Bispol, sojowa świeca zapachowa w szkle
liśc laurowy - jeżyna
13 maja 2024
Akcja reakcja!
najlepsza pielęgnacja to regeneracja!
10 maja 2024
08 maja 2024
Pasta do zębów jest obok szczoteczki, podstawowym elementem higieny jamy
ustnej. Osoby cierpiące na nadwrażliwość zębów powinny wybierać produkty oparte
na naturalnych składnikach. Dzięki szerokiej ofercie rynkowej jest możliwość
zakupu pasty wybielającej, przywracającej naturalny wygląd szkliwa.
Zapobieganie tworzenia się kamienia nazębnego
O zdrowie jamy ustnej trzeba dbać, a szczotkowanie zębów to podstawa
codziennej higieny jamy ustnej. Nie wystarczy jednak ograniczyć się jedynie do
mycia zębów. Higiena jamy ustnej obejmuje również nitkowanie i
czyszczenie zębów po każdym posiłku. Do płukania jamy ustnej można
użyć specjalnego płynu lub wody. Właściwa dbałość o uzębienie zapobiega
powstawaniu płytki nazębnej. Jest to miękka, lepka substancja, która może być
niewidoczna, ale wymaga usuwania, ponieważ twardnieje, tworząc kamień nazębny.
Ten z kolei staje się przyczyną próchnicy, chorób dziąseł, a często przyczynia
się do utraty uzębienia. Powoduje również przebarwienia i nieprzyjemny zapach z
ust. Chcąc mieć ładne zęby, a przede wszystkim zachować je do późnej starości,
trzeba zadbać o higienę jamy ustnej.
Pasta do zębów do jamy ustnej
Podstawą ładnego uśmiechu jest dbałość o jamę ustną. Do
mycia zębów należy wybrać odpowiednią szczoteczkę. Miękkie włosie może nie być
w stanie usunąć osadu i resztek jedzenia, natomiast zbyt twarde spowoduje
krwawienie dziąseł. Ważna jest pasta do
zębów, co wydaje się oczywiste, ale na rynku dostępnych jest wiele
produktów, z których trzeba wybrać ten właściwy.
Do mycia zębów, pasta powinna mieć odpowiedni smak, by szczotkowanie dziąseł
sprawiało przyjemność. Kolejną sprawą jest skuteczność. W szczelinach uzębienia
gromadzą się bakterie i pigmenty, powodujące próchnicę. Trzeba dobrać pastę z
takim składem, żeby móc je definitywnie usuwać. Dobrze sprawdzają się
wybielające pasty, które usuwają plamy i przywracają zębom naturalną biel.
Podczas zakupu produktu warto zwracać uwagę, żeby pasta do zębów zapewniała
długotrwałą świeżość.
Naturalne pasty do zębów wrażliwych
Na rynku dostępne są pasty wybielające dla osób z nadwrażliwością
zębów. Naturalny skład produktów, bez barwników, konserwantów czy
innych związków chemicznych, zapewnia skuteczne ich działanie. Do produkcji
wykorzystywane są rośliny i minerały oraz inne bezpieczne dla organizmu
składniki. Niektórzy producenci fluor zastępują szałwią, imbirem, rumiankiem
lub czarnuszką. Dzięki temu, u osób uczulonych na fluor, nie występują reakcje
alergiczne.
Naturalne pasty likwidują nieświeży oddech i kontrolują bakterie jamy
ustnej, korzystnie wpływając na dziąsła. W niektórych produktach fluor jest
wzbogacany miętą oraz innymi ekstraktami roślinnymi. Kremowa konsystencja
pasty nie tylko zapewnia delikatne mycie jamy ustnej, ale zapobiega próchnicy i
powstawaniu kamienia nazębnego, poprzez usuwanie płytki nazębnej. Potrójna
ochrona przez 24. godziny przed działaniem kwasów cukrowych zapewnia świeży
oddech każdego ranka, bezpieczeństwo dla uzębienia i odbudowuje zęby podczas
snu.
Podsumowanie: mycie zębów a pasty do zębów
Pasta powinna być przeznaczona do danego rodzaju zębów i dziąseł.
Szczególnie osoby zmagające się z nadwrażliwością, muszą zwracać uwagę na
skład. Warto wybierać pasty do zębów oparte na ekstraktach roślinnych i
minerałach, gdyż są zdrowe dla organizmu. Działają przeciwpróchniczo,
odświeżają oddech, usuwają płytkę nazębną i zapewniają 24. godzinną ochronę.
Wybierając pastę do zębów o zniewalającym zapachu, mycie jamy ustnej jest
czystą przyjemnością.
Artykuł sponsorowany
Arganove, naturalny pumeks hammam
06 maja 2024
Cieszę się też, bo już widzę zmiany i fakt, że wykorzystuję ten wolny czas dla siebie. Odkopałam parę kosmetyków i zaczynam od nowa wzmożone dbanie o siebie! Nardzo6mi się to podoba, bo zdecydowanie dodaje mi to pewności siebie. I tak też się stało, że postanowiłam znowu zadbać o swoje stopy a wiecie, że tego nie lubię robić i jak mogę to omijam tę część ciała. Ale, w ostatnim boxie Pure Beauty pojawił się dobrze mi znany pumeks naturalny hammam od Arganove. Więc jest to idealny moment na recenzję!
Pumeks naturalny jak widzicie bardzo różni się od typowych pumeksów, które przynajmniej ja znam z domu. Zazwyczaj były to typowe tarki, które mocno zdzierały twardy naskórek ze stóp. Tutaj mamy pumeks, który wygląda bardzo przyzwoicie, choć trochę orientalnie, ma wygodny uchwyt do trzymania w dłoni, który zdecydowanie ułatwia korzystanie z niego. Bardzo wygodnie ściera się nim pięty w wannie, jak i pod prysznicem, tak samo, jak i wykonuje masaż ciała. Nie podrażnia żadnej części ciała, nie wyrządza jakiejkolwiek krzywdy, nie wymaga żadnych dodatkowych kosmetyków, jest zupełnie samowystarczalny, wystarczy woda. Pamiętamy, że używamy tylko i wyłącznie na mokrą skórę.
Denko, kwiecień 2024!
03 maja 2024
- Facelle, chusteczki do higieny intymnej, aloes - w końcu coś popracowali nad tymi chusteczkami, kiedyś kiedyś ich używałam i były najlepsze, potem zmieniło się opakowanie i mam wrażenie, że materiał był bardziej podatny na podarcia, natomiast teraz ta jeszcze nowsza wersja jest naprawdę bardzo spoko. Dobrze nawilżone, dobrze oczyszczają i odświeżają okolice intymne, idealnie sprawdzają się w różnych okolicznościach, bardzo polecam.
- Faceboom - seboom - normalizująco oczyszczające chusteczki do demakijażu - one były mega nawilżone produktem, oczyszczając twarz czy cokolwiek innego, zaczynały się aż pienić i nie wymagały dodatku wody. Dla mnie rewelacja. Dobrze oczyszczały twarz z makijażu, zabrudzeń itd. Poza tym, ja te chusteczki wykorzystywałam również przy dzieciach, które obecnie uwielbiają mazać się pisakami i mazakami i mogę zagwarantować, że pomagały bardzo i ładnie oczyszczały skórę ze wszystkiego.
- Schwarzkopf Glisskur, night elixir, overnight repair, esencja nocna - moje odkrycie pudełka Pure Beauty, ta próbka sprawiła u mnie, że byłam pod ogromnym wrażeniem konsystencji, działania, zapachu - wszystkiego. Moje włosy następnego dnia po nałożeniu były znacząco gładsze, milsze i jakoś ładniejsze. Wyglądały też na zdrowsze. Ja bardzo polecam. Kupiłam pełnowymiarowy produkt i regularnie używam!
- Aloesove, żel pod prysznic i szampon 2w1 - kolejny produkt, który u mnie super się sprawdził. Bardzo przyjemny żel pod prysznic, miał bardzo fajny, delikatny zapach, jest też bardzo wydajny, ale nie testowałam tego produktu, jako szampon do włosów, ale jako żel pod prysznic jestem bardzo zadowolona!
- Mixa, hyalurogel, krem hialuronowy na noc - bardzo wydajny, ale i świetnie działający krem do twarzy! Super konsystencja, bardzo delikatna i taka puszysta, jak chmurka. Poza tym, jest bardzo treściwy i czuć, że jest wypełniony świetnymi składnikami aktywnymi. Zapach ma bardzo delikatny, ale utrzymuje się dosyć długo, co mi nie przeszkadza, bardzo mi to pasuje. Działanie jest świetne. Twarz jest pięknie nawilżona, odżywiona i zregenerowana. Idealnie sprawdza się przy podrażnieniach, co jest świetne!
- Himalaya, anti-plaque, ziołowa pasta do zębów - rzadko kiedy zachwycam się pastami do zębów, jakoś mam wrażenie, że te pasty do zębów są zazwyczaj bardzo standardowe, typowe i nie ma się czym tutaj wyróżnić. Ale, ta pasta do zębów jest naprawdę genialna. Nie spodziewałam się, że jakakolwiek pasta ziołowa da mi to, co typowe drogeryjne produkty, czyli super odświeżenie i genialne uczucie czystości zębów. Dla mnie super!
- Farmona, TUTTI FRUTTI, Gruszkowe ujędrnienie, peeling cukrowy do ciała - wiecie, że ja uwielbiam cukrowe peelingi do ciała, uwielbiam takie mocne ścieranie suchego naskórka. Tutaj ten peeling świetnie się sprawdza, ma dość mocne i spore ziarenka peelingu, dobrze ujędrnia i wygładza skórę. Jest też wydajny i pozostawia skórę nawilżoną i odżywioną, ja bardzo polecam.
- Bielenda Professional, acid booster, tonik z kwasem PHA 3% - dla mnie ten tonik jest przyjemny, ale nie jest jakiś super. Konsystencja jest okej, fajnie nakłada się na twarz i mam wrażenie, że dobrze działa, ale nie jest jakiś znakomity. Nie zauważyłam ogromnych zmian przy dłuższym stosowaniu, wiadomo jakieś tam były, ale no jakoś tak bez szału.
- BioKap - anticaduta - szampon wzmacniający przeciw wypadaniu włosów - ten szampon u mnie sprawdził się tak połowicznie, fajnie oczyszczał włosy, bardzo fajnie odbijał te włosy od nasady, ale z kolei na długości mam wrażenie, że jakoś tak dziwnie moje włosy reagowały na ten szampon. Na pewno mam wrażenie, że on jakoś tak wypełniał włosy, sprawiał, że objętość wydawała się większa, ale mam wrażenie, że tutaj zabrakło w moim przypadku odpowiedniej pielęgnacji PEH, żeby jakoś to wyrównać.
- Bielenda MakeUp Academy, eco płynny fluid naturalny - i tutaj znowu ten fluid był w porządku, krycie miał delikatne, bardzo delikatne. W moim przypadku wszystkie przebarwienia, piegi, pieprzyki w dalszym ciągu są widoczne, ale od czasu do czasu dla mnie takie delikatne krycie było w porządku. Efekt photoshopa lubię na imprezy, na ważniejsze wydarzenia, tak na co dzień lubię coś delikatniejszego, ale nie aż tak delikatnego jak ten Bielenda. Więc jak ktoś ma nieskazitelną skórę, to ten eco fluid byłby genialny!
- Ziaja, zajka, kremowy olejek myjący dla dzieci na ciemieniuchę, łagodny dla skóry - uwielbiam ten produkt myjąc włosy moim dzieciom. Co prawda nie powiem, że genialnie działa na ciemieniuchę, bo tutaj w dalszym ciągu musimy działać oddzielnie, ale... jest super delikatny, pięknie pachnie i sprawia, że włosy są mięciutkie, sypkie, fajnie oczyszczone i po prostu cacy!
- Jordan, pasta do zębów - pisałam już o tej paście do zębów nie raz, ja ją bardzo lubię i moje dzieci ją tolerują myjąc zęby, więc jestem bardzo na tak!







.png)




.png)





.png)






.png)
.png)
.png)
.png)
.png)