Hej, hej, hej! Dzień dobry! Co tam u Was? Jak grudzień, ubieracie powoli choinkę? Ja się cieszę, bo w końcu w weekend znaleźliśmy z mężem czas, żeby ubrać naszą (tak przez jakieś 2 tygodnie stała goła i wesoła, ubrana tylko w światełka), ale już teraz jest! Cała, gotowa i prezenty męża pod nią też już leżą, więc jest fajnie ;). Powiem Wam, że pierwszy raz jestem dosyć niegotowa na święta pod kątem prezentów. Zazwyczaj w grudniu większość rzeczy miałam już kupionych, a teraz? Nic! Ale nic dziwnego, bo nasz wyjazd do Kenii nas całkowicie rozwalił i nie dociera do nas fakt, że za 2 tygodnie mamy już Boże Narodzenie.
Skoro o prezentach mowa, to jaki prezent jest najlepszy?
Najlepszym prezentem jest zdecydowanie CZAS i WSPOMNIENIA.
Naprawdę się starzeję, ze piszę takie rzeczy, ale tak właśnie jest. Sami planując nasze święta, myślimy o tym, żeby z każdym pobyć przez dłuższą chwilę, tym bardziej po naszej wyprowadzce. I to widać, że właśnie czas spędzony z kimś jest najcenniejszy. Wypicie herbaty, obejrzenie filmu czy zwykłe rozmowy są teraz na wagę złota w dobie internetu i nie możemy o takich prostych, zwykłych rzeczach zapominać. A taki czas tworzy nam idealne wspomnienia, które się nigdy nie zniszczą ani nie zgubią.
Ten aspekt oczywiście może się przenieść na prezenty. Można przy okazji dać komuś grę, przy której razem będziecie się świetnie bawić albo wywołane zdjęcia, które przypominają Wam o tym, co Was łączy albo coś, co Wam się kojarzy z daną osobą. Osobiście uwielbiam sentymentalne rzeczy bardziej od tych materialnych.
Ale jeśli szukacie jednak prezentów materialnych..
Jak wybrać idealny prezent?
Jak? To banalne, wystarczy słuchać i obserwować ;). Ludzie co chwilę wspominają o tym, co potrzebują, co ich interesuje albo co im się podoba. Pokazują zdjęcia albo nawet w sklepach wskazują na konkretne rzeczy, dlatego ciężko jest mi sobie wyobrazić, że ciężko jest komuś coś kupić, bo wcale, że nie. Wystarczy słuchać uważnie, nie tylko w okresie świąt, ale po prostu dużo wcześniej.
Po drugie niech to będzie prezent przemyślany. Bezsensu jest kupować coś na siłę albo na szybko i na ostatnią chwilę, bo szkoda, żeby dana rzecz nam się po prostu nie przydała. przeleżała kilka lat kurząc się przy tym niemiłosiernie. Tak samo kupowanie prezentów na siłę, wtedy kupuje się największe pierdoły.
Po trzecie, fajne są prezenty praktyczne, których będziemy używać, żeby właśnie nie dopuścić do takiej sytuacji, o której piszę wyżej. To tez nie jest trudne, jeśli kogoś znamy, wiemy co robi na co dzień, widzimy czego używa i zauważymy, co może tej osobie ułatwić życie albo po prostu się przydać Może coś się już zużyło?
Po czwarte, warto się zastanowić, czy dana rzecz może sprawić przyjemność; Wam lub obdarowywanej osobie ;).
A Wy jakie prezenty lubicie dostawać i dawać? Dawajcie znać!
I koniecznie mi napiszcie, jaki jest Wasz najlepszy i najbardziej ulubiony prezent, jaki dostaliście kiedykolwiek?











