Dzień dobry! Zima na całego, śniegu po pas, ciągle prószy i jest cudownie na zewnątrz! Kto lubi zimę, ten na pewno jest w siódmym niebie. Ja się dopiero nastawiam na jakieś zimowe szaleństwo na stoku, ale czekam na ten moment i nie mogę się doczekać! Ale na razie zostaje mi białe szaleństwo pod domem, na sankach przy akompaniamencie śmiechu dzieci. Tak też jest fajnie i chyba dopiero zaczynam to doceniać!
A dzisiaj, mimo że za oknem biało, mam lekki powrót do lata, lekki, bo pod prysznicem lubię się rozgrzewać i lubię wakacyjny, gorący vibe. A że też w tym roku mamy większe plany na wakacje niż dotychczas, ja już powoli się nastrajam do naszego wyjazdu. Powiem Wam, że Forget Me Not ze swoim żelem pod prysznic o nazwie SUMMER EVENINGS pasuje bardzo!
Forget Me Not - summer evening
perfumowany żel pod prysznic i do kąpieli
Jak widzicie żel pod prysznic znajduje się w fajnym opakowaniu, mamy tutaj ciemniejszą butelkę, dzięki czemu właściwości produktu zachowane są na dłużej. Mamy wygodne otwarcie, które po prostu po naciśnięciu się otwiera i można używać. Na opakowaniu mamy też najważniejsze informacje. Pisałam o tym przy okazji kremu do rąk, że bardzo podoba mi się ten design, bardzo podoba mi się ta prostota, ale zarazem ta czcionka, jak z maszyny do pisania ma coś w sobie ciekawego.
Konsystencja żelu jest standardowa, fajnie się pieni, super się używa z myjką, jak i bez. Zapach za to jest obłędny, zdecydowanie przenosi mnie na jakieś rajskie wybrzeże, do ciepłego i słonecznego miejsca, gdzie nie dość, że jest ciepło, to na dodatek czas płynie wolniej i można rozkoszować się 'tu i teraz'. Uwielbiam, kiedy kosmetyki to potrafią.
Nasz perfumowany eliksir do kąpieli nadaje się pod prysznic, jak i do wanny, obstawiam, że w wannie nie dość, że raczy nas aromaterapią, bo zapach unosi się w całej łazience, to na dodatek powstaje idealna ilość i jakość piany. Jest po prostu przyjemnie.
U mnie chwilowo królują prysznice i tutaj tak samo, żel pod prysznic sprawdził się genialnie. Olejek głównie wylewam na myjkę, dzięki czemu oszczędzam produkt i mam fajną pianę, nie tracąc przy tym na zapachu i właściwościach. Żel pięknie myje, oczyszcza skórę, nie powoduje podrażnień, żadnych zaczerwienień. Przy okazji, świetnie pielęgnuje skórę, nie sprawia, że skóra jest ściągnięta, swędząca, czy cokolwiek drażniącego. Nie ma potrzeby zaraz po umyciu się, żeby użyć natychmiast balsamu do ciała. Skóra pachnie, jest delikatnie nawilżona, świeża i miła i gładka w dotyku.
A wiecie, że Forget Me Not to formuły w większości składające się ze składników pochodzenia naturalnego? Że jest to produkt wegański? Że jest bezpieczny dla środowiska i dla nas? Wiecie, że ten żel cudownie umili Wam wieczór pod prysznicem, ale i fajnie Was odświeży o poranku? Perfumowany eliksir do kąpieli i pod prysznic sprawi, że po zamknięciu oczu przeniesiecie się w cudowne, rajskie miejsce. Gwarantuję Wam aromatyczny relaks i ukojenie duszy, relaks na każdej płaszczyźnie. Ja uwielbiam pachnące kosmetyki i zawsze zwracam na to uwagę. Tutaj nie macie się o co martwić, wszystko gra i jest tak, jak trzeba!
A tak, jak trzeba jest zawsze z Pure Beauty. Te boxy kosmetyczne kryją w sobie wszystko czego potrzebujecie, od podstawowej higieny po specjalistyczne i drogie kosmetyki! Jest to idealna szansa na wypróbowanie nowych produktów, ale i na poznanie marek, o których się nigdy nie słyszało. Uwielbiam!
A Wy jaki żel pod prysznic chwilowo uwielbiacie? Macie jakiegoś ulubieńca?
[produkt otrzymany w ramach współpracy, ale jego recenzja nie była wymagana]







.png)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD