijażu okazał się być super alternatywą z tego względu, że ostatnio zawsze demakijaż roiłam za pomocą jakiegoś żelu i gąbeczki do demakijażu, więc taki olejek myjący to była super odskocznia! Olejek bardzo fajnie radził sobie z makijażem, nie było tu znaczenia czy makijaż był lżejszy na dzień czy mocniejszy na wieczór. Nie ważne, czy miałam mocno pomalowane oczy i wytuszowane rzęsy, olejek zawsze świetnie zmywał makijaż. Wiadomo nie jest tak, że olejek sam zmyje i wyciągnie, jak magnes makijaż z zakamarków, musimy pamiętać o okolicach nosa, żeby dobrze domyć linię rzęs i wtedy będziemy zadowoleni z efektów. Makijaż będzie dokładnie zmyty i cała buzia będzie super oczyszczona. 
Olejek nie powoduje podrażnień, pieczenia, nie sprawia, że oczy pieką, czy są zamglone lub czerwone. Olejek jest fajnie delikatny dla skóry i oczu, a zarazem bardzo skuteczny. Ja zawsze robię sobie dwuetapowe oczyszczanie twarzy, więc po takim olejku i tak używam dodatkowo żelu, ale twarz po zrobieniu demakijażu jest bardzo komfortowa cały czas.


Ja jestem zadowolona z tego olejku, bardzo fajnie zmywał makijaż, dokładnie to robił i nie było problemu, że miał problem z jakimś konkretnym kosmetykiem lub miejscem. Bardzo fajnie pachnie, ma fajną suchą konsystencję, dzięki czemu nie klei się i nie jest mega tłusty, no i działa. Doczepię się jedynie do tego, że jest dość niewydajny. Wystarczył mi na niecały miesiąc użytkowania, fakt faktem używałam go prawie codziennie, ale w dalszym ciągu jakoś tak wolałabym większą pojemność i wtedy byłoby super. 
Ja bardzo olejek polecam, tym bardziej osobom, które jeszcze nie robiły sobie demakijażu takim produktem, to jest naprawdę super sprawa! A skóra jest cały czas pięknie nawilżona i odżywiona, ekstra!


Jaki jest Wasz ulubiony sposób na demakijaż? Dajcie mi znać!


[zakup własny]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD