Wyniki konkursu z Ekodrogeria

06 kwietnia 2018


Hej Wam! Dzisiaj szybka akcja, bo przychodzę do Was z wynikami ostatniego konkursu, w którym można było wygrać balsam pod oczy marki Nikel, dzięki Ekodrogeria.pl 

Już niedługo odezwę się do następujących trzech osób:
Gratulacje dziewczyny!




Gratuluję <3 !


W.KRUK sprawia, że czuję się wyjątkowa

03 kwietnia 2018




Na tle wszystkich sklepów z biżuterią, W.KRUK od zawsze przyciągał moją uwagę i był dla mnie symbolem czegoś wyjątkowego i wartościowego. Uwielbiałam przeglądać na wystawie biżuterię, która dla mnie jest powiązaniem stylu i klasyki z nowoczesnością, która pasuje do wszystkiego. Zawsze wtedy myślałam, że pewnego dnia będę mogła zakładać biżuterię właśnie marki W.KRUK, jako elegancka, spełniająca się i szczęśliwa kobieta. 


I wiecie co?


Mogę śmiało przyznać, że jestem bliska uzyskaniu właśnie tego, co sobie wymarzyłam x lat temu. Zaczynam rozumieć sens kupowania właśnie takiej biżuterii, jaką oferuje nam W.KRUK, czyli eleganckiej, dobrze wykonanej, z którą na pewno prędko się nie rozejdziemy. Wszystko zaczęło się na studiach, kiedy z dziewczynami obdarowałyśmy się na urodziny takimi samymi naszyjnikami. Wszystkie trzy jesteśmy różne, a mimo wszystko ten naszyjnik pasuje każdej, co świadczy o tym, że ta marka ma naprawdę w sobie coś magicznego, co przyciąga wiele osób. Muszę Wam powiedzieć, że jestem pozytywnie zaskoczona jakością tej biżuterii, często zdarzało się, że coś mi szarzało, czy po prostu się psuło, z tym naszyjnikiem już od kilku lat nie mam żadnych problemów, cały czas wygląda znakomicie i jak nowy.





Z kolei, motyw kwiatu lotosu jest przy mnie już od bardzo dawna, chodzi za mną nawet pomysł zrobienia sobie takiego tatuażu. Jest bardzo kobiecy i sprawia, że nie potrzebuję żadnej innej biżuterii. Muszę przyznać, że sam design też jest ciekawy, a mianowicie te dodatkowe łańcuszki łączące się z kwiatem, dodają mu wyjątkowego charakteru, a ja jestem na maksa zakochana. Pasuje mi on do wszystkiego; do eleganckich sukienek, koszul, zwykłych T-Shirtów, koronkowych ładniejszych bluzek, każdej stylizacji doda wyjątkowego charakteru.


Wiele osób mnie już o niego pytało na Instagramie, skąd on jest, więc tajemnica rozwiana - W.KRUK.




Poza tym, jest coś jeszcze na co chciałabym zwrócić Waszą uwagę. Koniecznie musicie zobaczyć kolekcję Kwiaty Nocy! Jest tak przepiękna, że nie potrafię przejść obok niej obojętnie. Biżuteria będzie towarzyszyć mojej koleżance w dniu jej ślubu i wybór mnie całkowicie nie dziwi. Biżuteria ma coś w sobie, jest przepiękna, niepowtarzalna i wyjątkowa dokładnie tak samo jak okazja. Dzięki unikatowemu wyglądowi podkreśli i strój panny młodej i samą uroczystość. Mamy do wyboru chabry, maki, lilie oraz bratki. Dla mnie zdecydowanie wygrywają lilie oraz chabry pod względem motywu, jak i kolorystycznie. Dajcie znać, na co Wy byście postawili ;).



Niesamowite jest to, jak człowiek się zmienia. Kiedyś obwieszałam się tanią i jakąkolwiek biżuterią od góry do dołu, a teraz stawiam na elegancję i prostotę, wolę zdecydowanie klasykę, która pasuje mi do wszystkiego. Jeżeli nie znacie marki to gwarantuję Wam, że zakochacie się od pierwszego wejrzenia w wyglądzie i jakości, jak tylko się z nią zetkniecie. Wejdźcie TUTAJ i sprawdźcie przepiękną kolekcję Kwiaty Nocy od W.KRUK.





#20 Kinomaniak, czyli ostatnie 6 filmów, które obejrzałam

01 kwietnia 2018



Dzień dobry! Mam nadzieję, że u Was wszystko w jak najlepszym porządku święta mijają tak jak powinny, czyli spokojnie i radośnie. Pogoda wiosenna, mimo że pada, ale na szczęście jest już cieplej i da się odczuć w powietrzu to, że nadchodzi prawdziwa wiosna. Ja już ostatnio skorzystałam z wolnego i odwiedziłam kilka osób w Rzeszowie i Lublinie, a teraz mogę odpoczywać i nie robić totalnie nic. Mamy wolne,można się zrelaksować, w końcu jest na to czas,dlatego dzisiaj mam dla Was kolejną część Kinomaniaka, jeżeli lubicie relaksować się w podobny sposób jak, ja czyli oglądając filmy,to na pewno znajdziecie tutaj coś dla siebie ;).


Dziennik Bridget Jones (2001) 'Bridget Jones's Diary'; W pogoni za rozumem (2004) 'The Edge of Reason'; Bridget Jones 3 (2016) 'Bridget Jones's Baby' komedia romantyczna


Tej Pani chyba nie muszę nikomu przedstawiać. Nawet jeżeli ktoś nie oglądał wszystkich części i nie jest na bieżąco to na pewno kojarzycie rozkoszną blond Bridget. Dla mnie jest to film numer 1 na gorszy czy lepszy dzień, na wieczór z przyjaciółką, siostrą, mamą, czy po prostu z największą paczką czipsów i colą. Bridget śmieszy i wzrusza, a jej historie są niezwykle przejmujące, wciągające i naprawdę intrygujące. Na pewno nie będziecie się z nią nudzić. Ja uwielbiam i to jest jedna z tych serii, które mogę oglądać, co jakiś czas i nie nudzi mi się w ogóle. Filmy mnie rozluźniają, a najnowsza część, moim zdaniem, jest zdecydowanie najlepsza.

Sausage Party (2016) animacja, komedia


Bajki lubię, a na tą miałam straszną ochotę, czasem lubię taki dziwny żart i lubię obejrzeć coś innego niż wszystko. Historii ogólnie nie lubię i jakoś nie potrafi mi ona wejść do głowy, a wiem, że w tym filmie odwołań do historii pojawiło się mnóstwo, ale historii przedstawionej oczami tej parówki chyba do końca nie zrozumiałam, jeżeli w ogóle. Nie wiem, dla mnie to było naprawdę lekko żenujące, a większość żartów mogły spokojne zostać pominięte według mnie i były po prostu niepotrzebne. Ale co kto lubi.

Grindhouse: Death Proof (2007) thriller, akcja


Nie wiem, co się stało, że skusiłam się na ten film, ale w sumie nie żałuję. Coś nowego, coś innego niż zazwyczaj oglądam.Fabuła dziwna i niezła do rozkmin, niby nic, akcja dzieje się w zwykłym barze, a jednak za tym barem dzieje się coś więcej. W sumie polecam, bo bardzo fajny film na jakiś ciekawszy wieczór.

Wehikuł czasu (2002) 'The Time Machine' przygodowy, sci-fi


Na ten film trafiłam całkowicie przez przypadek, ale strasznie mi podpasował. Zazwyczaj nie przepadam za sci-fi i nie przemawiają do mnie te wymyślne rozkminy, ale akurat podróże w czasie mnie w pewien sposób fascynują. Facet chciał dobrze, chciał coś naprawić,ale co ma się wydarzyć to się wydarzy, nieważne jak bardzo będziemy się starać czegoś uniknąć. Jego maszyna potrafiła przenieść go w przeróżne czasy i nie zawsze wychodziło mu to koniecznie na dobre, ale fabuła rozwinęła się w bardzo ciekawy sposób i film jest na maksa wciągający, więc ja jestem na tak ;).

Labirynt (2013) 'Prisoners' thriller


Kolejny mega wciągający film, pełen emocji, strachu i wzruszeń. Pokazuje walkę rodziców o swoje dzieci, którzy w takich sytuacjach (a nawet mniej groźnych niż ta przedstawiona w filmie) są w stanie zrobić wiele, żeby tylko im się nic nie stało. Zaskakujący, idealnie trzymający w napięciu. Nie chcę za dużo mówić, bo film jest na maksa warty obejrzenia i musicie go zobaczyć.

Skazani na Shawshank (1994) 'The Shawshank Redemption' dramat


Film opowiada świetną historię młodego mężczyzny, który wylądował w więzieniu i poznaje nowe, brutalne życie. Nie jest to zwykły typek, który po prostu odsiaduje swój wyrok, ale dzięki swojej inteligencji i różnym zdolnościom ma dostęp do miejsc, do których zwykli więźniowie dostać się nie mogą. Pod przykrywką pomocy rozkminia coś, co mu zdecydowanie pomoże w przetrwaniu w tym miejscu. Lubię rozkminiające i inteligentne filmy, po których czuję, że coś się zmieniło w moim postrzeganiu otoczenia. Dlatego polecam, bardzo!


Koniecznie dajcie znać, co Wy ostatnio mieliście przyjemność oglądać!:)


Na górze róże, na dole Evree

24 marca 2018


Dzień dobry! Wiecie, że trwają ostatnie dni konkursu ?! Jeżeli jeszcze nie wzięliście udziału to koniecznie zajrzyjcie tutaj. Za oknem już jest coraz bardziej wiosennie, a ja się niesamowicie z tego ciesze. Więcej energii, więcej planów, więcej marzeń  jakoś tak chętniej mi się do wszystkiego zabiera. A jak mamy już wiosnę, to mamy dostęp do większej ilości kwiatów, a z tej okazji musiał pojawić się dzisiejszy post ;).
Róże to zdecydowanie moje ulubione kwiaty, nie tylko są piękne i fajnie wyglądają na zdjęciach, ale ich zapach jest według mnie fenomenalny. Jakiś czas temu w blogosferze był bum na wodę różaną, hydrolaty i przyjęły się świetnie. Nic więc dziwnego, że marka Evree postanowiła postawić właśnie na różaną serię kosmetyków Magic Rose. Cała seria składa się z kilku kosmetyków do pielęgnacji twarzy oraz ciała, znajdziecie tam produkty do demakijażu, kremy i olejki pielęgnacyjne; maski, żele, toniki itd.


Jeżeli chodzi o te produkty ogólnie to ja muszę przyznać, że szata graficzna bardzo mi się podoba. Kojarzy nam się oczywiście z różami, różowe odcienie są bardzo kobiece i przyciągają nasz wzrok. Większość produktów znajduje się w przeźroczystej buteleczce, więc widzimy na bieżąco ile produktu zostało nam do końca. Zapach wszystkich kosmetyków nie jest sztuczny, nie sprawia też, że przenoszę się do ogrodu pełnego róż, ale jest ładny! Ceny przedstawiają się różnie, te bardziej podstawowe kosmetyki kupicie spokojnie do 15zł, natomiast olejki, kremy będą już ok. 2 razy droższe. Ale! Bardzo często w Rossmannie są na nie promocje, tym bardziej dla posiadaczy karty :)


EVREE, MAGIC ROSE
RÓŻANY DWUFAZOWY PŁYN DO DEMAKIJAŻU OCZU

Mam mały zarzut do opakowania. Nie wiem jakim cudem, ale niestety wyłamałam zatrzask pewnego dnia, więc teraz nie ma opcji, żeby gdzieś go wziąć ze sobą. Jakoś mega silna nie jestem, więc nie wiem co to się stało. Dwufazówka bardzo dobrze się miesza i w miarę na długo, a konsystencja jest bardzo oleista. Płyn idealnie zmywa makijaż oczu, niezależnie od rodzaju cieni, brokatów i tuszu do rzęs. Wszystko schodzi szybko, sprawnie i praktycznie od razu. Jedyne do czego mogę się przyczepić to fakt, że od czasu do czasu mnie podrażnia i zaczynają łzawić mi oczy. Ale tak jak mówiłam, zdarza się to raz na jakiś czas, a ja jestem w stanie to przetrwać, bo mój mocny makijaż oczu jest zmyty w kilka sekund, a na tym zależy mi najbardziej. Nie musicie pocierać powiek, wystarczy przyłożyć nasączony wacik na kilka sekund i makijaż zejdzie.


EVREE, MAGIC ROSE
RÓŻANY OLEJEK DO MYCIA TWARZY

Nie spodziewałabym się nigdy, że nadejdzie taki dzień, kiedy będę zmywać makijaż olejkiem. Ale stało się, skusiłam się i nie narzekam. Olejek opakowanie ma standardowe, z tym z kolei nic mi się totalnie nie stało. Niewiele olejku potrzeba, żeby zmyć nim cały makijaż. Jeżeli chcę wykonać demakijaż sprawniej, to wcześniej stosuję jeszcze płyn micelarny, ale bez niego wystarczy zastosować olejek dwukrotnie, a makijaż będzie dobrze zmyty, beza, jak i cenie i tusz do rzęs. Olejek w kontakcie z wodą zaczyna się leciutko pienić, dzięki czemu makijaż znika szybciej. Nie podrażnia oczu, nie uczula, nie ściąga skóry, więc ja jestem bardzo zadowolona. Dużo szybciej zmywam makijaż tym olejkiem, zazwyczaj musiałam się męczyć kilkoma wacikami, a dzięki niemu kosmetyki puszczają w moment.


EVREE, MAGIC ROSE
RÓŻANY TONIK DO TWARZY

Tonik posiada atomizer, który idealnie rozpyla produkt na twarz w takiej ilości jaka jest wystarczająca, Ja tonik stosuję, co rano i wieczorem po peelingu, a przed nałożeniem serum. Tonik fajnie odświeża skórę, usuwa jeszcze jakieś pozostałości makijażu i zanieczyszczeń i sprawia, że skóra idealnie wchłania kolejne produkty. Dodatkowo nawilża skórę, nie podrażniając jej ani nie uczulając. Poza tym jest też niesamowicie wydajny i ja naprawdę się z nim polubiłam.



Znacie kosmetyki marki Evree? Możecie mi polecić, jakieś inne produkty z tej serii?


Ultra brwi dzięki INVEO, czyli
test henny i wypełniacza do brwi

18 marca 2018


Dzień dobry! Zadowoleni jesteście z pogody? Ja się czuję jakby były święta Bożego Narodzenia i nie dociera do mnie, że się zbliża Wielkanoc i sama nie wierzę w to, że za oknem w marcu jest tyle śniegu, ale przynajmniej można poczuć się znowu przytulnie i przyjemnie w domu, zaszyć się pod kocem z herbatą i wyłączyć, więc wszystko ma swoje plusy ;). Co prawda dzisiaj przespałam połowę dnia, ale taki urok weekendów :).
Dzisiaj będzie o brwiach. Dla mnie jest to obowiązkowy element makijażu i po prostu twarzy. Mogę nie mieć makijażu, ale lepiej się czuję ze zrobionymi brwiami, więc regularnie chodzę do kosmetyczki na hennę i regulację brwi, bo sobie jakoś nie ufam. Wykonując makijaż zazwyczaj korzystam z trzech produktów robiąc brwi: cienie oraz produkty do stylizacji w płynie. Dzisiaj mam dla Was recenzje produktów które mogły zmienić moje przyzwyczajenia i ułatwić mi odrobinę życie. Ciekawi czy się coś zmieniło?


Inveo, ultimate cosmetics
wypełniacz do brwi w kremie

Unikalny kosmetyk nowej generacji do stylizacji brwi pozwoli na łatwą i szybką korektę brwi. Dzięki niemu nadamy im pożądany kształt oraz łatwiej uzyskamy perfekcyjne i długotrwałe wykończenie makijażu. Zapewna optyczną regulację brwi, a jednocześnie przyciemnia i nabłyszcza je.
Specjalnie wyprofilowana szczoteczka jest na tyle precyzyjna, że aplikacja będzie dokładna, kosmetyk zostanie rozprowadzony równomiernie po włoskach, nadając jednolity efekt bez smug, grudek i uczucia sztywności. Kremowa konsystencja wraz z unikalnym aplikatorem sprawiają, że produkt jest wygodny, szybki i łatwy w aplikacji, a efekt utrzymuje się na brwiach przez cały dzień. Produkt jest też łatwy do usunięcia standardowymi preparatami do demakijażu.


Skład: Aqua, Cera Alba, Polyurethane-34, Stearic Acid, Dimethicone (and) Trimethylsiloxysilicate, VP/VA Copolymer, Carbon Black (and) Glycerin, Cetyl Alcohol, Euphorbia Cerifera Cera, triethanolamine, Copernicia Cerifera Cera, Phenoxyethanol, Gluconolactone, Sodium Benzoate, Calcium Gluconate, Argania Spinosa Kernel Oil, Polyacrylamide (and) C 13-14 Isoparaffin (and) laureth-7, Sodium Hydroxymethylglycinate, Retinyl Palmitate, Tocopheryl Acetate, BHT(+/-) Cl 77491, Cl 77499, Cl 77492, Cl 77007, Cl 77742, Cl 77268.

Sposób użycia: delikatnymi pociągnięciami, a nawet muśnięciami należy nakładać preparat na brwi zaczynając od nasady włosków. Nie powinno dociskać szczoteczki, żeby produkt nie przeniósł się na skórę. Pozostawić do wyschnięcia, a następnie delikatnie rozczesać brwi. 

Zaczynamy od wypełniacza do brwi, który mógłby zastąpić mi moje trzy produkty do makijażu brwi, których używam już od bardzo dawna. Zawsze jestem sceptycznie nastawiona do takich nowości i bardzo długo mi schodzi z rozpoczęciem testowania.
Wypełniacz do brwi w kremie jest mega wygodny i nadaje się do malowania brwi bez niczyjej pomocy. Ma wygodny aplikator zakończony mini szczoteczką, którą fajnie nakłada się produkt na brwi. Na szczoteczkę nabiera się idealną ilość produktu, którą następnie należy nałożyć na brwi delikatnymi muśnięciami. Nie zdarzyło mi się zrobić sobie krzywdy za pomocą tego aplikatora. A nawet jeśli czasem w jedno miejsce nałoży mi się za dużo produktu wystarczy brew dobrze wyczesać i całość wygląda bardzo dobrze.
.

Początkowo trochę mi zajęło zanim zrobiłam sobie brwi za pomocą tego produktu, ale wiadomo, że wszystko jest kwestią wprawy i z makijażu na makijaż coraz sprawniej mi to idzie. Produkt mnie nie uczulił, ani nie podrażnił i jestem pozytywnie zaskoczona, że tak mi podrasował. Podoba mi się to, że wystarczy mi jeden produkt zamiast trzech, który nie zabiera za dużo miejsca, więc mogą go zabrać ze sobą na kilkudniowe wyjazdy Poza tym, to jeden z najtrwalszych produktów do brwi, jakie kiedykolwiek miałam. Idealnie 'siedzi' na brwiach i cały dzień i wieczorem jeżeli gdzieś znikam na dłużej; w ogóle z nich nie schodzi, dopóki nie użyję płynu micelarnego. Jak dla mnie, produkt cudowny i współpracuje mi się z nim mega! :)


Inveo, ultimate cosmetics
Jednoskładnikowa ultra-delikatna henna do brwi w kremie

Henna jest unikalna, nowoczesna i bardzo łatwa do stosowania w domu. Jest również odpowiednia dla każdego, dla osób o skórze wrażliwej oraz wrażliwym aparacie ochronnym oka. Jest łagodna dla włosów brwi, a tym samym skutecznie działa i nadaje im intensywne i trwałe zabarwienie. Henna została wzbogacona o pielęgnujący olejek arganowy. Nie wymaga utlenienia, dzięki czemu jest łagodniejsza dla skóry od typowych produktów. Lekka i kremowa konsystencja ułatwia aplikację.


Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Stearic Acid, Glyceryl Stearate SE, Glycerin, Isopropyl Myristate, Ceteareth-20, Dimethicone, HC Blue No. 2, Basic Blue 75, Basic Brown 16, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Argania Spinosa Kernel Oil, triethanolamine, Basic Violet 16, Silica, Talc.

Sposób użycia: gąbkowym aplikatorem należy nanieść na brwi niewielką ilość preparatu i pozostawić na kilka minut. Czas trzymania henny uzależniony jest od efektu, jaki chcemy uzyskać, od delikatnego przyciemnienia - 3-4 minuty, do mocniejszego - 6-8 minut. Należy pamiętać, żeby nie przekraczać 10 minut. Po upływie wymaganego czasu, należy dokładnie zmyć hennę wacikiem nasączonym ciepłą wodą. Uważaj, żeby żadna pozostałość farby nie pozostała na skórze. Efekt koloryzacji powinien utrzymać się około dwa tygodnie.

Jak wspomniałam na samym początku wpisu regularnie chodzę do kosmetyczki na regulację oraz hennę brwi. Próbowałam tylko raz kiedyś zrobić sobie hennę sama i mi coś nie wyszło, więc od tego czasu się nie dotykałam. Często jest tak, że wybieram się do kosmetyczki za długo, a moje brwi są z natury bardzo jasne i właśnie teraz przyszła mi z pomocą jednoskładnikowa ultra-delikatna henna do brwi w kremie, którą jestem w stanie zrobić sobie sama i na pewno mi coś wyjdzie.


Aplikator henny jest tak samo wygodny, jak wypełniacza do brwi, zakończony jest pacynką, którą bezpośrednio nakładamy hennę na brwi. Jest niewielka i idealnie wpasowuje się w kształt brwi, więc rzadko kiedy wychodzę poza kontur brwi, a nawet jeśli się to zdarzy szybko i łatwo można ją zmyć za pomocą patyczka kosmetycznego. Producent mówi, żeby hennę trzymać maksymalnie 10 minut, osobiście przetrzymuję ją dłużej, żeby efekt był widoczny i bardziej trwały, tak do ok. 20 minut. nic Nic się nie dzieje, a przynajmniej efekt jest, bo szczerze to po kilku minutach za wiele nie widać.
Ogólnie jestem zadowolona, bo na pewno uda mi się podtrzymać efekt henny robionej u kosmetyczki, jak i podkreślić brwi, kiedy będą już naprawdę jasne. Będę mogła szybko i sprawnie je przyciemnić w domu, więc jestem, jak najbardziej na tak! :)

A Wy jak robicie swoje brwi? Same, czy wolicie zaufać kosmetyczce? :)