Rosadia peeling do ciała

13 stycznia 2026

 
Dzień dobry! I jak tam? Nie ma tragedii, co nie? A jest dalej pięknie! Ten mróz daj się we znaki, ale taka magia zimy! U nas bardzo dużo pracy, bardzo dużo się dzieje i jest o czym opowiadać. A tak naprawdę odliczam, odliczam do kolejnych wydarzeń, imprez, świąt, bo wiem, że każda taka mniejsza okazja przybliża mnie do naszego celu! A naprawdę optymistycznie do tego podchodzę.
A dzisiaj chciałabym Wam opisać produkt, który należy do mojej ulubionej kategorii z pielęgnacji! Kocham peelingi do ciała, to jak one cudownie wygładzają, zmiękczają skórę to jest sztos! Nie dość, że skóra jest w super stanie po użyciu, to jeszcze jest bardzo ładnie nawilżona i odżywiona. Ja jestem zachwycona i dlatego peelingi zużywam nałogowo. Więc teraz przyszedł czas na markę Rosadia, który powoli mi się kończy i już nad tym ubolewam.


Rosadia - peeling do ciała





Peeling do ciała znajduje się w standardowym słoiku, dość szerokim. Mimo że w środku musimy grzebać palcem, to zawsze możemy ratować się jakimkolwiek patyczkiem, ale i nie ma tutaj nic co by mi w tym przeszkadzało. Nie jest to aż tak nieprzyjemne, jak było kiedyś dla mnie, więc teraz całkiem okej. Na opakowaniu nie mamy zbyt wielu informacji, ale nie ma tu też dużej filozofii jeśli chodzi o stosowanie. Opakowanie jest bardzo szczelne, zakrętka bardzo dobrze działa, mimo tego że stoi pod prysznicem nie mam problemu z dostawaniem się wody do środka. 
Peeling ma delikatny zapach, który nie jest zbyt drażniący. Bardzo podoba mi się konsystencja. Peeling jest średnioziarnisty - te granulki są średniego rozmiaru, ale jest ich tak dużo i są one tak zbite, że od razu da się to odczuć na skórze. Mam wrażenie, że zmieszanie drobinek cukru z drobinkami soli robi tutaj taką robotę !


Dzięki tej konsystencji, w której znajduje się mnóstwo drobinek, mamy mega skuteczne peelingowanie. Działanie jest skuteczne i bardzo szybkie. Ja też polecam używać, jak najmniejszą ilość peelingu, nie ma potrzeby brania dużej ilości. Im mniej tym lepiej jesteśmy w stanie nad nią zapanować i masować skórę. Przy dużej ilości peeling nam po prostu spadnie i się zmarnuje, a mniejszą ilością jesteśmy w stanie wypeelingować naprawdę sporo ciała!
I ten peeling ma naprawdę ekstra działanie, skóra po użyciu jest miękka, gładka i cudowna w dotyku. Mamy też zauważalne ujędrnienie skóry, dzięki dłuższemu masażowi. Po zastosowaniu nie ma potrzeby nakładania balsamu do ciała, bo skóra jest cudownie nawilżona dzięki naturalnym olejom w składzie. Mimo to, nie pozostawia na skórze tłustego filmu, który mógłby być niekomfortowy. Tutaj naprawdę wszystko jest super !


Ja jestem zachwycona tym peelingiem. Nie znam dobrze marki, nie miałam wielu produktów od nich, a tutaj naprawdę działanie jest fenomenalne i bardzo mi się podoba ! Peeling można łatwo znaleźć wszędzie, a co najważniejsze peeling jest też super wydajny. Pamiętajcie, że nie ma potrzeby stosowania dużej ilości produktu do użycia, przy mniejszej mamy dużo lepsze efekty i nie marnujemy peelingu, dzięki czemu starcza nam na dużo dłużej! Peeling naprawdę dzięki swojemu połączeniu soli i cukru daje lepsze efekty niż peeling  z wykorzystaniem jednej substancji. Jestem zachwycona!


I zdecydowanie peelingowanie to mój ulubiony krok w pielęgnacji! Nie tylko jest mega przyjemne i relaksujące, mamy tutaj wygładzenie, nawilżenie i zarazem masaż, to pielęgnacyjnie jest tu też sztos ! Uwielbiam. A tak, jak pisałam, że nie znam marki to teraz chcę ją poznać. I wszystko dzięki Pure Beauty!

A Wy lubicie peelingi? Jakie są Wasze ulubione? Dajcie znać!


[produkt otrzymany w ramach współpracy, ale jego recenzja nie była wymagana]


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD