Mixa, serum do twarzy dla skóry wrażliwej hyaluronic

21 lipca 2023


Witamy! Jak się mamy? Dajcie znać, co u Was słychać? Ja się jaram, jaram się, że zbliżamy się do końca lipca, no szok! Jak to leci? Niesamowicie, ale naprawdę się cieszę! Jestem już tym rodzicem, który nie może się doczekać końca wakacji, mimo że moje dzieci nie chodzą do szkoły, ale i tak się jaram na maksa! Chociaż czek nas jeszcze jeden wyjazd, a potem już tylko ogarnianie do nowego roku szkolnego, do zmian i do wielu nowości.
A dzisiaj znowu mój ulubiony produkt w pielęgnacji, serum do twarzy! Tym razem mamy markę Mixa, która od dawna była dla mnie mega ciekawa i strasznie chciałam ją przetestować, no i mam! Serum ostatnio znalazłam w pudełku od Pure Beauty, które proponowało nowy sposób pielęgnacji, czyli skincycling! Od pewnego czasu mocno się trzymam i pilnuję tej pielęgnacji, a już niedługo napiszę Wam, czy ten skincycling ma sens! A na razie zapraszam Was na recenzję serum!


Mixa, hyalurogel
Serum do twarzy dla skóry wrażliwej



Serum znajduje się w szklanej buteleczce z pompką. Trochę dziwi mnie fakt braku zakrętki, bo pakując gdzieś ze sobą to mam wrażenie, że mogłoby się wylać, ale nie miałam jeszcze okazji tego sprawdzić. Ale w domu nigdy nie miałam żadnej nieprzyjemnej niespodzianki. Ogólnie opakowanie jest bardzo w porządku, buteleczka jest przezroczysta, więc dokładnie widzimy zużycie, a i pompka działa bardzo w porządku. Nic się nie zacina, a i dozuje odpowiednią ilość produktu.
Konsystencja jest na maksa żelowa, dosyć rzadka, ale nie tak, że spływa z twarzy. Bardzo fajnie się nakłada na twarz. Zapach jest dość delikatny i słabo wyczuwalny, ale jest ładny, więc wszystko tutaj gra.


Serum nakładane na twarz wchłania się dość szybko, ale nie tak na 100%. Lekka warstwa serum pozostaje wyczuwalna na twarzy i to mi nie przeszkadza, a wręcz podoba. To zdecydowanie sprawia, że ciężkie gęste kremy na noc się fajniej i łatwiej nakładają, co jest fajne.
Twarz po nałożeniu serum jest mega nawilżona, miękka i gładka w dotyku. Ogólnie widać, że serum ma ekstra działanie, przy regularnym stosowaniu widać, że ta twarz jest w naprawdę świetnym stanie. Odzyskała blask, jest taka promienna, odżywiona, nawilżona i pełna życia. Bardzo mi się to podoba i bardzo mi się podoba to serum! Całe szczęście mam już kolejne opakowanie, więc mega!



No to chyba nie muszę się powtarzać, ale to serum u mnie jest naprawdę strzałem w 10. Ma świetne działanie i od razu widać, że ma pozytywny wpływ na skórę twarzy. Więc jeśli potrzebujecie takiego produktu to ja bardzo Wam polecam! No i muszę przyznać, że marka też zrobiła na mnie pozytywne wrażenie, to było moje pierwsze spotkanie z nią i jestem bardzo zadowolona i czekam na więcej!


[produkt otrzymany w ramach współpracy, ale jego recenzja nie była wymagana] 

Symfonia Barw Pure Beauty box

18 lipca 2023


Dzień dobry! Oh, czy u Was też jest tak gorąco? Ja się nie nadaje na tak wysokie temperatury. Naprawdę, czuje się źle, słabo i wystarczy, że chwilę jestem na zewnątrz i od razu mnie boli głowa i mam ochotę się położyć. Ja naprawdę już się nie mogę doczekać jesieni! Ale, pociesza mnie to, że czas naprawdę szybko leci i pewnie mrugnę trzy razy i już będzie wrzesień! No oby! 

A dzisiaj mam dla Was kolejny box od Pure Beauty! Widzicie to kolorowe, bombastyczne, nasycone słodkością i owocami pudełko? Oh man, nie mogę przestać na nie patrzeć, na maksa mnie czaruje i ciężko oderwać wzrok od niego. Ale no pudełko jest bombastyczne i zawartość tez niczego sobie! Zapraszam na openbox! 



FACEBOOM, seboom nornalizująco-oczyszczające chusteczki do demakijażu
Obecnie takie chusteczki mi się rzadko kiedy przydają, z dziećmi ciężko jest się gdzieś wybrać, a uwielbiałam takie produkty brać ze sobą na różne wyjazdy! Następny wyjazd szykuje nam się w sierpniu, więc bardzo chętnie wtedy je wypróbuję. Te chusteczki skutecznie i szybko usuwają każdy makijaż; twarzy, oczu oraz ust, poradzi sobie również z makijażem wodoodpornym. Producent obiecuje, że są też super nasączone, co jest ekstra! Często wydaje mi się, że takie chusteczki są zbyt suche, więc bardzo chętnie je sprawdzę! 



DR IRENA ERIS, clinic way, dermokrem kompleksowo odbudowujący 3® na noc
Krem do twarzy na noc, który ma za zadanie stymulować głęboką odnowę skóry w widoczny sposób, poprawić jej kondycję oraz wygląd, odżywić, przywrócić elastyczność i poprawić sprężystość skóry. Brzmi bardzo fajnie, a ta seria clinic way mi się wydaje niesamowicie profesjonalna i specjalistyczna do twarzy, co cieszy mnie bardzo, że mam okazję przetestować takie produkty. 



URIAGE, odświeżający żel do demakijażu z ekstraktem z szarotki alpejskiej 
Kolejny produkt marki Uriage, która z próbek bardzo mi się sprawdzają, więc fajnie, że wpadł tutaj produkt może nie pełnowymiarowy, ale 50ml to idealna pojemność, żeby lepiej przetestować produkt. Tutaj mamy uzyskać delikatne oczyszczenie, usunięcie makijażu z twarzy i oczu, odświeżenie skóry za pomocą unikalnej formuły. Skóra po użyciu będzie czysta, miękka i gładka, a aż 94% składników jest pochodzenia naturalnego. I uwielbiam takie produkty, które pomagają mi zmywać makijaż bez potrzeby używania wacików! Więc na pewno dam znać, tym bardziej, że obecny olejek do demakijażu mnie denerwuje, więc będzie podmianka. 



BIOKAP, nutricolor, szampon w kostce odbudowujący 
Szampon w kostce, bardzo dużo o nich słyszałam, bardzo dużo o nich czytałam, ale jeszcze nie miałam okazji nigdy sprawdzić tego na włosach, a tu proszę mamy szampon w kostce, który pachnie przepięknie! Naprawdę zapach jest boski, ciekawe jak to wygląda w praktyce używanie szamponów w kostkach. Ale też szampon przedłuży efekt farbowania, idealnie nadaje się do włosów cienkich i delikatnych. Poza tym, włosy staną się mocniejsze i łatwiejsze w rozczesywaniu. Skład jest mega bogaty, olejki eteryczne, a także filtr UV, więc dzięki temu włosy zostaną odbudowane po różnych zabiegach fryzjerskich czy stylizacyjnych. 



DERMIKA, vit C skoncentrowane serum rozświetlające anti-age
Muszę przyznać, że ostatnio odkryłam produkty z witaminą C, głównie sera fi twarzy, które robią na mojej twarzy cuda! Poważnie, nie spodziewałam się, że produkty z witaminą C mają aż tak fajnie oddziaływanie na skórze! Takie kosmetyki z reguły wzmacniają siłę naturalnego systemu obronnego skóry i spowalniają jej starzenie. Dlatego super ze mamy tutaj kolejny produkt, a tym razem innej marki - Dermika. To serum ma skutecznie nawilżyć, uelastycznić skórę, spłycić i zredukować zmarszczki, a także doda naszej cerze promienności i młodzieńczego blasku. 



BIELENDA PROFESSIONAL, vit C active, kofeinowy krem pod oczy z kompleksem energetyzującym 6.5%
I znowu mamy witaminę C! Tym razem jest to składnik kremu pod oczy, który dodatkowo zawiera kompleks energetyzujący. Krem jest lekki, jest na bazie wody pomarańczowej, konsystencja nie jest tłusta i idealnie nadaje się pod makijaż. Poza tym, krem nawilży, zniweluje cienie i zasinienia, no i działa jeszcze przeciwstarzeniowo. Dla mnie te produkty są na maksa przydatne, jeśli tylko obietnice producenta zostaną spełnione, to ja będę przeszczęśliwa. Wiecie, małe dzieci, niewyspanie się, przyznam szczerze, że bardzo teraz zwracam uwagę na te kosmetyki i picie wody, tak żeby w końcu coś z sobą zrobić. 



BIELENDA, total nail repair, odżywka do paznokci, serum 7w1
W przypadku dłoni ostatnio regularnie robię hybrydy, już dobrych parę lat i nie zamierzam tego przerwać, nie wyobrażam sobie dłoni z niezrobionymi paznokciami, tym bardziej, że moje paznokcie są na maksa słabe, łamią się i bez hybrydy nic z nich nie będzie. Ale jeśli chodzi o stopy to robię sobie je sama i to normalnymi lakierami. Dlatego może ta odżywka nie jest mi potrzebna, bo ona jest idealna do dosyć bardzo zniszczonych paznokci, ale na pewno nie zaszkodzi. 



BIOLIQ, mineralna emulsja ochronna SPF 50
Idealne na obecną pogodę, kiedy lato daje nam bardzo gorące temperatury. Można powiedzieć, że nas rozpieszcza, ja osobiście lata nie lubię, męczy mnie ten gorąc, męczy mnie ta duchota i w ogóle wystarczy mi minuta na zewnątrz, żebym czuła się bardzo źle. I też nie lubię się opalać, uważam, że to jest niesamowicie niezdrowe, dlatego bardzo się cieszę, że mam tutaj ochronę SPF. Ta emulsja jest mineralna, a ostatnio wszędzie czytam o mineralnych produktach do opalania i są super polecane! Rewelacja! 



SYLVECO dla dzieci, pianka do mycia ciała i włosów 
Jest to produkt dla dzieci od lat 3, więc albo będzie musiał poczekać jakiś czas albo go oddam rodzicom, którym się przyda już. Chociaż ta pianka z opisu bardzo mnie kusi, żeby ją zostawić. Borówkowy aromat, delikatna pianka, skuteczne oczyszczenie, brak podrażnień, idealny dla skóry wrażliwej u dzieci. Brzmi genialnie, produkt wydaje się być idealny dla dzieci, tym bardziej, że marka Sylveco wydaje mi się być idealna. 



MIYA COSMETICS, bogata odżywka-maska 2w1
Produkty do włosów! U mnie są one teraz bardzo wartościowe i chciane! Znowu ścięłam włosy, mimo że nie chciałam, ale trzeba było, bo te końcówki już naprawdę były w tragicznym stanie. A co mi z długich włosów, jak one się po prostu rozpadają. Więc poszły do cięcia, w sierpniu idę na farbowanie i rezygnujemy z mojego dotychczasowego koloru, zrobimy coś innego, więc jestem ciekawa co to będzie. Ale o włosy trzeba w dalszym ciągu dbać, a ta maska jest do tego fenomenalna. Idealnie się sprawdza przy ratowaniu zniszczonych włosów i w dbaniu o to, żeby włosy się dodatkowo nie niszczyły. Jest naprawdę świetna i musze w końcu napisać dla Was jej recenzję, bo warto!



REVERS COSMETICS, regenerujący żel pod prysznic i do kąpieli słodki banan
Żele pod prysznic, uwielbiam znajdować w tych boxach produkty tak uniwersalne i przydatne, które na pewno zostaną użyte i to jest ekstra! Ten żel ma być energetyzujący, zawiera ekstrakty owocowe, działa oczyszczająco i regenerująco. Żel ma formę kremowej piany, zapach bananowy ma nas otulić swoją słodyczą. Brzmi pysznie, brzmi zachęcająco i nie mogę się doczekać aż mój obecny żel się skończy i będę mogła rozpocząć tę bananową przygodę! 



FACEBOOM, seboom, mikrozłuszczający krem do twarzy na noc
Krem do twarzy na noc, mikrozłuszczający, czyli coś fajnego i przydatnego myślę, że dla większości z nas, a tym bardziej dla mnie kiedy już się jest grubo po 30. Ten krem ma delikatnie złuścić zrogowaciały naskórek, odblokować zatkane pory, zlikwidować zaskórniki, a także pomóc w uregulowaniu pracy gruczołów łojowych, no i przy tym wszystkim zadba też o nawilżenie skóry. Rewelacja! nie miałam nic jeszcze do twarzy tej marki, a Faceboom mnie ciekawi od dawna



ACERIN, dezodorant do obuwia i stóp, komfort || #acerin #pielęgnacjastóp #odświeżeniestóp
Nie stosowałam już dawno takich produktów, w sumie muszę przyznać, że zawsze kupowałam sobie coś takiego, żeby mieć na wszelki wypadek, ale nigdy nie było mi po drodze, żeby coś takiego używać. Ale myślę, że taki produkt teraz na lato będzie idealny, a i mężowi do pracy, gdzie musi być cały dzień w roboczych butach może się przydać. Dezodorant chroni przed wzmożonym poceniem, nie wysusza skóry, odświeża i neutralizuje nieprzyjemny zapach obuwia, jak i stóp. Przy okazji, mamy tutaj działanie przeciwpodrażnieniowe oraz antybakteryjne. 




SYLVECO, ziołowy płyn do płukania jamy ustnej 
Ja z płynami do płukania jamy ustnej jestem trochę na bakier, mam, stoi zawsze jeden płyn w łazience i wola do mnie co wieczór, a ja zawsze zapominam albo się spieszę, albo cokolwiek innego się dzieje i nie ogarniam. Ale nie powiem, bo w tym roku wzięłam się za mój osobisty glow up i zainwestowałam w kulka wizyt u dentysty! A jak już się wydało pieniądze na leczenie, wymianę plomb to trzeba iść za ciosem i dbać o swoje zęby. To będzie moje pierwsze spotkanie się z ziołowym płynem, zazwyczaj sięgam po te mocne, drogeryjne, więc to będzie fajne doświadczenie. Mamy tutaj ekstrakty z szałwii, mięty, rozmarynu, goździków oraz alantoinę, mamy uzyskać oczyszczenie z resztek pokarmowych, odświeżenie oddechu oraz zapobieganie powstawanie osadu. Sprawdzimy! 



FILORGA, intensywne global repair profesjonalne serum, global-repair multiaktywny krem anti-age, global-repair oczy i usta pielęgnacja konturu oczu i ust
Próbki staram się regularnie używać, przerywam zazwyczaj stosowanie pełnowymiarowych produktów i zabieram się za próbki, bo inaczej to one leżą i leżą. Obecnie stosuję się mocno do pielęgnacji skin cycling, więc chwilowo nie będę przerywać swojej pielęgnacji, ale jak tylko skończę, wtedy nadrobię zaległości. 


I jak oceniacie zawartość? Dajcie znać, ja już znalazłam tu perełki i nie mogę się doczekać aż będę mogła napisać Wam recenzje!

[wpis reklamowy]

Bielenda, Peeling do stóp odświeżająco wygładzający

15 lipca 2023

Dzień dobry! Nie dobiły Was ostatnie upały? Co, mnie dobijają, od kiedy mam dzieci lubię wiosnę i lato, ale jednak nie ma nic innego, co mnie męczy tak, bardzo, jak właśnie upały. Nie znoszę i ciężko jest mi funkcjonować w trakcie upałów. Więc deszcz i burze mogłyby być, jak dla mnie codziennie! 
A dzisiaj mam dla Was produkt, służący do pielęgnacji mojej największej zmory, czyli do stóp! Zawsze to powtarzam, wiem, że nie lubię dbać o stopy i zasadniczo tego nie robię, nie lubię, nie mam czasu i zawsze o tym zapominam. No ale co jakiś czas budzę się, że trzeba coś, tym zrobić - zazwyczaj przed jakąś imprezą i wtedy walczę. Bielenda zaproponowała peelingi do stóp, które u mnie mogą okazać się strzałem w 10! Wszystko standardowo za sprawą Pure Beauty i ich cudownych pudełek, pełnych rozmaitości 

Bielenda, minty fresh
Peeling do stóp odświeżająco - wygładzający



Peeling znajduje się w saszetkach, które swoim wyglądem przypominają stopy, co jest super przemyślane i dla mnie ekstra pomysł! Ogólnie takie saszetki mają swoje plusy i minusy. Można je wszędzie ze sobą zabrać, zajmują bardzo mało miejsca, ale nie do każdej konsystencja się nadają.
No i właśnie. Ten peeling jest bardzo gęsty, bardzo nasycony drobinkami peelingującymi, bardzo przypomina mi, jakąś pastę. No i ja uważam, że di takiej konsystencja saszetki się raczej nie sprawdzają, bo po prostu bardzo dużo zostaje e środku i ciężko jest wszystko dokładnie wycisnąć. Z kolei zapach u mnie bardzo na plus. Miętowy, ale na maksa orzeźwiający, pobudzający i zarazem relaksujący. Można poczuć się, jak w SPA.


Ale działanie jest naprawdę bardzo fajne. Peeling wygładza stopy, sprawia, że zrogowacenia są mniejsze. Nie jest w stanie pozbyć się ich w 100%, ale i tak efekt jest bardzo zadowalający, jak na nie użycie pumeksu! Stopy są bardziej miękkie, gładkie i ładniej wyglądają. Po użyciu nie ma wstydu zakładać klapek czy sandałów, więc tego mi właśnie trzeba. Przy regularnym stosowaniu jest ogromna różnica, efekty utrzymują się, a nawet są coraz lepsze z użycia na użycie - bardzo fajnie! Dodatkowo muszę dodać, że peeling odpręża, sprawia, że moje zmęczone stopy są w lepszej formie, są odświeżone i zadbane, aż miłej się funkcjonuje!


Gdyby tylko opakowanie było lepiej dopasowane, naprawdę byłby sztos. Te saszetki mogą być fajnym rozwiązaniem na specyficzne sytuacje, ale jednak dla mnie na co dzień w domu wygodniejsze są opakowania pełnowymiarowe, mi jest też na pewno łatwiej pamiętać o regularnym używaniu produktów, które mam na widoku zamiast schowane gdzieś w szafce. Ale działanie jest naprawdę fajne! Ale trzeba pamiętać o regularnym stosowaniu, wtedy jest luks! Tylko to opakowanie mi bardzo nie podeszło i uważam, że jestem niepraktyczne, a szkoda!


[produkt otrzymany w ramach współpracy, ale jego recenzja nie była wymagana] 

Vianek - Łagodząco- wygładzający peeling do ciała

12 lipca 2023

Dzień dobry wszystkim! Co tam u Was ciekawego słychać? Czas leci, na szczęście szybko, s i zaskakująco lato nas rozpieszcza. Co prawda ja jestem 100% jesieniara i już żyję powoli zbliżającym się wrześniem, mimo że dopiero co zaczęły się wakacje, ale nic na to nie poradzę. Nie mogę się doczekać swetrów, chłodnego wiatru, częstego deszczu i takiej cosy, przytulnej atmosfery. 
Ale pozostając jeszcze w temacie wakacji, e dalszym ciągu jest ciepło, s to oznacza, że bardziej i częściej odsłaniamy swoje ciało. A skoro tak, musimy dbać o nie cały czas. Mowie o tym już od dłuższego czasu, ale u mnie numer 1 w pielęgnacji ciała to zdecydowanie peeling, a najlepiej gruboziarnisty, cukrowy, który da sobie radę ze skórą. No i dziś właśnie mam dla Was recenzję peelingu do ciała natki Vianek! Nie powinno Was zdziwić to, że trafiłam na niego w boxie Pure Beauty, bo ostatnio wszystkie moje kosmetyki pochodzą właśnie od tych pudełek. No to go, zaczynamy!

Vianek 
Łagodząco - wygładzający peeling cukrowy 




Markę Vianek darzę ogromną sympatią, już od jakiegoś czasu mam w użyciu te produkty i naprawdę fajnie się one sprawdzają. Tym razem przyszedł czas na produkt z mojej ulubionej kategorii - peelingi do ciała. 
Ten peeling znajduje się w typowym dla peelingów opakowaniu, mamy tutaj odkręcany od góry słoik, z którego wydobywamy produkt w dalszym ciągu nie kupiłam patyczka do wydobywania kosmetyków z takich opakowań  ale dajemy radę! Na opakowaniu jest wszystko, co powinno. 
Peeling, jako że jest cukrowy, jest cudownie i idealnie gruboziarnisty, posiada też zmielone pestki czarnego bzu. Bardzo fajnie drobinki masują naszą skórę, nie podrażniają jej, nie powodują żadnych zadrapań, nie trzeba ratować się dodatkowo wodą, żeby było nam łatwiej rozprowadzić peeling po skórze, jest bardzo dobrze. Zapach mimo że jest delikatny to jest bardzo ładny! Lekko owocowy i kwiatowy, ale jest naprawdę super. 


Jeśli chodzi o działanie, ja jestem jego fanką! Peeling cudownie wygładza skórę, cudownie pielęgnuje skórę, pozbywając się suchego i martwego naskórka, rewelacyjnie dba o tę skórę, lekko ją nawilżając i odżywiając. Nawet nie przesusza skóry, nie sprawia, że jest podrażniona itp. Peeling robi to co do niego należy, cudownie! 
Skóra po użyciu nie jest oleista ani tłusta, ale da się wyczuć lekki film na skórze, który w żaden sposób w niczym nie przeszkadza. Ale na pewno nie ma konieczności nakładania balsamu później. Skóra jest cudownie miękka i miła w dotyku, uwielbiam ten efekt.


Ja jestem zakochana! Cudowne działanie, super zapach i moja ulubiona konsystencja, peeling cukrowy, który rewelacyjnie dba o moją skórę. Sprawia, że jest odżywiona, wygładzona, miękka i cudowna w dotyku. Jest dość wydajny, więc na pewno nie skończy się za szybko. Rewelacja, bardzo polecam! Nie mam nic do dodania, nie ma rzeczy w tym peelingu, która mogłaby mnie denerwować. Jest ekstra.


[wpis reklamowy]

Miya .superHAIRday. lekka odżywka bez spłukiwania

09 lipca 2023

Cześć! Lipiec już rozpoczęty na grubo, wakacje czuć wszędzie, wszędzie jest dużo młodzieży, ja też mam mniej pracy, kiedy to nie ma szkoły, nie ma egzaminów, a i każdy planuje różne wyjazdy. Z jednej strony się cieszę, nie mam całkowitego przestoju, ale jest luźniej w tygodnie, kiedy nie mam za wielu wyjazdów. Bo ten tydzień też jest szalony, ja miałam paznokcie, dentystę, mąż ma zawody, więc chodzi na treningi, a do tego dochodzą obowiązki związane z dziećmi, jak np. szczepienie. Dzieje się!
Z kolei dzisiaj zapraszam Was na recenzje produktu, z którym od początku mam love hate relationship. Jak myślicie, na czym stanęło? Zapraszam do poczytania na temat odżywki bez spłukiwania marki Miya, która znalazłam w dodatkowym boxie od Pure Beauty!

Miya Cosmetics
superHAIRday
lekka odżywka bez spłukiwania




Zaczynając standardowo, opakowanie odżywki jest typowe i dla samej marki, kolor różowy, wygląd, czcionki i ten styl, ale i typowy dla odżywek bez spłukiwania, zwykła butelka z aerozolem. I mega sie ucieszyłam, jak ta odżywka do mnie trafiła, bo uwielbiam takie produkty. Do pierwszego psiknięcia, kiedy to nie było fajnej mgiełki pokrywającej włosy tylko parę strumieni kosmetyku, który lubił te włosy obciążyć przy takiej aplikacji. Szybko zrezygnowałam z używania ma suche włosy, a początkowo przy używaniu, najpierw psikałam dłonie i potem z dłoni nakładałam odżywkę na mokre włosy i było git.
Konsystencja była w porządku, nie była tłusta ani oleista, zapach też był niczego sobie, więc tutaj, zdecydowanie coś u mnie zepsuło się w psikaczu. Ale później się nawet naprawiło, im więcej produktu ubywało, tym zdecydowanie łatwiej było mi stosować bezpośrednio na włosy. 


Muszę przyznać, że działanie tej odżywki jest naprawdę super. Bardzo fajnie nawilża, odżywia włosy, pielęgnuje je i sprawia, że wyglądają lepiej. Włosy błyszczą, są sprężyste, elastyczne i naprawdę super wyglądają. Bardzo lubiłam nakładać odżywkę na suche włosy za pomocą dłoni, w momencie kiedy kręciłam włosy, ta odżywka też bardzo fajnie podkreślała loki i sprawiały, że pięknie odbijały światło i wyglądały super! Naprawdę jestem bardzo zadowolona z tej odżywki! Wszystko co ma robić, to robi - no ekstra! 


Dlatego wow! Ta marka Miya Cosmetics to moje zdecydowanie odkrycie tego roku, tyle produktów, ile u mnie się przewija, produkty przeróżne, do włosów do twarzy, do ciała, do higieny intymnej - no bomba! Tym bardziej, że większość tych produktów naprawdę super się u mnie sprawdza! Rewelacja!


[produkt otrzymany w ramach współpracy, ale jego recenzja nie była wymagana]