NIUVIU by so!flow SCALP PEELING peeling do skóry głowy

25 stycznia 2026

 
Dzień dobry! Jak się macie, co u Was słychać? Jak miła weekend? Mam nadzieję, że każdy z Was pamiętał o swoich Dziadkach w tym tygodniu! Powiem Wam, że czasem tak niewiele trzeba, żeby sprawić im radość, a tak bardzo ludzie zapominają, żeby zadzwonić, żeby poświęcić 5 minut. Mam nadzieję, że jesteśmy w stanie sprawić, żeby tak właśnie nie było. Ale takie są moje przemyślenia na koniec tego tygodnia.
Dzisiaj mam za to dla Was cudeńko! Dziadkowie są cudni, więc kosmetyk na weekend też musi być cudny. A tym peelingiem jaram się niemiłosiernie. Był w kalendarzu adwentowym od Pure Beauty, który kupiłam i jestem zachwycona. Uwielbiam peelingi do skóry głowy, ale ten to już w ogóle uwielbiam! Niuviu by so!flow i mamy kolejny sztos. Zapraszam do dokładnie recenzji i wielu zdjęć, bo dawno nie miałam aż tak fotogenicznego kosmetyku.


NIUVIU by so!flow - SCALP PEELING
peeling do skóry głowy






Peeling do skóry głowy od Niuviu ma przepiękny design! No tak mi się podoba to połączenie kolorów, niebieskiego i fioletowego, że nie mogę się napatrzeć. Bardzo ładne, na maksa spokojne, relaksujące i jest to zdecydowanie coś nowego. Bardzo mi się podoba! Nasz peeling też znajduje się w kartonowym opakowaniu, na którym są wszystkie informacje, ale na samej tubce tak samo, znajdziemy wszystko, co nam trzeba. Opakowanie posiada aplikator, mamy tutaj precyzyjne nakładanie na skórę głowy i możliwość dostania się idealnie między włosami. 
Peeling w dodatku to świetnego designu ma jeszcze przefantastyczny zapach. Naprawdę, zapach jest tak piękny, lekko słodki, owocowy, pyszny - no tak uzależniający, że ja mogę siedzieć, wąchać i jestem zachwycona. Zapach jest też dość mocny, jest wyczuwalny w trakcie aplikacji, co mi bardzo pasuje, bo jest po prostu ładny. Konsystencja jest idealna, świetnie jest wypełniona drobinkami peelingującymi, które nie są zbyt mocne, ale są wyczuwalne i robią robotę.



Ja peeling nakładam praktycznie co drugie mycie, jeśli mam możliwość. Myje włosy 2-3 razy w tygodniu, więc idealnie mi się układa. Peeling nakładam przed myciem na jakieś 15-20 minut, mam specjalny masażer do skóry głowy, który idealnie się sprawdza do peelingów i wcierek, więc nim rozprowadzam peeling na całej skórze głowy, między włosami - wykonując przy okazji masaż. Nie odczuwałam żadnego pieczenia ani podrażnienia. Peeling też nie spływał, siedział idealnie na skórze głowy między włosami. 
I peeling daje naprawdę świetne efekty. Skóra głowa jest cudownie oczyszczona, wygładzona, ale i ukojona. Nie powoduje przetłuszczania, ani sklejenia się włosów. Za to włosy są super odbite od nasady, mam wrażenie, ze lepiej rosną i jakoś tak są po prostu zdrowsze. Peeling świetnie radzi sobie z odblokowaniem porów. Cudownie wspiera pielęgnację i sprawia, że te nowe włosy są też w supoer stanie, jakby mocniejsze i zdrowsze. 



Jeśli chodzi o ten peeling to naprawdę wszystko jest tutaj fantastyczne, nie mam się do czego przyczepić. Konsystencja jest genialna, zapach jest wspaniały, a i efekty są bardzo zadowalające na maksa! Ja musze przyznać, że uzależniłam się od tego produktu i uwielbiam stosować peeling przed myciem. Poza tym, jest łatwo dostępny i w mega korzystnej cenie! No i wygląda.
Mam wrażenie, że włosy wtedy są lepsze, zdrowsze, fajniej i łatwiej się układają, a na dodatek są odbite u nasady i ich pielęgnacja jest zrobiona w 100%. Zaczynamy od skóry głowy, która jest turbo ważna jeśli chodzi o pielęgnację włosów również na długości. Używając peelingu mamy pewność, że dajemy skórze to, co trzeba. Skóra jest też ukojona i czuć przyjemne odświeżenie włosów.


Dajcie znać, czy używacie peelingów do skóry głowy? Jeśli tak to jakich i jak często? Ja jestem zachwycona, muszę sobie zrobić solidny zapas!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD