Arganove, naturalna pomadka odmładzająca do ust opuncja i jagody acai

15 sierpnia 2023

 
Dzień dobry! Jak się czujecie po długim sierpniowym weekendzie? Ja jestem wykończona, chociaż mega się cieszę, że udało nam się pojechać do Warszawy, że wszystko poszło po naszej myśli, udało nam się odwiedzić znajomych, przyjaciół i rodzinę, niektórych po latach! No rewelacja, dzieci też świetnie się czuły i no wszystko poszło dobrze. Rewelacja! Teraz już tylko ogarnianie do września, żeby się jakoś przestawić, przyzwyczaić do nowych sytuacji, ale parę imprez, spotkań też nas czeka. Także nudy nie będzie! Kto widział na insta, jak spędziliśmy długi weekend? :)
A dzisiaj produkt, który u mnie jest bardzo często w użyciu, i co najważniejsze, jedyny produkt do ust, jaki używam. Nie przepadam za kolorowymi szminkami, błyszczykami, wszystkim co nadaje ustom kolor, czy czegokolwiek. W pudełkach Pure Beauty ostatnio coraz więcej znajduję produktów do ust, przeróżnych, co trochę mnie challenguje, ale to też jest fajne! Wierzę, że może w końcu będę dopełniać swoje stylizacje również i kolorem na ustach. Szczerze, akceptuję tylko produkt pielęgnujące, nawilżające, nie zostawiające po sobie śladu gdziekolwiek. Na ustach jest widoczny delikatny połysk, a usta są super nawilżone i na tym mi zależy najbardziej. Więc, sprawdzimy czy marka Arganove spełniła moje oczekiwania. Enjoy!

Arganove, naturalna pomadka odmładzająca
- opuncja i jagody acai - 




Pomadka znajduje się w standardowym i typowym opakowaniu dla pomadek pielęgnacyjnych. Zwykła pomadka, którą wygodnie się otwiera oraz wykręca. Pomadkę również dostajecie w kartoniku, który jest bardzo przyjemny i ładny. Tutaj estetycznie bardzo wszystko mi pasuje.
Pomadka ma super konsystencję, mam wrażenie, że jest troszkę bardziej miękka niż inne pomadka z jakimi miałam do czynienia. Ta jest taka dosyć plastyczna, ale nie chodzi mi o to, że się wykrzywią, czy zmienia swój kształt. Ale no naprawdę bardzo przyjemna jest6w nakładaniu. A zapach jest piękny. Nie spodziewałam się tego po kolorze, obawiałam się, że może być dziwny, a tu wow! Bardzo, bardzo ładny! Dość słodki, intensywny, lekko owocowy, bardzo na plus!


Tak, jak pisałam, że pomadka jest bardzo elastyczna i miękka i bardzo fajnie nakłada się ją na usta. Jest turbo przyjemna i bardzo to polubiłam, bo aż człowiek chciał więcej i częściej ją nakładać.
No i jak nałożymy pomadkę na usta, są cudownie nawilżone, odżywione i bardzo miękkie i wygładzone. Pomadka nie wchłania się natychmiast, co jest bardzo fajne. Tym bardziej, że nie klei się i można spokojnie wszystko robić, jeść, mówić, nie ma żadnego dyskomfortu, co jest tym bardziej fajne!


Muszę przyznać, że ta pomadka mnie super zaskoczyła i to pozytywnie. Bardzo fajny zapach, bardzo fajna konsystencja i wszystko tutaj jest bardzo fajne! Działanie tej pomadki jest też rewelacyjne, ja jestem bardzo zadowolona z tego. Poza tym, ta pomadka musi być bardzo na plus u większości, bo ta wersja pomadki jest wyprzedana na stronie, więc myślę, że warto się na nią czaić! Ale myślę, że inne wersje również będą tak samo fajne, więc polecam!
Przy okazji, marka jest cruelty free, więc również może Wam się to spodobać!


[wpis reklamowy] 

Pure Beauty Box Jungle Fever

12 sierpnia 2023



Dzień dobry! Zaczynamy długi weekend! I to bardzo ekscytujący, bo jedziemy do Warszawy! Zabraliśmy dzieci, siebie, co nie było łatwe, bo podróże teraz jakiekolwiek z dwójką dzieci są bardzo wymagające, dlatego za często nigdzie się nie ruszamy. Ale, ale! Trzymajcie za nas kciuki, zwolniłam sporo miejsca na telefonie, więc nastawiam się na sztos! 
Kolejny box, kolejne cudowności, kolejne szaleństwo i przegląd wspaniałych kosmetyków. Mówcie, co chcecie, ale Pure Beauty to jest box, który rozpieszcza, który zawsze ma dla nas coś nowego, marki, które zawsze chciałam przetestować i o mam! No naprawdę, zachwytów nie ma końca, więc chciałabym już Wam pokazać, co Dżunglowa gorączka kryje!



BIELENDA, make-up academie eco fluid, płynny fluid naturalny e kolorze 01 lub 03
Idealnie, że mi się tutaj trafił fluid, bo mój fav się właśnie skończył, więc będę testować i nosić nowe. Tutaj mamy 97% składników pochodzenia naturalnego, mamy mieć zapewnione krycie niedoskonałości bez efektu maski, jest trwały i utrzymuje się na twarzy cały dzień. Brzmi super! Też bardzo się cieszę, że trafił mi się najjaśniejszy kolor, to już zwiększa nasze szanse na polubienie się. Zobaczymy, przekonamy się i na pewno dam Wam znać! 



NEONAIL, weganki lakier klasyczny
Nowości! I to nowości, które idą w świetną stronę. Ja wiem, że obecnie jest coraz więcej osób, którym zależy na środowisku naturalnym, więc super, że coraz więcej firm dokłada swoją cegiełkę. Tu mamy, lakier, który świetnie kryje, a także producent obiecuje utrzymanie się do 5 dni. I teraz tak.. Na dłoniach używam tylko i wyłącznie hybrydy, z kolei stopy robie sobie sama i jako że trafił mi się fajny czerwony kolor, to na pewno niedługo pomaluję sobie nim paznokcie. Te 5 dni mnie aż tak nie zadowala, ale myślę, że spokojnie utrzyma się dłużej :). Dam znać! 



MEDISPIRANT, antyperspirant w chusteczkach
A tutaj się trafił mega ciekawy produkt! Mamy tutaj antyperspirant w chusteczkach, marki, która jest profesjonalna i skuteczna w swoim działaniu na nadmierne pocenie się. Idealny produkt na skrajne warunki, świeżość i gotowość gwarantowana już id pierwszego użycia. Chusteczki to barfzo wygodna aplikacja, tym bardziej teraz w lato, więc czad! Wyobrażam sobie wziąć je ze sobą w góry, żeby było coś zawsze pod ręką. 
Lub Express płyn na skórę, bloker w sprayu



BIELENDA PROFESSIONAL, peptide lift, 3% serum z peptydami
Mamy serum! Mój ulubiony, ukochany produkt do pielęgnacji, serum do twarzy. Tu mamy nowość dla mnie, a mianowicie serum z peptydami, które ma działanie wygładzające, zmniejszające oznaki starzenia, ujędrniające, uelastyczniające i redukujące zmarszczki, a także odżywiające i nawilżające. Więc ful service w jednym. Nie mialam nigdy nic z peptydami, więc jestem bardzo ciekawa tego produktu. 



MIYA COSMETICS, serum z witaminą C na przebarwienia 
Ostatnio stosuje serum z witaminą C i jestem nim zachwycona, dlatego jestem strasznie pozytywnie nastawiona i do tego serum. Ja mam dość spory problem z przebarwieniami i od zawsze z nimi walczę, więc fajnie. Tonserum jest wzmacniające, idealnie nadaje się do każdej skóry, w tym do wrażliwej, naczynkowej, jak i do okolic oczu. To serum fantastycznie sprawdzi się do skóry ze zmarszczkami, przebarwieniami, plamami oraz nierównym kolorytem. 



FEEDSKIN, bye bye bag, serum pod oczy
Jak tylko zobaczyłam to serum, jego nazwa 'bye bye bag' już mnie do siebie przekonała. Ja od zawsze męczę się z podkrążonymi oczami, z sińcami i w ogóle ze zmęczonym wzrokiem. To serum jest lekkie, do codziennego stosowania, zawarta kofeina ma za zadanie zmniejszyć cienie i opuchliznę pod oczami, z kolei betulina uelastycznia skórę i przyspiesza regenerację. 



ARGANOVE, soft again, odmładzająca opuncja jagody acai
Pomadki pielęgnacyjne do ust to jest coś, co uwielbiam. Dla mnie szminki mogłyby nie istnieć, ja nie przepadam za bardzo za kolorowymi ustami, zdecydowanie wolę zwykłą pielęgnację w kwestii ust. I tutsj trafiłam na bardzo przyjemny balsam do ust. Coś nowego, a tego jeszcze nie miałam! Mam wersję opuncja jagody acai i pachnie wspaniale! W ogole wszystko mi pasuje w tej pomadce i myślę, że napiszę recenzję. 
Lub: nawilżająca kokos malina, regenerująca mango marakuja, odżywcza wanilia czekolada 


VIANEK, łagodzący krem ochronny do twarzy SPF 50
Kolejny krem z SPF 50, co jest genialne! Pamiętajcie, że zawsze rano trzeba nakładać krem z filtrem, czy słońce czy deszcz - krem z filtrem! I bardzo się cieszę, że kolejny produkt mi się trafił z filtrem. Tutaj mamy ochronę UVA oraz UVB, z szerokim spektrum ochrony. Dodatkowo mamy tutaj tskie składniki, jak ekstrakt z jeżówki purpurowej i alantoina, dzięki czemu mamy działanie łagodzące, regenerujące, s także regenerujące. Krem szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy! No i mega, sprawdzimy. 



ARTEGO, good society, dwufazowy spray chroniący kolor włosów farbowanych, regenerujący i rozświetlający bez spłukiwania 02 color glow
Produkty do włosów uwielbiam, tym bardziej, że teraz zaczynam od nową mocną pielęgnację, a dodatkowo niedługo idę do fryzjera na lekką zmianę, więc jaram się niesamowicie! A tutaj mamy produkt nawilżający, chroniący, regenerujący oraz rozświetlający kolor. Nie wymaga spłukiwania, idealnie na po koloryzacji oraz na co dzień. Dodatkowo spray chroni przed UVB i UVA oraz przed zanieczyszczeniami. Bardzo ciekawy produkt i na pewno szybko użyjemy. 
Lub RATED GREEN, pobudzający spray do skóry głowy 



PANTHEN PLUS, panthenol 20% pianka #PanthenPlus
Chłodząca pianka która zawiera aż 20% panthenolu, dzięki czemu ta pianka ma skuteczne działanie łagodzące, nawilżające oraz wspierające regenerację skóry po oparzeniach wszelkiego rodzaju, a także po nadmiernym opalaniu, jak i depilacji. Super! Ostatnio właśnie po depilacji mam różne przeboje na skórze, więc fajnie, że coś takiego mamy! Tym bardziej, że moja córka ostatnio coraz częściej eksperymentuje i zdarza się, że dotknie czegoś gorącego, więc przyda się, ekstra! 



MIYA COSMETICS, hello yellow, nawilżająco-odżywczy krem do twarzy z masłem mango
A tutaj kolejny krem do twarzy z lekką formułą o delikatnym zapachu mango, która zadba o Twoją skórę i przy okazji doda pozytywnej energii! Poza tym, szybko się wchłania i nadaje się pod makijaż. Krem nawilży, odżywi, poprawi elastyczność skóry, załagodzi i ukoi podrażnienia. Brzmi super! 



MYBESTPHARM, mybest skinny rewolucyjny preparat superfood
Wow, wow, wow i jeszcze raz wow! Co to za nowość i za cudo, które nie tylko sprawia, że mamy mniejszy apetyt i jemy mniej, ale też pomaga w uregulowaniu metabolizmu, ma składniki odżywcze, no naprawdę brzmi super! Ja co prawda nie potrzebuję pomocy w schudnięciu, ale muszę zdecydowanie zadbać o swój organizm. 



URIAGE, age absolu, globalny krem przeciwstarzeniowy
Czy 30 na karku to idealny moment, żeby używać kremów przeciwstarzeniowych? Ja Wam powiem, że już wcześniej! Ueielbiam produkty, które pomagają naszej skórze utrzymać zdrowy, młody i promienny wygląd. Nie oszukujmy się, ale dbać o to trzeba, warto przypilnować już teraz. Ja ostatnio odkryłam genialny produkt do demakijażu marki Uriage, więc i ten krem mnie bardzo ciekawi! We'll see!


I ot całe pudełko! Jak myślicie? Co wam się podoba najbardziej? Od czego zacząć testowanie? A może coś znacie?


[współpraca reklamowa] 

Soraya, owsiany krem do twarzy
- Oat Therapy -

09 sierpnia 2023


A dzień dobry! No dzieje się, jak zawsze, ale dzieje się coraz więcej. Chociaż mam wrażenie, że u nas taki busy lifestyle to norma. Nie wyobrażam sobie dni, kiedy nic się nie dzieje, kiedy nie ma żadnych newsów. Szok, ale fajnie. Dobrze się dzieje, wszystko idzie po naszej myśli, więc trzymajcie kciuki, żeby się nie walnęło. Ale, będzie dobrze! Musi być! 
Dzisiaj mam dla Was kolejny produkt, który znalazł się w boxie od Pure Beauty. Tutaj mamy w końcu krem do twarzy marki Soraya. Tym razem owsiany, czego jeszcze nigdy nie miałam. Jest to całkowita nowość dla mnie, nie miałam jeszcze wcale owsianych  kosmetyków, więc wow! Enjoy tę recenzję! 


Soraya, krem owsiany
- Oat Therapy -




Krem owsiany znajduje się w typowym słoiczku, za którymi ja nie przepadam. Przy długich paznokciach bardzo nie lubię grzebać w takim opakowaniu, żeby nabrać produkt na dłonie. Do wszystkiego idzie się przyzwyczaić i ja też już się przyzwyczaiłam i nauczyłam się odpowiednio współpracować z takimi opakowaniami i aż tak mnie to już nie razi. Krem ma bardzo fajną konsystencję, lekką, która idealnie rozprowadza się na twarzy. Nie bieli i dość długo można z nim współpracować, żeby rozsmarować, a i niewielka ilość jest potrzebna, żeby pokryć całą naszą twarz. Zapach jest przyjemny, bardzo delikatny, tak naprawdę średnio wyczuwalny, ale wszystko na plus


Tak, jak pisałam bardzo fajnie rozprowadza się po twarzy. Krem, muszę przyznać, że jest naprawdę fajny i na plus. Jest bardzo nawilżający i odżywczy, skora po regularnym stosowaniu jest w naprawdę super stanie. Widać, że skóra odżyła, że jest promienna i pełna blasku, wygląda bardzo zdrowo. 
Muszę przyznać, że jest to idealny krem na lato, lekka konsystencja, nie zapychająca, nie obciąża, nie zapycha, a mimo wszystko super pielęgnuje i działa. Latem skora jest narażona na sporo czynników zewnętrznych, głównie promienie słoneczne, których ja nie lubię. Więc ten krem bardzo ładnie współpracuje ze skórą.


Oczywiście polecam Wam ten krem! Naprawdę będziecie zadowoleni. Jest przyjemny dla skóry, delikatny, ale działający, a to jest najważniejsze! Wszystko tutaj gra i pasuje, więc jeśli tylko go jeszcze gdzieś znajdziecie, to zainteresujcie się nim.


[produkt otrzymany w ramach współpracy, ale jego recenzja nie była wymagana]

Matrix Food For Soft
szampon i odżywka nawilżające włosy

06 sierpnia 2023


No witamy, witamy! Co tam u Was słychać? Coś ciekawego, coś fajnego? U nas ostatnio jakaś stagnacja, a i ja mam ciężki czas z dziećmi. Tyle nas czeka w dość krótkim czasie i to wszystko mnie tak stresuje, że nie wyrabiam na zakrętach. No cóż, nie jest łatwo! Nikt nie mówił, że będzie. 
No, a dziś podzielę się z Wami moim włosowym odkryciem, które znalazło się oczywiście w boxie Pure Beauty! Są to kosmetyki od Matrix, które osobiście uwielbiam! Moja dawna fryzjerka pracowała na tych kosmetykach i uwielbiałam ich działanie i wspaniałe zapachy. I wpadł w moje ręce ostatnio zestaw Food for Skin! 

Matrix - Food for Soft -
Intensywnie nawilżające produkty do włosów





Szampon
Szampon ma bardzo fajną konsystencję, jest dość gęsty, ale nie jakoś bardzo zbity. Nie ms problemu z nałożeniem na włosy, czy skórę głowy. Bardzo fajnie się rozprowadza, dzięki czemu dobrze i wygodnie myje się włosy. Zapach jest super! Uwielbiam ten zapach, mogłabym go niuchać i niuchać. 
Szampon świetnie sobie radzi z umyciem włosów. Używam go do drugiego mycia bardziej pielęgnacyjnego. Nie obciąża włosów, nie przetłuszcza ich ani nie skleja, więc tutaj jest bardzo zadowolona. 



Odżywka 
Jeśli chodzi o odżywkę to tutaj znowu wybija się cudowny zapach, taki sam jak i szamponu. No uwielbiam, naprawdę! Konsystencja tej odżywki jest też fajnie konkretna, zbita, gęsta typowo jak na odżywkę, ale tutaj wszystko super współgra ze sobą. 
Odżywka super wnika we włosy i czuć, że cudownie działa od środka. Włosy po zmyciu od razu są miękkie, gładkie i takie fajnie wypełnione. I znowu nie ms obciążenia, nie ms przetłuszczenia czy sklejenia. Rewelacja! 


Cały zestaw
Musze przyznać, że jestem bardzo zadowolona z tego zestawu! Jestem zakochana! Cały zestaw tak fantastycznie pasuje moim włosom, że jestem w szoku. Moje włosy po użyciu są super nawilżone, odżywione. Są rewelacyjnie miękkie, gładkie i cudowne w dotyku. Nie ma obciążenia, włosy nie przetłuszczają się częściej. Są cudownie odbite od nasady, są takie mięsiste, no są cudowne. Naprawdę dawno nie zachwycałam się tak jakimkolwiek efektem na włosach. Myślę, że chętnie skusze się na zakup pełnowymiarowych produktów. Bardzo polecam! 


[produkt otrzymany w ramach współpracy, ale jego recenzja nie była wymagana]

Miya -myINTIMATEgirl
naturalny żel do higieny intymnej z olejkiem z malin

03 sierpnia 2023

Dzień dobry! Mamy to! Mamy sierpień! Ostatni miesiąc wakacji, miesiąc w którym jesień już do nas puka, już jest coraz bliżej i niedługo już będzie można ją poczuć w powietrzu. Ohh cudownie! Powoli da się zauważyć, że noc coraz szybciej przychodzi, szybciej robi się ciemno i ja jestem bardzo usatysfakcjonowana. Coraz bliżej mojej ulubionej pory roku, pierwszych urodzin Fabiana i pójścia do pracy! 
A dzisiaj zapraszam Was na recenzję produktu do pielęgnacji ciała od Miya Cosmetics, a mianowicie do higieny intymnej. Jesteście team używania produktów do higieny intymnej czy do stosowania jedynie wody w tamtych okolicach? Ja zdecydowanie preferuję kosmetyki i cieszę się, że standardowo produkt znalazłam z pudełku Pure Beauty


Miya - myINTIMATEgirl -
naturalny żel do higieny intymnej z olejkiem z malin





Żel do higieny intymnej znajduje się w typowej dla marki, różowej butelce z pompką. Wszystko tutaj działa bardzo dobrze i nie mam się do czego przyczepić. Na opakowaniu mamy wszystko, pompka działa bez zarzutu. Dozuje idealną ilość produktu do użycia, w zależności od preferencji, ald uważam że 1 pompka jsst bardzo wystarczająca, żeby umyć okolice intymne.
Konsystencja jest dość żelowa, na pewno nie przelewa się przez palce i nie ucieka, więc nawet nie trzeba tutaj zbytnio uważać. Zapach jest niewyczuwalny.


Płyn do higieny intymnej spełnia swoje zadanie w 100%. Myje, odświeża, pielęgnuje, nie wysusza, nie powoduje podrażnień, wszystko tutaj jest ok. I naprawdę nie mam nic więcej do powiedzenia, bo jest to ta standardowy produkt do higieny intymnej. Niczym się nie wyróżnia, niczym się nie wybija na tle innych dobrych produktów, które można znaleźć na pewno taniej.


Więc, jeśli mam przejść do podsumowania, płyn jest naprawdę spoko, ja nie mam większych potrzeb jeśli chodzi o higienę intymną, więc mi jego działanie bardzo odpowiada. Tak jak pisałam, na pewno znajdziecie tak samo dobre produkty, ale w niższych cenach. Więc jeśli bardzo lubicie markę Miya lub traficie kiedyś na promocję, to kupujcie.


[produkt otrzymany w ramach współpracy, ale jego recenzja nie była wymagana]