Pierwsze denko przy dwójce dzieci! wrzesień/październik 2022r.

05 listopada 2022

 
Hej!! Jak tam u Was? Kolejny miesiąc za nami i zostały nam jeszcze dwa miesiące do końca roku i tylko jeden do świąt! Matko, jakie to jest niesamowite, jak szybko czas leci to szok. Ale, bardzo fajnie! Jak zawsze nie mogę się doczekać, aż ten czas będzie mijał, aż to wszystko się będzie działo i po prostu na wszystko nie mogę się doczekać!


No, a dzisiaj mam dla Was ogromne denko, bo z dwóch miesięcy. Od razu stwierdziłam, że w związku z porodem nie będę w stanie ogarnąć denka pod koniec września, więc od razu wiedziałam, że będzie jedno podwójne denko, które trochę mnie przytłoczyło tymi wszystkimi nawilżanymi chusteczkami, ale no cóż. Powoli, powoli wiem, że tych opakowań będzie coraz mniej ;)


Standardowo, zużyłam Alouette, nawilżany papier toaletowy, który jest dla mnie idealny w każdej sytuacji. W temacie włosów: TRESemme, keratin smooth, spray termoochronny, bardzo go lubię. Jest wydajny, fajnie pachnie, psika super mgiełkę, no i rzeczywiście działa, chroni włosy przed wysoką temperaturą. Alterra, szampon z kofeiną, biotyna i kofeina - te szampony są moimi ulubieńcami i nie wyobrażam sobie ich nie używać, są idealnie. Tak samo, jak i Schwarzkopf, Glisskur, supreme length, ekspresowa odżywka do włosów, mimo że tym razem coś mi się stało z opakowaniem i nie było ładnej mgiełki, ale przelałam do innej buteleczki i spoko. Kolejny udany produkt to Adidas, control cool&care, dezodorant w kulce, który lubię za wszystko, za zapachy, za konsystencję, za cenę, za działanie, czad. No i dalej, Isana, olejek pod prysznic zużyty jako produkt do mycia pędzli, dla mnie cud, miód i orzeszki! I na koniec Biały Jeleń, hipoalergiczne mydło w płynie - produkt dla mamy do mycia, żeby nie atakować noworodka mocno pachnącymi produktami do kąpieli, tylko musimy działać delikatnie i naturalnie, więc taki produkt to klasa!


  • Isana, żel pod prysznic, feel pretty - nie mam nic do zarzucenia tym żelom, one są taniutkie, łatwo dostępne, super pachną, idealnie się pienią, myją, pielęgnują, nie wysuszają, no gitara. Nie ma co przepłacać w takich produktach.
  • Garnier Fructis, aloe hair food, szampon nawilżający do włosów - moje włosy i skóra głowy kochają aloes! I tak samo kochają te produkty do mycia włosów, szampon ma fajną konsystencję, taką trochę żelową, ładnie pachnie, dobrze myje włosy, nie przetłuszcza ich, więc gitara.
  • BioKap, belezza, maska do włosów - i ta maska była dla mnie super wybawieniem dla włosów, gdybym ich nie obcięła to ona genialnie zadbałaby o moje włosy, które były mocno zniszczone i nie nadawały się do niczego, a ta maska działała i pomogła mi przetrwać ten czas do obcięcia włosów. Genialna.
  • Nivea, ocean algae, oczyszczający żel do mycia twarzy - ten żel bardzo fajnie się u mnie sprawdził, jest tani, dostępny, bardzo fajnie oczyszcza skórę twarzy nawet z resztek makijażu, nie wysusza skóry, nie napina jej jakoś dziwnie, no naprawdę fajny! Dodatkowo marka Nivea to dla mnie sentyment i ten żel ma dokładnie ten sam sentymentalny zapach.
  • Bielenda, Botanic Formula, krem przeciwzmarszczkowy, olej z czarnuszki + czystek - bardzo fajny jest ten krem, jest mega konkretny, ma dość gęstą konsystencję, ale taką w sam raz. Nie jest ciężki, nie zapycha, nie podrażnia, bardzo fajnie nawilża, odżywia skórę, ja jestem bardzo zadowolona!
  • Perfecta, ajuwerdyjski peeling myjący do ciała - tak jak pisałam w recenzji, peeling jest bardziej, jak żel z drobinkami, a ja lubię mocne zdzieraki, gruboziarniste peelingi, tak że czuję na maksa wygładzenie i skóra jest w mega stanie. Ten peeling na pewno fajnie zmiękcza skórę, ale no jednak ja wolę czuć, że coś robię peelingując.
  • Apteo, chusteczki do higieny intymnej - kupiłam je w sumie nie wiem czemu, chyba ze względu na skład, ale muszę przyznać, że zapach jednak jest zbyt mocny, jak dla mnie jeśli chodzi o chusteczki do higieny intymnej. Więc za zapach, średniak i ja już nie kupię.
  • Cleanic, intimate, nawilżany papier toaletowy - tutaj znowu przyczepię się do zapachu, myślałam, że te chusteczki będą lepsze po porodzie, ale no niestety, zapach wolałabym żeby był neutralny.
  • Miya, Flower Beauty Power, lekka esencja w mgiełce - ona była super i ja jestem z niej zadowolona, ładny zapach, fajnie uspokaja skórę, łagodzi ewentualne podrażnienia, ale nie jest to must have, nie muszę mieć tej mgiełki koniecznie, żeby skóra była w fajnym stanie.


Babydream, extra sensitive, chusteczki nawilżane dla niemowląt - najlepsze chusteczki, zdecydowanie ;)
Pampers, fresh clean, chusteczki nawilżane - bardzo lubię te chusteczki, są super nasączone wodą, bardzo mocno, dobrze myją i nie podrażniają skóry, są też naprawdę ekstra!
Pampers, aqua pure, chusteczki nawilżane - te tez lubię, są naprawdę fajne i godne polecenia
Tami, naturalne pielęgnacyjne chusteczki do ciała - te chusteczki na maksa spodobały się mojemu mężowi, one nadają się dla wszystkich i do wszystkiego, ale jednak dla niemowlaka bałabym się ich stosować, natomiast przy starszej sprawdziły się super, duże, fajne w dotyku i no mega!
Tami, my baby, chusteczki nawilżane dla dzieci i niemowląt - kolejne chusteczki, które super nam się sprawdzają u starszej, a u młodszego jakoś mnie przeraża ten mocny i intensywny zapach. Dla tej delikatnej dupci chce się wszystkiego, co najlepsze.
Dada, chusteczki nawilżane dla niemowląt i dzieci - one ni są złe, dobrze się ich używa, ale no zapach jest bardzo mocny, a dla mnie chusteczki dla niemowlaków powinny być najlepiej bezzapachowe albo z delikatnym zapachem. Te pachną mocno!


  • Kindii pure, bawełniane płatki dla niemowląt - Lena już z nich wyrosła i używaliśmy ich dużo mniej przy niej, a teraz przy małym na nowo wracają do łask, ale są super!
  • Synbiotyk, Multilac baby, suplement diety - używaliśmy przy rotawirusie i bardzo polecam jak już tylko zaczyna się jakaś biegunka u dzieci to od razu podaję ten suplement i po kłopocie.
  • Alantan plus, maść - uwielbiam tę maść, co prawda odkryłam teraz coś lepszego na odparzenia, ale ta maść jest super, żeby ewentualnie uchronić przed odparzeniem. Fajnie nawilża i pielęgnuje delikatną skórę dzieci.
  • Aromactiv+ - jeśli jeszcze nie znacie tych plasterków to musicie je poznać, są świetne, można przykleić na jakiegoś misia obok, na łóżeczko, mają mega intensywny zapach, oczyszczają nos nie tylko dzieciom, ale i Wam jeśli również przy okazji macie katar rewelacja!
  • Tami, ręczniczki bawełniane, hipoalergiczne - to jest moje odkrycie tego połogu, w szpitalu dziewczyna z sali mi je poleciła do pielęgnacji miejsc intymnych i te ręczniczki okazały się genialne, dużo lepsze niż Kindii, no po prostu czad! Bardzo Wam je polecam, żeby je zabrać do szpitala, przydadzą się też i w pielęgnacji maluszka, no rewelacja, bardzo warto!

I ot takie denko! Cieszę się, że mogłam w końcu wywalić te śmieci, bo jako że trochę się tego nazbierało to i trochę miejsca zajmowało, więc w końcu! Co prawda parę kosmetyków mi zginęło w akcji, ale to nic, przejdą na inne denko. Dajcie znać, jak Wasze zużycia i co z moich denek znacie, lubiecie albo i nie :)


5 komentarzy:

  1. Świetne danko. Sama stosuję to mydło Biały jeleń i bardzo dobrze się sprawdza.

    OdpowiedzUsuń

  2. Znam kilka produktów, które zużyłaś. Aromactiv+ stosuje u mojego 11-letniego brata przy każdym katarze, przeziębieniu itp. i polecam zawsze się u nas sprawdzają. Miałam też tą odżywkę Glisskur i na początku było ok potem miałam wrażenie, że wysusza mi włosy oddałam ją i u koleżanki było to samo.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajnie zrobilas ten wpis. Z tymi chusteczkami dla dzieci to jedna wielka katastrofa. Niby cos tak prostego i banalnego, ale zanim trafisz na odpowiednie, trzeba wykupic wszystkie sklepy i marki w okolicy :P

    OdpowiedzUsuń

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD