Dzień dobry! Witam Was dzisiaj bardzo serdecznie, jak tam się czujecie? Wszystko w porządku? Mam nadzieję, że ponownie dobrze przyjmiecie ten wpis i nikt nie będzie zdołowany, bo nie ma wakacji w tym roku... Ale! ja właśnie uważam, że to jest idealny czas żeby pozwiedzać Polskę! I warto z tego skorzystać, bo cudze chwalimy - swojego nie znamy! Ale, ja i tak opowiem dziś o Afryce, haha.
Dzisiaj będzie o Sea Safari! Nie będzie to jeszcze to Safari w parku narodowym, gdzie widzimy lwy, żyrafy i inne dzikie zwierzęta. Ale jest jeszcze coś takiego jak Sea Safari, o czym my przed wyjazdem nie mieliśmy zielonego pojęcia. Chociaż, każdy zdaje sobie sprawę, że w wodzie jest inne niesamowite życie, ale nie mieliśmy ani pojęcia, że będzie szansa zobaczyć coś takiego praktycznie obok hotelu ani, że można wybrać się na wycieczkę fakultatywną i nurkować w rafie koralowej - szkoda. Ale na szczęście i tak coś tam ujrzeliśmy.
PRZYPŁYWY I ODPŁYWY
Warto o tym wiedzieć przed wyjazdem do Kenii, że w ciągu dnia mamy możliwość wejścia w głąb wody, czasem nawet aż o 300 metrów! Na szczęście, większość hoteli znajduje się nad oceanem, co daje nam dużo możliwości i jest to genialna opcja, żeby w trakcie odpływów pójść wgłąb wody i popodziwiać podwodne zwierzątka! My nie zdawaliśmy sobie o tym sprawy ile ciekawych stworzeń może się znaleźć tak blisko nas! A powiem szczerze, że jak przeglądam internet teraz, to jestem w szoku, jakie inny zwierzątka pozostałe osoby widziały. Przeróżne rozgwiazdy, trujące ryby, płaszczki i nie wspominając, że na wycieczce fakultatywnej macie możliwość jeszcze znaleźć żółwia morskiego, czy oczywiście delfiny. No nic, wierzę, że następnym razem skorzystamy z okazji.
POMOCNI BEACH BOYSI
Nie bójcie się korzystać z ich pomocy, oni mają naprawdę ogromną wiedzę na temat i nie tylko Wam pomogą, ale i pokierują! Szczerze gdyby nie oni pewnie narobilibyśmy sobie szkód, bo część z tych stworzeń jest trująca, wystarczyłoby na nie stanąć i mielibyśmy przewalone. I jakkolwiek średnio to brzmi, ja chodziłam po ich śladach, więc miałam pewność, że skoro oni na nic nie stanęli to i mi się nic nie stanie haha. Poza tym, są w stanie opowiedzieć o każdym zwierzątka bardzo dużo! Wiedzą jak się nazywa, jak się rozmnaża, czy samica np. umiera po urodzeniu, czy ewentualnie dane stworzonko jest przysmakiem w jakimś kraju i masę innych ciekawostek! Ja byłam dość w szoku, że posiadają tak dużą wiedzę na ten temat, ale sami mówili, że w szkole mają niewiele przedmiotów, więc jak już coś mieli to się na tym skupiali i fajnie.
Poza tym, oni widzą rzeczy dla nas niewidzialne. Szczerze, ja nie zauważyłam sama ani jednego zwierzątka - nawet jakiejś dużej rozgwiazdy! Widziałam tylko glony i wodę, no i piasek. Wszystko pokazywali oni, wyciągali z mułu, z glonów albo nagle w jakichś trawach zauważyli rodzinkę nemo rybek, które widzicie wyżej. Więc nawet jakbyśmy chcieli iść sami w ocean i poszukać czegokolwiek to pewnie znaleźlibyśmy niewiele.
Inna fajna kwestia jest taka, że oni mega o to dbają! Wiadomo, że dla nich to jest możliwość zarobku i to też ma na to wpływ, ale to jest piękne, jak oni zawsze delikatnie odkładali wszystko do wody, jak widzieli, że dzieciaki się bawią i wyrzucają np. rozgwiazdy na piasek to normalnie ich ochrzaniali i kazali wrzucić z powrotem do wody. Mnie to kupiło.
No i nie oszukujmy się, taka pomoc kosztuje. Widziałam trochę tekstów w internecie, że to jest niefajne blabla, no sorry, ja od razu wiedziałam na co się piszę godząc się wejść z nimi w ocean. Wiedziałam, że nie robią tego za darmo, a wcale nie żałuję. Koszt takiej pomocy? Wszystko zależy od was, nikt Wam nie powie, że macie dać im miliony monet, my staraliśmy się dać każdemu ok. po 5$ i byli naprawdę zadowoleni. Oczywiście dopóki dostali banknot 5-dolarowy, bo jak raz daliśmy 1-dolarówki to było średnio. Dlaczego? O tym pisałam tutaj:
ROZGWIAZDA W CIĄŻY
Była masa ciekawych okazów, które mieliśmy okazję zobaczyć, dzięki miejscowym. Ale zdecydowanie najciekawszym okazem była rozgwiazda w ciąży. Jak człowiek o tym myśli, to się to wydaje komiczne, bo wydaje mi się, że nigdy nie byłam świadoma tego, że wow - rozgwiazda musi być w ciąży haha/ A tym bardziej, nigdy bym nie pomyślała, że kiedykolwiek zobaczę taką! Szczerze, wyglądała ona jak lekko obleśny kamyk i trochę rozlany mózg w jednym. W życiu bym nie zwróciła na nią uwagi. Dopiero jak ją podnieśli i odwrócili to rzeczywiście pod spodem byliśmy w stanie dojrzeć ramiona. Możecie zobaczyć ją na ostatnim zdjęciu powyższego kolażu - beka nie?!
Poza tym, dowiedziałam się, która rozgwiazda jest męska, a która żeńska - co prawda teraz już tego nie pamiętam, ale zależało to od wypustki na środku, haha.
Poza tym, dowiedziałam się, która rozgwiazda jest męska, a która żeńska - co prawda teraz już tego nie pamiętam, ale zależało to od wypustki na środku, haha.
Poza tym, masa różnych kolczatek, małych, dużych, świecących - czad! Jak możecie zobaczyć na powyższym kolażu, ta bordowa, to jedna i ta sama, z tym, że pod wodą jakimś cudem zaczęła wytwarzać takie substancje, że zaczęła świecić. Lokalsi cały czas porównywali ją do kuli dyskotekowej. Muszę przyznać, że zdjęcia nie oddają tego wszystkiego tak dobrze, jak nasze filmiki (z których powycinałam większość powyższych zdjęć). Więc bardzo serdecznie zapraszam Was do obejrzenia naszego filmiku z Kenii na yt; zapraszam! Sea Safari zaczyna się od mniej więcej 1:25. Tam możecie zobaczyć, jak te kolczatki się poruszają i normalnie się przemieszczają pod wodą - wiem jaram się jakby nie wiem, co to było, ale tak to było dość niesamowite.
Co Wam się najbardziej spodobało? Które stworki? :D
Muszę przyznać, że ja jestem taką osobą, która się wszystkiego boi. Jak miałam na ręce malutkiego, białego kraba to wystarczyło, że się lekko ruszył, żebym odskoczyła, haha. Tak samo było kiedy rozgwiazda w pewnym momencie puściła wodę mi na rękę, czy się zsikała? Nie wiem, ale w Kenii mogę takie doświadczenia przeżywać haha.
Muszę przyznać, że ja jestem taką osobą, która się wszystkiego boi. Jak miałam na ręce malutkiego, białego kraba to wystarczyło, że się lekko ruszył, żebym odskoczyła, haha. Tak samo było kiedy rozgwiazda w pewnym momencie puściła wodę mi na rękę, czy się zsikała? Nie wiem, ale w Kenii mogę takie doświadczenia przeżywać haha.




























